Hiena Roku za tekst o Graczyku?
Ewa Łosińska w „Rzeczpospolitej” analizuje tekst, który ukazał się w piśmie „PRESS” na temat wiarygodności Romana Graczyka – autora książki „Cena przetrwania? SB wobec„Tygodnika Powszechnego”.
Autorka pisze, że Roman Graczyk już przed lutową premierą książki spodziewał się krytyki, „Odważył się bowiem zdjąć z piedestału pismo-legendę i pokazać, że na pomniku bastionu oporu wobec komuny są rysy”.
Łosińska przedstawia zarzuty przeciwko Graczykowi, postawione przez Mariusza Kowalczyka w „PRESS” w artykule „Cena trwania?”, m.in. takie, że na milicji Graczyk w 1984 r. wydał kolegę. Z zeznań posiadanych przez IPN wynika – pisze Łosińska – że Graczyk nie wymienił nazwisk współpracowników z tamtego okresu.
Za tekst w „PRESS” redaktor Wojciech Pięciak z „Tygodnika Powszechnego” zgłosił Mariusza Kowalczyka do Hieny Roku, antynagrody przyznawanej przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. Tym zgłoszeniem jest zdumiony redaktor naczelny „PRESS”, Andrzej Skworz, który mówi, że w tekście Kowalczyka nie zmieniłby nawet przecinka.
Ewa Łosińska na koniec swojego artykułu, podsumowującego dyskusję wokół publikacji Graczyka, przytacza opinię Bogdana Gancarza, redaktora „Gościa Niedzielnego”: „ Rozliczanie autora „Ceny przetrwania?” z życiorysu, to debata zastępcza, która trochę mi przypomina dyskurs z czasów sowieckich. Kiedy ktoś z Zachodu krytykował ZSRR za to, co tam się dzieje, słyszał w odpowiedzi: „A u was biją Murzynów”.
Czytaj: ww.rp.pl/artykul/643782_Hiena-Roku-za-tekst-o-Graczyku--.html
opr. mp
Wojewódzki w konflikcie z Kozyrą
„Super Express” opisuje konflikt pomiędzy Kubą Wojewódzkim, prezenterem TV i Robertem Kozyrą, b. szefem radia Zet. Podobno obaj nie znoszą się od lat.
'Wzajemna niechęć zrodziła obu panów zrodziła się jakieś 14 lat temu. Wtedy to Kuba próbował podobno znaleźć pracę w rozgłośni kierowanej przez wschodzącą gwiazdę radia Kozyrę” - pisze SE.
Dzisiaj Kuba Wojewódzki jest głównym jurorem w programie „X-Factor”. W TVN pozostało więc wolne miejsce w programie „Mam talent” po Wojewódzkim, i to miejsce miałby zająć Kozyra. Ale SE spekuluje, że ze względu na dawne niesnaski jest to mało prawdopodobne.
Źródło: www.se.pl/rozrywka/plotki/wojewodzki-wykosi-kozyre-z-tvn_180863.html
mp
TVN przeciw TVP
Portal wirtualnemedia.pl opisuje spór pomiędzy Edwardem Miszczakiem, dyrektorem departamentu programowego TVN a Alicją Resich-Modlińską, szefową „Pytań na śniadanie” w TVP. Miszczak zarzucił jej kopiowanie jego pomysły. Dziennikarka odpowiada, że jest odwrotnie. I podaje konkretne przykłady.
"Wyjęcie" z naszej redakcji dziennikarki Agnieszki Jastrzębskiej, która pojawia się teraz w "DD TVN" z programem, który jest kopią mojego autorskiego pomysłu "Bita śmietanka towarzyska". Kolejny przykład to Ewelina Rydzyńska, która prowadziła w "PnŚ" cykle poświęcone modzie... Ona także pojawiła się z dnia na dzień w "DD TVN" z prawie identycznym cyklem. "DD TVN" jest jedną wielką "ściągą" z "Kawy czy herbaty?” (na rynku prawie 20 lat) i "Pytania na śniadanie" (8 lat na antenie) oraz wielu zachodnich porannych formatów. Od lat "DD TVN" przejmuje osoby z TVP, które zdobywały popularność w "Pytaniu na śniadanie" - choćby Dorota Welman i Marcin Prokop." - mówi Alicja Resich-Modlińska.
Czytaj na:www.wirtualnemedia.pl/artykul/resich-modlinska-to-tvn-kopiuje-pytanie-na-sniadanie
mp
Do świata mediów za milion euro
Za ponad milion euro brukselski oddział znanej na świecie agencji public relations - Burson-Marsteller Sprl - pomoże Polsce przebić się do świata zagranicznych mediów podczas polskiego przewodnictwa w Radzie UE, dowiedziała się "Gazeta Wyborcza".
Zgodnie z umową z polskim MSZ agencja Burson-Marsteller Sprl zajmie się pomocą logistyczną w obsłudze kampanii informacyjnej polskiej prezydencji.
Co to konkretnie znaczy? Burson-Marsteller Spr weźmie na siebie „wynajem sal, organizację konferencji prasowych czy też eksperckich w Brukseli (od nagłośnienia po napoje i tłumaczenia), przygotowywanie wizyt studyjnych dziennikarzy w Polsce (wynajem hoteli, kupno biletów lotniczych itd.), szkolenie polskich urzędników i rzeczników oraz monitorowanie zagranicznej prasy (śledzenie tego, co pisze się i mówi w Europie o Polsce u sterów UE)” – wylicza „Gazeta Wyborcza”.
„PR-owcy z brukselskiego oddziału tej firmy mają dbać o to, by program i osiągnięcia polskiej prezydencji przebijały się do europejskich liderów opinii publicznej”.
Czytaj:wyborcza.pl/1,76842,9445072,Kontrakt_na_polska_prezydencje_w_UE_za_milion_euro.html
opr. tor
Dzieci zagrożone w sieci
W sieci będą wszystkie informacje o uczniach – alarmuje „Rzeczpospolita”. „Wrażliwe dane dzieci nie powinny być przyporządkowane do ich nazwisk – uważają rodzice i opozycja”.
Wojciech Starzyński, prezes fundacji Rodzice Szkole, uważa: „– Gromadzenie wrażliwych danych uczniów jest ingerencją w życie prywatne rodzin”.
„Fundacja od tygodni wskazywała, że w przygotowanej przez MEN nowelizacji ustawy o systemie informacji oświatowej (SIO) powinno się zrezygnować z imiennego zbierania danych o różnych niepełnosprawnościach oraz kłopotach w nauce przedszkolaków i uczniów, bo te informacje mogą się dostać w niepowołane ręce. – Dane o opiece psychologiczno-pedagogicznej, jaką uczeń jest objęty, i jego pobytach w różnych ośrodkach powinny być gromadzone tak jak dotychczas zbiorczo, a nie indywidualnie – podkreśla Starzyński”.
„W piątek Sejm przyjął ustawę o systemie informacji oświatowej, która umożliwia zbieranie w bazie danych szczegółowych informacji o konkretnych uczniach (m.in., czy mają kartę rowerową, ale też orzeczenie o niepełnosprawności). Mają być wpisywane w szkołach. MEN przekonuje, że imienne dane dostępne będą tylko dla dyrektorów szkół. Do prowadzenia polityki oświatowej wykorzystywane będą dane zbiorcze. Po co więc nazwiska? Grzegorz Żurawski, rzecznik MEN, tłumaczy, że w ten sposób uniknie się błędów w naliczaniu subwencji na ucznia”.
„To nie wszystkich przekonuje. – Będziemy odwoływać się do senatorów, którzy teraz zajmą się ustawą, by zmienili jej zapisy, a jeśli to nie pomoże, zwrócimy się do prezydenta, by nie podpisywał ustawy albo skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego – zapowiada Wojciech Starzyński”.
Opozycja zapowiada skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego. Poseł SLD Artur Ostrowski uważa, że ustawa „jest niezgodna z konstytucją. Łamie prawa ochrony wrażliwych danych osobowych”.
Czytaj:www.rp.pl/artykul/118849,643884-W-sieci-beda-wszystkie-informacje-o-uczniach.html
opr. tor
