Zarząd TVP nie potrzebuje doradców

Juliusz Braun, p.o. prezes TVP, chce zwolnić wszystkich doradców zarządu. Ma to przynieść oszczędność grubo ponad miliona złotych rocznie – dowiedział się „Newsweek”.

Joanna Stempień-Rogalińska, rzecznik prasowy TVP wyjaśnia:
„– Skończymy także z praktyką dublowania stanowisk. Teraz nad tymi samymi sprawami, którymi zajmują się doradcy, pracują też główni specjaliści”.

Nieoficjalnie „Newsweek” ustalił, że „wynagrodzenia siedmiu obecnie zatrudnionych doradców wahają się od 14 tys. do 20 tys. zł. Do tego dochodzą koszty utrzymania samochodów służbowych, sekretariatu czy telefonów”.

Jacy profesjonaliści doradzają Zarządowi? Ano na przykład „były poseł Samoobrony i kandydat na europosła z ramienia Libertasu Bolesław Borysiuk”.

Czytaj: www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/tvp-pozegna-sie-z-doradcami,75035,1

opr. tor

 


Kłótnia w rodzinie Agory

Kinowa spółka Agory, Helios, od czterech lat spiera się w sądzie z mniejszościowym udziałowcem. Dla rynku to niespodzianka – uważa „Rzeczpospolita”.

„Kinowe spółki Helios i Kinoplex, które w ubiegłym roku od dwóch funduszy inwestycyjnych (FMO i Nova Polonia) za ponad 26 mln euro kupiła Agora, zamierzają się połączyć. Nie byłoby w tym nic szczególnego, gdyby nie to, że przeciw Heliosowi od prawie czterech lat toczy się proces, który dotyczy m.in. niegdysiejszego przejęcia Kinopleksu”.

„Pozew złożył mniejszościowy udziałowiec Heliosa Tomasz Gromkowski. Na jego wniosek sąd ustala (sprawa jest w pierwszej instancji), czy uchwała pieczętująca przejęcie Kinopleksu przez Heliosa mogła zostać podjęta z naruszeniem zapisów statutu i umowy akcjonariuszy Heliosa. W najgorszym dla spółki razie może to anulować jej ważność”.

O szczegółach tego sporu czytaj:

www.rp.pl/artykul/67344,641041-Spolka-Agory-procesuje-sie.html

opr. tor

 


TV Puls poszła w górę

Najmniejsza w Polsce stacja komercyjna porozumiała się z największą platformą cyfrową w sprawie... miejsca na liście kanałów. W efekcie TV Puls awansowała z pozycji 136. na 86. wśród stacji dostępnych na Cyfrowym Polsacie – informuje wyborcza.biz.

Olga Zomer, rzeczniczka Cyfrowego Polsatu, wyjaśnia:

„- O kolejności kanałów na liście decyduje nasza polityka programowa, która uwzględnia m.in. oglądalność kanałów, zainteresowanie, jakim cieszą się wśród widzów, tematykę i charakter kanału”.
„TV Puls prowadziła rozmowy z platformą od ponad roku. Według kierownictwa stacji umieszczenie jej programu poza pierwszą setką na liście utrudniało widzom dotarcie do niej. Poskarżyli się nawet do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Bezskutecznie. Choć w pozostałych dwóch platformach - Cyfrze+ oraz N - stacja zajmuje na listach kanałów 10. miejsce. Szansa na zmianę pojawiła się dopiero w tym roku, gdy z największej platformy wycofała się grupa kanałów tematycznych BBC, zwalniając miejsca 39, 63, 80, 92. "Pozycja 86. (...) pozwoli stacji szybciej dotrzeć do widzów z nową, wiosenną ramówką" - czytamy w komunikacie stacji”.

„Wiosenna ramówka TV Puls wystartowała 12 marca. W zeszłym miesiącu udało jej się zwiększyć swój udział w widowni o 13,29 proc. wobec analogicznego okresu rok wcześniej. Dariusz Dąbski, prezes i właściciel stacji, zapowiada, że w tym roku zamierza ona przeznaczyć na program ok. 20 mln zł”.

Czytaj: wyborcza.biz/biznes/1,101558,9396770,TV_Puls_wyzej_na_pilocie__Porozumienie_z_Cyfrowym.html

opr. tor

 


Na Słowacji sieć również odpłatna

Na Zachodzie już od dawna wydawcy wprowadzają opłaty za czytanie ich artykułów w sieci. „New York Times” daje czytelnikom bezpłatny dostęp do 20 artykułów na miesiąc. W Polsce po niedawnym, odważnym kroku wydawcy „Przekroju” trwa dyskusja: Czy internauci są gotowi płacić za całkowity dostęp do treści?

Tymczasem - jak donosi „Gazeta Wyborcza” – także „największe słowackie redakcje wprowadzają opłaty za dostęp do swoich witryn w sieci”.

„Darmowe pozostaną tylko najważniejsze informacje. Dostęp do pozostałych części serwisów, jak np. komentarze czy nagrania wideo, będzie płatny. Miesięczny abonament ma wynosić 2,9 euro, a tygodniowy - 0,90 euro”.

„Na czele tej inicjatywy stoi Tomáš Bella z firmy doradczej NextBig, która opracowała system płatności internetowych Piano wraz z agencją reklamową Etarget. - Każdy z wydawców będzie samodzielnie decydował, które części swego serwisu objąć opłatami, a które pozostawić otwarte. Część gazet może pobierać pieniądze np. za możliwość komentowania artykułów na forach, inne decydują się wprowadzenie opłat za porady ekspertów online - powiedział nam Tomáš Bella. Do tej pory udało mu się pozyskać do koalicji cztery dzienniki ("Hospodarske Noviny", "Pravda", "SME" oraz "Dennik Sport"), tygodnik ("Tyzden"), miesięcznik ("PC Revue") oraz jedną stację telewizyjną JOJ”.

„Od 17 kwietnia słowackie media zaczną informować o płatnym dostępie na swoich witrynach, a pierwsze płatności za pośrednictwem Piano będą pobierane od 2 maja”.

Czytaj:

wyborcza.pl/1,75248,9417763,Slowackie_redakcje_chca_oplaty_za_dostep_do_witryn.html

opr. tor

 


Polak potrafi omijać zakazy

Partie z łatwością mogą ominąć zakaz emisji reklam wyborczych w telewizji lub radiu – donosi „Rzeczpospolita”.

„Zmiany, które posłowie w lutym wprowadzili do kodeksu wyborczego, przewidują, że w kampanii wyborczej partie będą miały całkowity zakaz emisji płatnych reklam radiowych i telewizyjnych. Dopuszczalne są jedynie reklamy w prasie i Internecie. W radiu i telewizji komitety wyborcze muszą się zadowolić bezpłatnym czasem antenowym”.

„Miało to też zaowocować oszczędnością pieniędzy, które partie czerpią głównie z budżetu. Drogie reklamy telewizyjne są bowiem najbardziej kosztownymi elementami każdej kampanii wyborczej”.

Ale – jak zauważa „Rzeczpospolita” - zakazy te można ominąć: „jeśli ogłoszenie kupi organizacja społeczna, reklama będzie legalna”

„W definicji ogłoszeń, których rozpowszechnianie jest zabronione, napisano bowiem, że muszą one być zlecone przez komitet wyborczy. Wystarczy więc, że ogłoszenie wykupi na przykład organizacja społeczna zaprzyjaźniona z ugrupowaniem, a emisja reklamy już będzie legalna”.

„W PKW potwierdzają, że tego typu próby obejścia przepisów nie tylko mogą się pojawić, ale nawet nie byłyby niczym nowym. W poprzednich kampaniach zdarzały się podobne próby obchodzenia narzucanych przepisami limitów”.

Czytaj: www.rp.pl/artykul/118849,641604-Dziurawy-zakaz-platnych-spotow-.html

opr. tor

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl