Dotacja dla „Krytyki Politycznej”, ale nie dla „Frondy”

„Fronda”, „Christianitas” i „Pressje” nie dostały pieniędzy od resortu kultury na 2011 rok – informuje „Rzeczpospolita”.

„Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego co roku przyznaje dotacje na rozwój czasopism kulturalnych. W tym roku do podziału miało 3 mln zł. Pieniądze rozdzielał Instytut Książki – instytucja powołana przez MKiDN (w 2004 r.) do promocji literatury i czytelnictwa. Podstawą były złożone przez czasopisma wnioski. Oceniał je zespół niezależnych ekspertów powołanych przez ministra Bogdana Zdrojewskiego. Składu zespołu nie ujawniono. – Będzie to możliwe w momencie zakończenia wszystkich czynności związanych z wnioskami – tłumaczy Małgorzata Kanownik z Instytutu Książki”.

„Z nieoficjalnych informacji, do których „Rz" dotarła, wynika, że wnioski oceniali m. in.: Grzegorz Gauden, dyrektor Instytutu Książki, Piotr Dobrołęcki, naczelny „Magazynu Literackiego Książki", i Tomasz Makowski, dyrektor Biblioteki Narodowej”.

Tym razem pominięto prawicowe periodyki. „Najwyższą przyznaną sumą jest 140 tys. zł. Tyle dostały m.in. „Krytyka Polityczna", „Więź", „Znak", „Książki w Tygodniku: Magazyn Literacki", dodawany do „Tygodnika Powszechnego", i „Res Publica Nowa". 100 tys. zł dostał gdański „Przegląd Polityczny". Jego naczelny Wojciech Duda pismo zakładał z premierem Donaldem Tuskiem, którego jest przyjacielem i doradcą”.

„Decyzja zespołu wzbudziła kontrowersje wśród wydawców niektórych czasopism. Twierdzą, że pominięto te, które w sporze ideowym i politycznym są po przeciwnej stronie niż rząd. – Pominięto przede wszystkim czasopisma prawicowe i chrześcijańskie – twierdzi Paweł Milcarek z „Christianitas".

„– Od kilku lat Instytut Książki ma przechył w stronę liberalno-lewicową, co widać po liście czasopism, które dostały pieniądze – wtóruje mu Arkady Rzegocki, naczelny kwartalnika „Pressje", który w tym roku po raz pierwszy nie dostał dotacji”.

Dotacji nie dostała też „Europa. Miesięcznik idei" Roberta Krasowskiego.

„– Pieniędzy było mniej niż w ubiegłych latach i pojawił się dramatyczny dylemat, komu je przyznać – tłumaczy Grzegorz Gauden”.

„– Słyszałem uzasadnienie, że jest za mało pieniędzy i trudno dać je wszystkim – mówi Milcarek. – Jednak co roku „Krytyka Polityczna" dostaje spore sumy, a inni są regularnie pomijani. To manipulowanie za pomocą pieniędzy możliwością dialogu”.

Czytaj więcej: www.rp.pl/artykul/118849,618364-Dotacje-glownie--w-lewo.html

opr. tor

 


Telewizja publiczna: Wrócą prezesi?

PiS może znowu zawładnąć telewizją publiczną. Możliwe, że dwaj PiS-owscy prezesi Romuald Orzeł i Przemysław Terlikowski w poniedziałek przejmą władzę na Woronicza w Warszawie - przewiduje Agnieszka Kublik w "Gazecie Wyborczej".

„W poniedziałek kończy się trzymiesięczne zawieszenie dwóch związanych z PiS prezesów. Doszło do niego z inicjatywy SLD. Jak pisze "GW" nie jest do końca jasne, czy do pracy mają wrócić 28 lutego rano, czy dopiero 1 marca. Ma to istotne znaczenie, bo rada nadzorcza TVP ma zamiar ich ponownie zawiesić. Organ ten zbierze się dopiero 28 lutego po południu”.

Według „Gazety Wyborczej” na Woronicza rozważany jest najczarniejszy scenariusz: Orzeł i Tejkowski wracają w poniedziałek rano i przejmują władzę w telewizji publicznej.

Agnieszka Kublik, pisze, że gdyby ten scenariusz się ziścił, to na antenę prawdopodobnie wróciłyby programy prowadzone przez dziennikarzy i publicystów prawicowych: "Warto rozmawiać" Jana Pospieszalskiego, "Misja specjalna" Anity Gargas i "Bronisław Wildstein przedstawia".

Cały artykuł dostępny w dzisiejszym wydaniu "Gazety Wyborczej".

www.gazeta.pl/0,0.html

opr. tor

 


Agora w górę

Agora - właściciel "Gazety Wyborczej" oraz portalu Gazeta.pl - opublikował wyniki finansowe za 2010 r. Zysk netto spółki wzrósł do 72 mln zł wobec 37 mln zł rok wcześniej – chwali się wydawca na łamach „Gazety Wyborczej”.

„Przychody spółki w zeszłym roku sięgnęły 1,116 mld zł, podczas gdy w 2009 r. było to 1,11 mld zł. Do poprawy przyczyniło się przede wszystkim przejęcie sieci kin Helios, które zasiliło Agorę wpływami ze sprzedaży biletów i przekąsek w barach kinowych. Sprzedaż wejściówek przyniosła w IV kwartale zeszłego roku 33,2 mln zł, a przekąsek - 10 mln zł . Ponadto na wyniki wpłynęło ożywienie na rynku reklamowym oraz dalsza redukcja kosztów w spółce”.

"Gazeta Wyborcza" - flagowy produkt wydawnictwa - utrzymała w zeszłym roku pozycję lidera wśród dzienników opiniotwórczych, choć jej sprzedaż egzemplarzowa spadła o 9,4 proc. do 335 tys. egzemplarzy. Pomimo spadków wydatków na reklamę w prasie tytułowi udało się utrzymać największy udział w tym rynku na poziomie 38 proc. Swój udział w wysokości 4 proc. zachował również bezpłatny dziennik "Metro". Łączne przychody prasowego ramienia Agory ("Gazeta Wyborcza", "Metro", serie wydawnicze) spadły o 7,6 proc. do 644 mln zł”.

„Piotr Niemczycki, prezes spółki, podkreśla, że w zeszłym roku grupa zaczęła udostępniać swoje treści na coraz większej liczbie urządzeń mobilnych. Kwartalnik "Wysokie Obcasy Extra" był pierwszym polskim tytułem, który zaoferował czytelnikom wersję na iPada. Na początku tego roku na tablecie Apple'a zadebiutowała również aplikacja serwisu Wyborcza.pl. - Chcemy być neutralni wobec technologii, dzięki której udostępniamy nasze treści - podkreśla prezes Agory. Dodaje on, że spółka pracuje nad aplikacjami na kolejne urządzenia przenośne pracujące na systemie operacyjnym Android (jak np. tablet Galaxy Tab produkowany przez Samsunga)”.

czytaj więcej: wyborcza.biz/biznes/1,101558,9165783,Agora_poprawia_wyniki__Pomoglo_przejecie_Heliosa.html

opr. tor

 


Bloger Kropiwnicki

Do znanych polityków, którzy prowadzą swoje blogi dołączył były minister i prezydent Łodzi, obecnie doradca prezesa NBP, Jerzy Kropiwnicki. Swoje opinie publikuje na portalu Onet.pl.

Ostatni wpis poświęcił 30 rocznicy strajków studenckich - „ jednego z najważniejszych wydarzeń w historii Polski” – która „przeszła niezauważona w mediach centralnych”. Rocznicę tę zorganizowało w Łodzi, mieście historycznego strajku, Niezależne Zrzeszenie Studentów.

„Dzienniki centralne niemal jej nie zauważyły” – pisze Jerzy Kropiwnicki. „Przejrzałem pod tym kątem wszystkie centralne dzienniki”.

Rocznicę pominęli nie tylko dziennikarze, ale i politycy. „Nie przyjechał do Łodzi żaden polityk nie-łodzianin. Nie, żebym nie doceniał obecności wicemarszałka Stefana Niesiołowskiego oraz łódzkich ministrów – Cezarego Grabarczyka i Krzysztofa Kwiatkowskiego oraz łódzkich senatorów i posłów. A także Prezesa NBP Marka Belki. Ale miał być Premier i Przewodniczący Parlamentu Europejskiego. „Coś” im przeszkodziło. Premier „po prostu” nie potwierdził obecności. A Przewodniczącemu PE „opóźnił się” samolot. Podejrzewam, że po prostu woleli nie być”.

Kto temu zawinił? Zdaniem byłego prezydenta Łodzi „oczywiście główną winę ponosi warszawski NZS, który wolał obniżyć rangę tych obchodów, niż pozwolić, by przypomniano zasługi studentów Łodzi. Ale winę ponosi także Prezydent miasta, że się poddała się niszczącej kampanii łódzkiej Gazety Wyborczej. W ten sposób szansa na zaistnienie Łodzi na miarę zasług jej młodych obywateli została zaprzepaszczona. Szkoda”.

Czytaj: jerzy-kropiwnicki.blog.onet.pl/21-02-2011-Uroczystosc-lokalna,2,ID422217637,n

opr. tor

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl