Przegląd prasy 13 kwietnia
Czy prezesem pozostanie Juliusz Braun
Największe szanse na wejście do zarządu TVP ma dwóch polityków Platformy i PSL oraz osoba związana z lewicowym stowarzyszeniem – uważa Kamila Baranowska w „Rzeczpospolitej”
Dzisiaj rozpoczyna się ostatni etap wyboru władz TVP: rozmowy kwalifikacyjne. Z dziewięciu kandydatów do zarządu „rada nadzorcza wybierze trzech, których ostatecznie będzie musiała zatwierdzić KRRiT”.
„Najbardziej prawdopodobny skład – jak pisze Kamila Baranowska - to: prezes dla PO i po jednym miejscu dla PSL i SLD – mówi się nieoficjalnie na Woronicza.Największe szanse na zostanie prezesem ma Juliusz Braun (dziś p.o. szefa TVP), były polityk Unii Wolności, ostatnio urzędnik resortu kultury. Prócz niego do zarządu mogą wejść Marian Zalewski, wiceminister rolnictwa z PSL, oraz Bogusław Piwowar kojarzony ze Stowarzyszeniem "Ordynacka"”.
„Scenariusz ten daje PO pełną kontrolę nad TVP. Ale żeby go zrealizować, niezbędna jest zgoda SLD, który w KRRiT może blokować decyzje. PO obiecuje Sojuszowi zachowanie wpływów w Dwójce. Ale TVP Info miałaby się już dostać PSL, co w roku wyborczym nie jest na rękę szefowi SLD Grzegorzowi Napieralskiemu”.
„Zarząd w składzie Braun, Zalewski, Piwowar to niejedyna rozważana opcja. Dworak wolałby jednoosobowe kierownictwo. Ale skoro zarząd ma być trzyosobowy, skłania się ku zestawowi: Braun, Robert Kozak (szef "Wiadomości" za prezesury Dworaka) i ktoś z PSL (Zalewski) lub SLD (np. Sławomir Zieliński – szef TVP 1 za prezesury Roberta Kwiatkowskiego). Trudno będzie mu to jednak przeforsować, bo i SLD, i PSL chcą mieć swojego człowieka w zarządzie”.
Czytaj więcej:
www.rp.pl/artykul/118849,642027-Odpolitycznianie-mediow-PO-takze-sie-nie-uda.html
opr. tor
Alarmująco niski abonament
Sytuacja finansowa Polskiego Radia jest dramatyczna, na 2011 r. zaplanowano 18 mln zł straty, likwidacją zagrożone są zespoły artystyczne - mówi wiceprezes spółki Władysław Bogdanowski – a cytuje go „Rzeczpospolita” (za Polską Agencją Prasową).
„Wszystkiemu winne mają być spadające wpływy z abonamentu TV”.
Wiceprezes Polskiego Radia na spotkaniu w senackiej komisji kultury podkreslił, że „niezbędne jest pilne podjęcie dwojakich działań: parlament powinien przygotować ustawę gwarantującą skuteczne ściąganie abonamentu, a radio przeprowadzić gruntowną restrukturyzację”.
„Bogdanowski przytoczył dane, z których wynika, że w 2010 r. spółka otrzymała z abonamentu 156 mln zł, a plan na 2011 r. zakłada ok. 120 mln zł”.
„Polskie Radio poinformowało przy tym, że Program 1 kosztował w 2010 r. 35 mln zł, Program 2 - 24 mln zł, 3 - 29,8 mln zł, 4 - 14,6 mln zł, Polskie Radio dla Zagranicy - 13,4 mln zł. Radio przedstawiło też koszt utrzymywania zespołów artystycznych: Polska Orkiestra radiowa kosztowała 2,7 mln zł, Chór PR - 1,8 mln zł, a Orkiestra Kameralna Amadeus w Poznaniu - 1,4 mln zł”.
„Członek KRRiT Sławomir Rogowski mówił, że w 2011 r. do zagospodarowania będzie ok. 385 mln zł z abonamentu. Po ok. 120 mln zł otrzymać mają: tzw. duże radio i regionalne spółki radiofonii publicznej, ok. 144 mln zł trafią w sumie do TVP i regionalnych oddziałów telewizji”.
„Tymczasem, jak szacuje KRRiT, dla dobrego funkcjonowania mediów publicznych potrzeba ponad 1 mld zł publicznych pieniędzy”.
„W nie lepszej sytuacji niż tzw. duże radio są regionalne spółki radiofonii publicznej. Np. Radio Łódź poinformowało, że na 2011 r. planuje 2 mln zł straty. Spółki regionalne oprócz niskich wpływów z abonamentu skarżyły się na bardzo wysokie koszty emisji i "haracze autorskie", jak nazywano opłaty z tytułu praw autorskich, które spółki musza przekazywać do ZAIKS-u”.
Czytaj:
www.rp.pl/artykul/118849,641971-Polskie-Radio-w-trudnej-sytuacji.html
Opr. tor
„Tygodnik Powszechny” typuje Hienę Roku
W debacie wokół książki Romana Graczyka powiedziano już wiele. Trafiały się głosy merytoryczne, były „recenzje” sprowadzające się do obelg wobec autora bądź wobec „Tygodnika” – tak zaczyna swój komentarz publicysta „Tygodnika Powszechnego Wojciech Pięciak.
„Ale jeden głos był wyjątkowy: miesięcznik „Press” (pismo branżowe, cenione przez dziennikarzy) wprowadził do polskiej publicystyki nową jakość. O ile w PRL-owskich mediach była to metoda nierzadka, o tyle po 1989 r. z podobnymi technikami mieliśmy do czynienia sporadycznie (np. w niektórych publikacjach tygodnika „Nie”). Tymczasem teraz sięgnęło po nią pismo aspirujące do roli „arbitra elegancji”, przyznające nagrody „Grand Press”, cenione w branży. Ciężar gatunkowy tej metody w niewielkim stopniu oddają takie określenia, jak pomówienie czy potwarz. Lepiej robi to jedno z tych niemieckich słów, które weszły do słownika globalnego: Rufmord – „zabicie czyjejś godności, czyjegoś dobrego imienia”” – pisze Wojciech Pięciak i przechodzi do konkretów: „Autor „Pressa” Mariusz Kowalczyk napisał tekst o towarzyskim kontekście książki Graczyka: o nim i ludziach, którzy przed 20-30 laty z nim się przyjaźnili i pracowali, także w podziemiu. Jeden z nich, Jerzy Skoczylas (dziś prowadzący w „Pressie” rubrykę „Wtopy”, tj. punktujący potknięcia dziennikarzy), twierdzi, że w 1984 r. Graczyk wydał go Służbie Bezpieczeństwa. Ów zaprzecza i wskazuje na protokół swego przesłuchania, podczas którego – zapytany, z kim współpracuje – odmówił zeznań (redakcja „TP” posiada kopię dokumentu)”.
„Choć autor „Pressa” wie, że taki dokument istnieje (mówi mu o tym sam Graczyk), nie sięga po niego, nie weryfikuje oskarżenia. Więcej: buduje wokół niego puentę. Co prawda w trybie warunkowym („mógłbym napisać, że Graczyk na milicji wydał kolegę”), ale w świat idzie przekaz: to, czy Graczyk wydał, nie jest kwestią faktów, ale interpretacji. Tymczasem fakty są bezsporne: protokół przesłuchania pokazuje, że Graczyk nikogo nie wydał”.
Wojciech Pięciak, publicysta i zarazem kierownik działu zagranicznego „Tygodnika Powszechnego” podpowiada, co z tym fantem zrobić: „Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich przyznaje tytuł „Hieny Roku” – za szczególne lekceważenie zasad dziennikarskiej etyki. Mariusz Kowalczyk zasłużył na ten tytuł w tegorocznej edycji”.
Czytaj:
tygodnik.onet.pl/0,62036,hiena_roku,komentarz.html
opr. tor
Prezydent wkracza do sieci
Bronisław Komorowski szykuje wejście na portale społecznościowe – donosi Karol Manys w „Rzeczpospolitej” i informuje, co ustalił: „ Uruchomiony ma zostać oficjalny profil prezydenta na Facebooku. Głowa państwa ma też być aktywna na Twitterze (…) Na portalu Flickr, który jest z kolei używany do udostępniania zdjęć, będzie można znaleźć fotografie Komorowskiego – także te mniej formalne. Kancelaria Prezydenta zacznie również publikować materiały filmowe w serwisie Youtube. Pierwsze już się tam pojawiły”.
„– Prace koncepcyjne już zakończyliśmy. Pozostaje tylko uruchomienie wszystkich elementów. Chcemy to połączyć ze zmianą strony w Internecie. Generalnie chodzi zaś o to, by przybliżyć prezydenta ludziom i uczynić w pełni interaktywnym – mówi "Rz" jeden z urzędników kancelarii”.
„Jednym z pomysłów na zbliżenie prezydenta do użytkowników sieci ma być możliwość zadania mu pytań za pośrednictwem strony www. Spośród wielu propozycji internauci mają sami wskazać w głosowaniu najciekawsze, na które Komorowski sam odpowie na Youtubie. – Jeśli zainteresowanie tą formą komunikacji będzie duże, postaramy się jak najczęściej stwarzać taką możliwość” – dodaje Trzaska-Wieczorek, dyrektor biura prasowego Urzędu Prezydenta.
„Politolodzy oraz specjaliści od marketingu politycznego są zgodni – wzmożenie aktywności prezydenta w Internecie jest dobrym krokiem”.
Czytaj:
www.rp.pl/artykul/118849,641983-Prezydent-rusza-w-siec.html
opr. tor
Na Samsungu „Ranczo” za darmo
Telewizja publiczna porozumiała się z koncernem Samsung i wprowadza do telewizorów tej firmy aplikację pozwalającą oglądać jej programy przez Internet – informuje wyborcza.biz.
„Produkcje TVP, za które użytkownicy jej serwisu internetowego muszą płacić, będą dostępne na telewizorach Samsung za darmo” – dowiedziała się wybrcza.biz. „Na starcie telewizja publiczna udostępni w ten sposób blisko sto pozycji, w tym seriale (m.in. "Ranczo", "Dom nad rozlewiskiem" czy "Londyńczycy"), filmy fabularne (m.in. "Warszawa", "Boisko bezdomnych" czy "Pornografia"), dokumenty ("Moja Warszawa", "Pasażerka", "Miłość do płyty winylowej") oraz publicystyka (np. "Tomasz Lis na żywo"). Spółki mają ogłosić rozpoczęcie współpracy już wkrótce”.
„To pierwszy alians TVP z producentem telewizorów. Jej konkurenci - Polsat i TVN - już od 2009 r. podpisują podobne umowy. Do tej pory wprowadzili swoje programy do telewizorów Samsung, Panasonic oraz Sony”.
Czytaj:
wyborcza.biz/biznes/1,101558,9423471,TVP_wchodzi_do_Samsunga.html
opr. tor
Młodzi Polacy masowo blogują
Mamy trzecie miejsce na świecie pod względem liczby i popularności blogów – informuje bezpłatna gazeta „Metro”.
Tak wynika z raportu Komisji Europejskiej, która „ sprawdziła we wszystkich krajach UE, jak wygląda dostęp młodego pokolenia (15-24 lata) do kultury. Pod lupę wzięła zainteresowania i możliwości ich realizacji”.
„Kluczową rolę w życiu kulturalnym odgrywa internet. Młodzi interesują się tym, co w sieci pokazują artyści. - Według Polaków blogi czy filmy zamieszczane w sieci także powinny być uznawane za sztukę - czytamy w raporcie. Jesteśmy w ścisłej światowej czołówce (trzecie miejsce) pod względem popularności blogów, najczęściej zwykłych pamiętników, rzadziej specjalistycznych. Trzy czwarte z nich piszą 20-latki!”.
Zjawisko masowego blogowania przez młodych Polaków dr Dominik Batorski - socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego, autor opracowania o używaniu internetu przez Polaków w raportach "Diagnoza społeczna" – tłumaczy tak:
„- Zainteresowanie Polaków blogami to rzeczywiście fonomen na skalę światową. Gdy tylko pojawiła się taka możliwość, przyjęliśmy bologosferę z ciekawością i zaufaniem. Ale inaczej niż np. wśród Amerykanów, polskie blogi to głównie pamiętniki, a nie eksperckie i specjalistyczne blogi”.
Czytaj:
www.emetro.pl/emetro/1,88815,9423753,Polak_bloguje_na_potege.html
opr. tor
Posłowie w obronie dziennikarza
Pięciu posłów Prawa i Sprawiedliwości wystąpiło do ministra spraw wewnętrznych Jerzego Millera z pytaniami w sprawie pobicia dziennikarza „Gazety Polskiej” Michała Stróżyka.
Chodzi o bezprawną – zdaniem posłów - likwidację przez służby mundurowe „manifestacji stowarzyszenia Solidarni 2010 i „Koliber” 11 kwietnia 2011”.
„Podczas pacyfikacji straż miejska brutalnie pobiła Michała Strózyka - szefa Trójmiejskich Klubów "Gazety Polskiej" i dziennikarza "GP"” – informuje niezalezna.pl.
Źródło:
niezalezna.pl/8999-poslowie-bronia-pobitego-dziennikarza
opr. tor
Chudy czas w reklamie
TVN, POLSAT, AGORA i pozostałe spółki mediowe nie mogą być zadowolone z pierwszych trzech miesięcy tego roku. Wzrost wydatków na promocję okazał się mniejszy, niż zakładano. Reklamodawcy wstrzymują kampanie – poinformowała gazetaprawna.pl.
„W pierwszym kwartale firmy niechętnie zwiększały wydatki na promocję, a niektóre wręcz je ograniczały – wynika z najnowszego raportu opracowanego przez dom mediowy Zenith Optimedia Group Polska o rynku reklamy w Polsce i na świecie”.
„– Dane są niepokojące. Reklamodawcy wydawali pieniądze mniej chętnie, niż zakładaliśmy – mówi „DGP” Jakub Potrzebowski, prezes Zenith Optimedia Group Polska, jednego z największych domów mediowych na rynku, który zajmuje się planowaniem kampanii m.in. dla takich reklamodawców jak Canal+ i L’Oreal”.
„Wartość polskiego rynku reklamowego wyniesie na koniec roku 7,7 mld zł” – podała gazeta prawna.pl.
Z czego to wynika?
„– Niektóre firmy w pierwszym kwartale rzeczywiście powstrzymywały się przed wydatkami. Wiele z nich trochę spanikowało i wciąż trzyma budżety marketingowe w zamrożeniu – tłumaczy Tadeusz Żórawski, prezes domu mediowego Universal McCann, który przygotowywał m.in. najnowszą kampanię banku PKO BP z Szymonem Majewskim”.
„Żórawski dodaje, że część firm postawiła też na mierzenie efektywności działań reklamowych i zaczęła przenosić większą część budżetów do internetu, w tym do segmentu społecznościowego. W efekcie budżety na tradycyjne media były takie same lub mniejsze”.
Czytaj więcej:
opr. tor
