Braun jako prezes zagrożony?

Do sądu w Warszawie wpłynął wniosek o ustalenie, czy Juliusz Braun ma prawo pełnić obowiązki prezesa TVP. Złożył go jeden z pracowników telewizji publicznej – informuje Joanna Tańska na portalu Newsweek.pl.

„Braun trafił do rady nadzorczej TVP z rekomendacji ministra kultury. Problem w tym, że nie zdał egzaminu obowiązkowego dla członków rad nadzorczych spółek skarbu państwa. Nie ma więc pewności, czy w ogóle mógł wejść w skład rady, a następnie zasiąść w fotelu prezesa”.

„Już w marcu zwracał uwagę na tę kwestię zawieszony prezes TVP Romuald Orzeł. Sąd nie rozpatrzył jednak jego skargi, tłumacząc, że nie jest on stroną w sprawie, bo nie łączy go z telewizją stosunek pracy. Tym razem jest inaczej, bo dokumenty wysłał do sądu Jacek Ostaś, zastępca dyrektora ds. wdrożeń ośrodka TVP Technologie. Na początku kwietnia Ostaś został zwolniony, ale formalnie do końca okresu wypowiedzenia jest zatrudniony w TVP”.

„Współpracownicy p.o. prezesa są dobrej myśli. – Ministerstwo Kultury zapewniało nas, że prezes Braun nie musi mieć zdanego egzaminu – mówi rzeczniczka TVP, Joanna Stempień-Rogalińska. Resort uważa, że rada nadzorcza TVP jest powoływana na mocy Ustawy o radiofonii i telewizji, w której o tego typu wymogach nie ma mowy”.

„Jeśli sąd uzna racje wicedyrektora, trzeba będzie anulować wszystkie decyzje podjęte przez prezesa Brauna na Woronicza”.

Czytaj:

www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/sad-zdecyduje--czy-braun-moze-byc-prezesem-tvp,75858,1

opr. tor


 


 

 

„Wprost” fałszował wyniki sprzedaży

Wydawca tygodnika „Wprost" podawał nierzetelne dane w deklaracjach dotyczących wielkości sprzedaży – uznał zarząd Związku Kontroli Dystrybucji Prasy – a informują o tym niemal wszystkie media, w tym „Rzeczpospolita”


 

ZKDP upomniał w środę wydawcę „Wprost” i poinformował, że kieruje „do sądu koleżeńskiego wniosek o naganę dla niego, to efekt nadzwyczajnej kontroli nakładu i dystrybucji tygodnika „Wprost" za okres styczeń – listopad 2010”.

Konkurentom „Wprost” – wydawcom „ Polityki” i „Newsweek Polska" – „wydał się podejrzany gwałtowny wzrost sprzedaży  „Wprost" w 2010”. Przykład: „w listopadzie 2010 sprzedaż tygodnika należącego do giełdowej Platformy Mediowej Point Group wzrosła, licząc rok do roku, o 56 proc. (do 130,5 tys. egz.)”. Wobec tego „pod koniec zeszłego roku konkurenci wystąpili z wnioskiem o kontrolę wyników „Wprost", zwracając uwagę, że w deklaracjach tygodnika za 2010 rok  w rubryce „inne płatne formy rozpowszechniania" (do której powinny trafić egzemplarze  rozpowszechnione w rzeczywistości nieodpłatnie – np. dodane przy zakupie innego towaru, rozdane w hotelach, restauracjach itp. oraz sprzedane na podstawie umów barterowych) widnieje zero. Tymczasem według informacji konkurentów taka forma rozpowszechniania „Wprost" miała w ubiegłym roku miejsce”.

Kontrola ZKDP „potwierdziła przypuszczenia wnioskodawców i wykazała rozbieżności związane z nieprawidłowym zakwalifikowaniem do sprzedaży egzemplarzowej– zamiast do innych płatnych form rozpowszechniania – egzemplarzy, dla których wydawca nie przedstawił dokumentacji świadczącej o ich zakupie przez ostatecznych odbiorców”.


 

Czytaj więcej:

www.rp.pl/artykul/649825_-Wprost--zawyzal-sprzedaz.html

opr. tor


 

Telewizja publiczna czy TV Władza?

Platforma Obywatelska wielokrotnie mówiła o odpartyjnieniu mediów publicznych. Ile te deklaracje były warte? Pozostaje tylko zacytować, co Hamlet powiedział do Poloniusza: Słowa, słowa, słowa… Szekspir jest ponadczasowy.

Przy wyborze władz TVP SA zachowano partyjny parytet. Władzą podzieliły się PO, PSL i SLD. Kamila Baranowska w „Rzeczpospolitej” przypomina sekwencję wydarzeń, ale na początku cytuje osobę związaną z TVP: „Wybrano najbardziej dotąd upartyjniony zarząd telewizji”.

Warto przypominać, co mówili czołowi politycy Platformy, kiedy powoływano Krajową Radę Radiofonii i Telewizji i przygotowywano nowelizację ustawy medialnej.

Rafał Grupiński: „– Chcemy odpolitycznić media publiczne. Na to, co dziś się wyprawia w TVP, nie można już patrzeć”

Małgorzata Kidawa-Błońska: „– Nie chcemy dobierać nowych członków rady według klucza politycznego”.

Kim są wybrani szefowie TVP? „Braun w latach 1999 – 2003 był szefem KRRiT, który przesłuchiwany przez komisję śledczą przyznał, że w kierowanej przez niego Krajowej Radzie dochodziło do matactw w pracach nad ustawą medialną. Piwowar przez lata był dyrektorem biura zarządu TVP, gdy prezesem był Robert Kwiatkowski. W tym samym czasie w zarządzie TVP zasiadał Marian Zalewski”.

W zapisie chronologii wydarzeń nie zabrakło przypomnienia o usuwaniu z anteny konserwatywnych publicystów, jak Bronisław Wildstein, Anita Gargas, Joanna Lichocka czy Jan Pospieszalski.

Na koniec autorka przypomina, co mówił lider PO Donald Tusk: o "władzy, która z niezwykłą zachłannością, nieporównywalną nawet z SLD w poprzedniej kadencji, rzuciła się na media publiczne. (...) A jednym z mechanizmów najbardziej gorszących była taka polityczna miotła i próba zorganizowania takiej propagandowo-politycznej czapy we wszystkich mediach publicznych".

Czytaj więcej: www.rp.pl/artykul/118849,649689-Jak-Platforma--odpolitycznila--TVP.html

opr. tor

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl