Ewa z „Solidarnych”

Taki tytuł nosi artykuł zamieszczony w dzisiejszym „Wprost”. Jego autorzy, Wojciech Cieśla i Grzegorz Łakomski opisują sylwetkę Ewy Stankiewicz, twórczyni filmu „Solidarni 2010”.

„Z poziomu gwiazdy dokumentu – piszą – schodzi do drugiego obiegu. Dokonuje artystycznego samospalenia – tak żeby wszyscy słyszeli jej krzyk.”

Ewa Stankiewicz 10 kwietnia rozbiła w centrum Warszawy biały baldachim i zażądała dymisji premiera. Cieśla i Łakomski przypominają jej filmową karierę i wypowiedzi z dawnych lat, m.in. z „Wysokich Obcasów”. Robiła również reportaże radiowe, była stewardessą, zdobywała nagrody dziennikarskie. Jej głośny film (z Anną Ferens) „Trzej kumple” odnosi spektakularny sukces. Potem przychodzi produkcja „Solidarnych 2011”.

Autorzy artykułu we „Wprost” przedstawiają działalność dokumentalistki na Krakowskim Przedmieściu i jej zaangażowanie w akcję obrony krzyża: „W filmie widać jak Ewa Stankiewicz traci dystans do tego, co widzi kamera”.

„Wielu ludzi po obu stronach, „smoleńskiej" i „niesmoleńskiej”, uważa, że Ewa Stankiewicz zwariowała. To nieprawda – piszą Cieśla i Łakomski - Stankiewicz po prostu się zmieniła. Sceną i świadkiem zmiany było Krakowskie Przedmieście”.


 

Czytaj więcej: www.wprost.pl/ar/240506/Ewa-z-Solidarnych/

mp


Znikają spory w mediach

W „Uważam Rze” Piotr Zaremba pisze, iż w mediach prywatnych i publicznych zanikają spory zróżnicowanych ideowo komentatorów. Jako przykład podaje program Tomasza Lisa wyemitowany 11 kwietnia, w którym wystąpiło kilka osób o zbieżnych poglądach (Aleksander Smolar, Janusz Czapiński, Ireneusz Krzemiński, Piotr Najsztub), a odmienne stanowisko prezentował tylko Czesław Bielecki.

Zaremba komentuje: „Odrzuca się już nawet pozory uwzględniania różnych punktów widzenia”, i dodaje: „Zawsze mnie fascynowała czyjaś gotowość do udziału w dyskusji, która dyskusją nie jest”. Modelowy przykład stanowi – według niego – poranny program piątkowy w TOK FM Jacka Żakowskiego z udziałem Lisa, Wołka i Władyki.

Na marginesie programu „Tomasz Lis na żywo” Zaremba zauważa, że nie tylko w tym programie stosuje się taką metodę jednostronnej rozmowy - „Jan Pospieszalski zaraz po katastrofie smoleńskiej urządził debatę Andrzeja Gwiazdy ze Zdzisławem Krasnodębskim i to zgrzytało”.


 

Więcej czytaj: http://uwazamrze.pl/2011/04/glos-przyszlosci-u-lisa-dobre-walczy-z-jeszcze-lepszym/


mp


Roszady w TVP po konkursie

Czy Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zatwierdzi nowy zarząd Telewizji Polskiej? – takie pytanie stawia Kamila Baranowska w „Rzeczpospolitej” i zauważa, że „jedna z nominacji do nowego zarządu TVP jest kłopotliwa dla Krajowej Rady”.

W piątek przed północą portal sdp.pl jako jeden z pierwszych (jeśli nie pierwszy) poinformował, że Rada Nadzorcza TVP wystąpi z wnioskiem do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o wybranie nowego zarządu telewizji publicznej w składzie: Juliusz Braun (prezes) oraz Bogusław Piwowar i Marian Zalewski (członkowie zarządu).

„Rzeczpospolita” przypomina, że Juliusz Braun jest byłym politykiem Unii Demokratycznej i Unii Wolności, obecnie związanym z Platformą Obywatelską, Marian Zalewski jest wiceministrem rolnictwa z PSL, a Bogusław Piwowar kojarzony jest ze Stowarzyszeniem "Ordynacka", zapleczem Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Jan Dworak, przewodniczący KRRiT zapewnia, że „Krajowa Rada nie będzie zwlekać z decyzją”. „– Podejmiemy ją najdalej za dwa tygodnie” – mówi.

Zdaniem Witolda Grabosia „ KRRiT powinna zaakceptować wybór rady nadzorczej”. Ale – jak podkreśla „Rzeczpospolita” – „ z nowym zarządem wiąże się jednak problem. Braun i Piwowar są obecnie członkami rady nadzorczej (Braun jest czasowo oddelegowany do pełnienia obowiązków prezesa telewizji), więc w momencie ich powołania do zarządu rada TVP stanie się niekompletna”.

„Na miejsce Brauna nowego kandydata wskaże minister kultury Bogdan Zdrojewski. Piwowar został jednak wybrany w trzystopniowym konkursie, więc aby powołać kogoś na jego miejsce, Krajowa Rada musiałaby przeprowadzić jeszcze raz całą procedurę konkursową. – To rzeczywiście jest komplikacja – przyznaje Dworak”.

Co z tym fantem zrobi Krajowa Rada? Autorka powołuje się na nieoficjalne informacje, z których wynika, że „w KRRiT rozważany jest pomysł, aby zastąpić Piwowara np. Sławomirem Zielińskim (był szefem Jedynki za prezesury Roberta Kwiatkowskiego)”.

„To jednak mało prawdopodobny scenariusz” – pisze dalej Kamila Baranowska. „Zieliński jest też wymieniany jako przyszły szef Dwójki. O Robercie Kozaku (szef "Wiadomości" za prezesury Dworaka), który także startował w konkursie do zarządu TVP, mówi się na Woronicza jako o nowym dyrektorze Jedynki”.

Czytaj:

www.rp.pl/artykul/118849,644574-Czy-KRRiT-zatwierdzi-zarzad-telewizji.html

opr. tor

 


Reżim Łukaszenki szykanuje Poczobuta

Trwają szykany wobec Andrzeja Poczobuta, białoruskiego korespondenta „Gazety Wyborczej” i działacza Związku Polaków na Białorusi. Tym razem – jak informuje „GW” - reżim Łukaszenki domaga się od rodziny uwięzionego dziennikarza „natychmiastowej zapłaty podatków za honoraria z "Gazety", choć zostały one już opłacone”.

„Żona Poczobuta Oksana dowiedziała się, że w poniedziałek ma przekazać inspekcji podatkowej w Grodnie równowartość 2 tys. dol. za podatki od honorariów męża za 2009 r. Do tego jeszcze, jak powiedział nam Igor Bancer z nieuznawanego przez władze w Mińsku Związku Polaków na Białorusi (Poczobut jest czołowym działaczem organizacji), dochodzi grzywna za spóźnienie z opłatą w wysokości ok. 500 dol.”.

„Oksana Poczobut jest na wychowawczym, ma na utrzymaniu dwoje małych dzieci. Kara finansowa to mocny cios dla rodziny - szczególnie że jest ona absolutnie niesprawiedliwa. Podatki od wynagrodzeń Poczobuta zgodnie z umowami między Białorusią i Polską zostały na czas opłacone przez redakcję "Gazety" w naszym kraju”.


Okazuje się, że nie są to jedyne szykany wobec dziennikarza, który siedzi w areszcie już od 12 dni. „Rodzina nie może przekazać Poczobutowi okularów, bo w więzieniu w Grodnie paczki dla przetrzymywanych przyjmują tylko do godz. 13, a lekarz zjawia się tam dopiero po tym czasie. Bez lekarza strażnikom nie wolno zaś przyjmować żadnych lekarstw ani sprzętu medycznego dla więźniów”.

