Papież w oczach watykanistów
Konferencje prasowe pod niebem, lusterka odbijające słońce i zmiana funkcji papieża w twór międzynarodowy – tak Jana Pawła II wspominają na łamach specjalnego wydania tygodnika „Wprost” zagraniczni dziennikarze, którzy towarzyszyli papieżowi w jego pielgrzymkach.
Bill Blakemore, reporter amerykańskiej telewizji ABC wspomina we „Wprost”, że Ojciec Święty jako jedyny papież brał udział w tym, co dziś nazywamy konferencjami prasowymi. Rozmawiał z dziennikarzami nawet 10 tysięcy metrów na ziemią, kiedy leciał samolotem: - „Gdy pojawiał się w naszej części samolotu, my, grupa 50-60 dziennikarzy z całego świata, zrywaliśmy się z foteli i ustawialiśmy w grupach językowych. (…) Mogliśmy go pytać o wszystko – o seks, narkotyki i rock and rolla, o to, jak to jest być papieżem, o teologię wyzwolenia, filozofię egzystencjalną, kuchnię hiszpańską… Zdaje się, że podobała mu się taka wymiana poglądów w małym gronie” – przywołuje wydarzenia z przeszłości amerykański reporter.
Inna watykanistka, Valentina Alazraki z meksykańskiej telewizji Televisa wspomina z kolei, jak jeden z dziennikarzy współpracujący z nią chciał zaskoczyć papieża: - „(…) wpadł na pomysł by Meksykanie wyszli na balkony z lusterkami i trzymali je tak, by odbijały słońce, kiedy papież będzie odlatywał z Meksyku” – mówi Alazraki. – „W drodze do Rzymu Jan Paweł II powiedział mi, że w Meksyku zrozumiał, że chce być papieżem misjonarzem, który odwiedza wszystkie narody” – dodaje dziennikarka.
Marco Politi, komentator dziennika „La Repubblica” pisze na łamach „Wprost” o przemianie funkcji papieskiej, jakiej dokonał Ojciec Święty: - „Karol Wojtyła przekształcił funkcję papieża z instytucji ważnej przede wszystkim dla katolików w podmiot o wielkim znaczeniu międzynarodowym” – czytamy we wspomnieniach dziennikarza. – „Przede wszystkim nie bał się krytykować Kościoła za grzechy popełnione przez chrześcijan w przeszłości, a w czasie Wielkiego jubileuszu roku 2000 sam uroczyście wyznał mea culpa” – wspomina Politi.
Więcej wspomnień zagranicznych dziennikarzy w specjalnym papieskim wydaniu tygodnika „Wprost” na stronach 74-77. Wspominają jeszcze m.in.: Philip Pullella z agencji Reuters czy Gian Franco Svidercoschi, dziennikarz „L’Osservatore Romano”.
Opr. OG
Rzecznik Jana Pawła II wspomina
– „ Papież potrafił docenić umiejętności zawodowe, potrafił wierzyć i zaufać pracującym z nim ludziom” – wspomina w specjalnym wydaniu „Wprost” Joaquin Navarro-Valls, rzecznik prasowy Jana Pawła II.
W wywiadzie z Anną Kowalewską Navarro-Valls opowiada o latach pracy u boku Ojca Świętego. Zaczyna od początku i wątpliwości jakie towarzyszyły decyzji o przyjęciu posady rzecznika Jana Pawła II. – „Zdawałem sobie sprawę, że stoi przede mną bardzo trudne zadanie. Ale przesłanie tego papieża i sama jego osoba sprawiały, że gotów byłem wziąć na siebie taką odpowiedzialność” – mówi Navarro.
Wieloletni rzecznik papieża wspomina, że była to praca intensywna, bo Ojciec Święty „nie marnował ani jednej minuty”, a przy tym pracował bardzo spokojnie. I choć towarzyszenie Janowi Pawłowi II wymagało wytężenia, bycie rzecznikiem papieża było dla Włocha pełne pogody: - „(…) nawet gdy chodziło o sprawy bardzo poważne czy wręcz dramatyczne, zawsze potrafił dostrzec jakiś pozytywny aspekt problemu. Czasami nawet – powiedziałbym – wręcz aspekt humorystyczny” – wspomina Navarro-Valls.
Rzecznik Ojca Świętego w rozmowie z Anną Kowalewską odpowiada też na pytania związane z presją, jaka na nim ciążyła, kiedy tworzył komunikaty prasowe „obok takiego mistrza”. – „Nie pamiętam, by kiedykolwiek, przez tyle lat pracy, powiedział mi: tego niech pan nie mówi, niech pan to zatrzyma dla siebie. (…) Pozostawiał mi całkowitą swobodę w ocenie tego, o czym należało poinformować opinię publiczną” – analizuje swoją pracę u boku papieża.
Navarro-Valls przywołuje też w wywiadzie „Opowiadałem o jego śmierci” trudne komunikaty, które musiał przekazywać do publicznej wiedzy. – „Jan Paweł II uważał informowanie opinii publicznej za rzecz oczywistą” – mówi. – „Również ostatnia choroba była przez Biuro Prasowe relacjonowana z wielką otwartością. I nigdy nie konsultowaliśmy z nim, co ma być powiedziane” – dodaje.
Rzecznik papieża przywołuje też wydarzenia z 2005r., kiedy papież zmagał się z chorobą, a on – jako łącznik między Ojcem Świętym a opinią publiczną, musiał informować świat o stanie zdrowia Jana Pawła II. Wspomina 2 kwietnia i ostatnią konferencję prasową przed śmiercią papieża-Polaka: -„Przez wszystkie te dni musiałem dzielić czas pomiędzy przebywanie w pokoju, gdzie papież zbliżał się do kresu, i rozmowy z dziennikarzami z całego świata. Gdy mogłem informować o tym, co się dzieje, podawać informacje opisujące obraz kliniczny choroby, było mi łatwiej. Ale na tej ostatniej konferencji pewien dziennikarz zapytał, jak ja przeżywam te chwile. I kiedy musiałem odpowiedzieć, poczułem, że jestem zupełnie bezsilny” – mówi Navarro-Valls.
Więcej w wywiadzie „Opowiadałem o jego śmierci” w specjalnym papieskim wydaniu tygodnika „Wprost” na stronach 34-37.
Opr. OG
BBC – nadchodzi gigant
BBC Worldwide, globalny nadawca kanałów tematycznych, gigant telewizyjny, otwiera polski oddział, z którego będzie kierował stacjami w całym regionie Europy Środkowej i Wschodniej. Brytyjczycy zapowiadają ostrą walkę o nasz rynek – informuje dzisiejszy „Dziennik Gazeta Prawna”.
„Brytyjczycy zapowiadają zwiększenie inwestycji w ofertę programową i poszerzenie kręgu odbiorców swoich kanałów”.
„– Polska to dla nas kluczowy rynek, z którego będziemy kierować naszymi działaniami w regionie Europy Środkowej i Wschodniej – mówi „DGP” Jana Bennett, prezydent Worldwide Networks i Global iPlayer w BBC Worldwide, odpowiedzialna za kanały tematyczne nadawcy w ponad 100 krajach, a także za rozwój platformy internetowej Player”.
„Pierwszy krok, który ma umocnić pozycję BBC w Polsce, to uruchomienie oddziału w Warszawie. Na jego czele stanie polski menedżer Jacek Koskowski, który 16 maja obejmie stanowisko dyrektora generalnego BBC Worldwide Channels na region Europy Środkowo-Wschodniej. Przed przejściem do BBC był dyrektorem pionu kanałów tematycznych telewizji Polsat. Wcześniej pracował też dla Discovery, MTV i Eurosport, był również prezenterem Radia Zet. – Jego zadaniem będzie rozbudowa zespołu, a także zarządzanie kanałami BBC Worldwide i dystrybucja portfolio kanałów BBC na polskim rynku – mówi Jana Bennett. Dodaje, że sprzedażą czasu reklamowego dalej będzie się zajmować spółka AtMedia, największy broker reklamy w kanałach tematycznych”.
Czytaj więcej:biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/509233,bbc_zaatakuje_tvn_i_discovery.html
opr. tor
Syn Pszona pozywa Graczyka
Jacek Pszon, syn nieżyjącego redaktora "Tygodnika Powszechnego", pozwał Romana Graczyka, autora głośnej książki „Cena przetrwania? SB wobec »Tygodnika Powszechnego «” i wydawnictwo Czerwone i Czarne – informuje „Gazeta Wyborcza”. Pszon domaga się wstrzymania rozpowszechniania książki, przeprosin i zadośćuczynienia finansowego.
Graczyk oskarżył Mieczysława Pszona, legendarnego zastępcę redaktora naczelnego „Tygodnika Powszechnego” i czołowego intelektualistę pisma o współpracę z SB. W lutym Roman Graczyk udzielił portalowi sdp.pl wywiadu, w którym o Mieczysławie Pszonie mówił tak:
„dla SB najsmaczniejszym kąskiem był Pszon, bo miał bezpośrednie przełożenie na decyzje Turowicza, który się z nim szalenie liczył. Zresztą wszyscy się z Pszonem liczyli. To była wybitna postać. Pod każdym względem. Decyzyjna. Esbecy mogli przypuszczać, że skoro z nim regularnie rozmawiają, to być może uzyskają w ten sposób wpływ na Tygodnik.
A miało to wpływ na redagowanie TP?
Powiedziałbym, że nie miało. Tak mi się wydaje. Ale to nie znaczy równocześnie, że nie ma sprawy. Wątłe dokumenty - które ocalały z teczek pracy tylko dlatego, że skopiowano je gdzie indziej - pokazują, że Pszon mówił także o sprawach, o których powinien milczeć”.
Pozew Jacka Pszona trafił już do krakowskiego sądu wraz z opinią byłego szefa UOP Jerzego Koniecznego,, że autor książki błędnie interpretuje dokumenty”.
„Na świadków chce powołać m.in. Krzysztofa Kozłowskiego, byłego wicenaczelnego "Tygodnika" i szefa MSW w rządzie Tadeusza Mazowieckiego, oraz Jana Widackiego, byłego wiceszefa MSW, adwokata, dziś posła”.
„Graczyk powiedział wczoraj "Gazecie", że o pozwie nic nie wie, a żądanie wstrzymania rozpowszechniania traktuje jako formę para cenzury”.
Czytaj więcej: wyborcza.pl/1,75478,9511828,Pozew_za_ksiazke_o__Tygodniku__.html
opr. tor
W obronie tajemnicy dziennikarskiej
Helsińska Fundacja interweniuje u prokuratora generalnego w obronie dziennikarzy, bo „śledczy zażądali przekazania zawartości skrzynek e-mailowych byłych dziennikarzy „Parkietu”” – informuje Karol Manys w „Rzeczpospolitej”.
Chodzi o decyzję Prokuratury Rejonowej dla Warszawy-Mokotowa, która w grudniu zeszłego roku nakazała „spółce Presspublica, wydawcy Gazety Giełdy „Parkiet", zabezpieczenie i wydanie danych znajdujących się w systemie informatycznym spółki. Chodzi o zawartość skrzynek e-mailowych dwóch byłych dziennikarzy „Parkietu". Prokuratura sprawdza, czy w 2009 r. nie próbowali wpływać na kursy akcji”.
„– Nie mogliśmy się zgodzić na taki proceder. Przekazanie prokuraturze tych danych oznaczałoby naruszenie podstawowej zasady, jaką jest ochrona tajemnicy dziennikarskiej” – mówi, cytowana przez „Rzeczpospolitą” mecenas Barbara Kondracka, która reprezentuje Presspublikę.
Helsińska Fundacja napisała w liście do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, że „niepokoją ją sygnały o braku poszanowania tajemnicy dziennikarskiej”. „Poprzez interwencję chce zwrócić uwagę prokuratora generalnego na konieczność zmiany praktyki, którą coraz częściej stosują prokuratorzy. Fundacja zauważa, że takie działania budzą zastrzeżenia zarówno na gruncie polskiego prawa, jak i zasad wynikających z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Zapowiada też, że w razie potrzeby udzieli pomocy prawnej przy ewentualnej skardze do Trybunału”.
Czytaj więcej:
www.rp.pl/artykul/118849,650429-Helsinska-Fundacja--broni-dziennikarzy-.html
opr. tor
Apel w sprawie Ziętary
„Panie Premierze, zwracamy się do Pana jako do przełożonego służb specjalnych RP o spowodowanie ujawnienia wszelkich informacji dotyczących Jarosława Ziętary, które mogą znajdować się w posiadaniu tych służb, i przekazanie ich prokuraturze. Panie Prokuratorze Generalny, wnosimy o spowodowanie podjęcia umorzonego w 1999 roku śledztwa w sprawie zaginięcia Jarosława Ziętary i przekazanie go do prowadzenia prokuraturze spoza Poznania, tak aby zagwarantować bezstronność postępowania – napisali w liście otwartym do premiera Donalda Tuska i prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta redaktorzy naczelni największych polskich gazet.
„Poznański dziennikarz Jarosław Ziętara zaginął w 1992 roku. Śledztwo wszczęto dopiero po roku i umorzono. W 1998 roku prokuratura informowała, że dziennikarz mógł zostać porwany i zamordowany. Niejasna w tej sprawie jest też rola Urzędu Ochrony Państwa, który podejmował w sprawie Ziętary działania operacyjne. Czy służby specjalne przekazały prokuraturze wszystkie informacje? Czy mogły one przyczynić się do wyjaśnienia okoliczności sprawy. Podobne pytania przez lata bezskutecznie zadawał nieżyjący już ojciec poznańskiego dziennikarza”.
„Okoliczności tej sprawy są bulwersujące i wymagają rzetelnego zbadania. Choćby niejasna rola służb specjalnych nakłada na organa państwowe szczególny obowiązek, by uczynić wszystko, co tylko możliwe, by prawda o zniknięciu Jarosława Ziętary została dokładnie wyjaśniona”.
Grzegorz Jankowski, redaktor naczelny "Faktu"
Jarosław Kurski, I zastępca redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej"
Paweł Fąfara, redaktor naczelny dziennika "Polska"
Paweł Lisicki, redaktor naczelny "Rzeczpospolitej"
Sławomir Jastrzębowski, redaktor naczelny "Super Expressu"
wyborcza.pl/1,75968,9512780,Wspolnie_w_sprawie_Jaroslawa_Zietary.html
opr. tor