„Gazeta Wyborcza” pisze, że Andrzej Poczobut „ nie został jeszcze nawet przesłuchany”. „Nasz korespondent ma być sądzony za rzekome złamanie części pierwszej art. 368 kodeksu karnego, który przewiduje karę do dwóch lat łagru za znieważenie prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki”.

„Dziennikarz będzie też pewnie odpowiadać za złamanie części art. 367 kodeksu karnego - za oszczerstwo pod adresem prezydenta, za co może być skazany już na cztery lata łagru. W tej chwili KGB i prokuratura prowadzą przeciw niemu śledztwo w tej sprawie”.

Czytaj więcej:

wyborcza.pl/1,75248,9451830,Kolejne_szykany_wobec_Poczobuta.html

opr. tor


Zobowiązanie publiczne władz TVP

Etyka zawodowa, przejrzystość decyzji, więcej misji, mniej komercji – o sześciu warunkach, jakie rada nadzorcza telewizji publicznej postawiła nowemu zarządowi, aby "podnieść standardy funkcjonowania TVP", a zarząd przyjął je jako "zobowiązanie publiczne" informuje „Gazeta Wyborcza”.

Jakie to są warunki? „GW” je dokładnie wymienia: „ * Działać w sposób przejrzysty, zwłaszcza przy podejmowaniu decyzji programowych i personalnych. * Powstrzymać proces nadmiernej komercjalizacji programu telewizji publicznej. * Uprościć i podporządkować strukturę TVP działaniom na rzecz programu. Uznać program za dobro nadrzędne i najważniejszy cel działania TVP. * Przywrócić rangę standardom zawodowym i zasadom etyki jako warunkom najwyższej jakości programu. * Zapewnić ład korporacyjny i stworzyć zasady budujące wspólnotę celów i wartości w Spółce. * Zapewnić optymalne wykorzystanie możliwości twórczych i technologicznych TVP”.

Czytaj:

wyborcza.pl/1,75248,9452123,Szesc_warunkow_zarzadu_TVP.html

opr. tor

 


Bona lex i Złote Paragrafy

„Dziennik Gazeta Prawna” przyznał swoje coroczne nagrody: Bona lex i Złote Paragrafy. „Ich celem jest wyróżnianie najlepszych rozwiązań legislacyjnych oraz docenianie najskuteczniejszych prawników”.

Pomysłodawcą nagradzania najlepszych prawników i najlepszego prawa był Ryszard Pieńkowski, właściciel Grupy Infor PL, w tym spółki wydającej „Dziennik Gazetę Prawną”.

Nagrodę Bona lex „Dziennik Gazeta Prawna” przyznaje od 11 lat, promując najlepsze rozwiązania legislacyjne. „Wielokrotnie otrzymywały ją akty prawne, które sprzyjały rozwojowi gospodarki i przedsiębiorczości”.

„DGP” co roku wyróżnia także najlepszych prawników, przyznając im Złote Paragrafy.

Czytaj:

prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/505995,bona_lex_i_zlote_paragrafy_dla_najlepszych_prawnikow.html,2

opr. tor

 


Łysiak w „Uważam Rze”

Mocny powrót na łamy prasy po czterech latach notuje pisarz Waldemar Łysiak. Na łamach „Uważam Rze”, w felietonie "I ta bezkresna niezawisłość..." pisze on m.in.: "Pierwsza osoba w państwie, Mister Ga Ga (Gajowy Gamoń), całkowicie niezawisły od powagi swego urzędu i od kindersztuby, robiący sobie jaja ze wszystkiego i wszystkich, nawet z szefów mocarstw. Angela musiała grzecznie stać, kiedy siedział, Mulat musiał grzecznie wysłuchać anegdotki o cnocie swej białogłowy gdy mężczyźni polują, a kurdupel Sarko musiał grzecznie tkwić w strugach deszczu. Tak demonstrować mocarstwowość RP wobec sojuszników umiał ostatnio inny 'Ciołek', Stanisław August".

Źródło:

www.uwazamrze.pl

opr. tor

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl