TVP dla partii politycznych
Rozdajmy TVP partiom politycznym, żeby każda coś miała – pisze w cotygodniowym felietonie redaktor naczelny „Newsweeka”, Wojciech Maziarski.
Maziarski podkreśla, że od 20 lat jesteśmy widzami tasiemcowej telenoweli pod nazwą „Przeciąganie mediów publicznych”. Pod tą nazwą, mylącą, kryją się „media państwowe, uzależnione od polityków i zarazem będące dla polityków łakomym kąskiem, łupem partyjnym i narzędziem indoktrynowania elektoratu”.
Co zatem pozostaje? Maziarski postuluje, żeby ukrócić tę agonię mediów publicznych i rozdać poszczególne kanały partiom politycznym: „Tylko rozdajmy te dobra z dobrodziejstwem inwentarza, żeby podatnicy nie musieli płacić za zabawy polityków. Skasujmy abonament i zakomunikujmy partiom: bierzcie sobie kanały, ale zatroszczcie się też o ich utrzymanie”.
Efekt będzie – zdaniem autora – pewny: od programów uciekną widzowie i reklamodawcy. Partie zostaną zmuszone sprzedać kanały telewizyjne i media w ten sposób zostaną sprywatyzowane.
Więcej czytaj: http://www.newsweek.pl/artykuly/wydanie/1281/rozdajmy-tvp-partiom-politycznym,76014,1
opr. mp
Dziennikarz czy celebryta?
W tym samym „Newsweeku” z datą 8 maja (publikacja z 1 maja) artykuł Jerzego Danilewicza o Jarosławie Kuźniarze z TVN – prowadzącym program „X-Factor”. Tytuł: „Dziennikarz zapudelkowany”.
Gra słów ujawnia intencje i nastawienie autora do opisywanej postaci. Stawia on pytanie: czy można prowadzić program o cechach tabloidalnych i nie zostać celebrytą? Kuźniar odpowiada, że tak.
„33-letni Kuźniar nie jest pierwszym dziennikarzem, który jedną nogą stoi w świecie informacji, a drugą rozrywki” – pisze Danilewicz. Wcześniej tą drogą poszli Mariusz Szczygieł, czy Grzegorz Miecugow. Ale z chwilą przyjęcia propozycji poprowadzenia „X-Factor” Kuźniar został „zapudelkowany”. Świadczą o tym wpisy w intrenecie i pogonie paparazzich.
Zdaniem medioznawcy, profesora Wiesława Godzica, Kuźniar jest mdły i nijaki. Z kolei Jarosław Gugała, szef informacji i publicystyki w Polsacie uważa, że poważny dziennikarz, publicysta zajmujący się polityką nie powinien zarabiać pieniędzy prowadząc taki program. Stawką jest wiarygodność – mówi Gugała.
Więcej czytaj w papierowej wersji „Newsweeka” nr 18/2011 z dnia 8.05.2011
opr. mp
Diabeł ubiera się u Kozyry.
Taki tytuł nosi artykuł publicystyczny opublikowany w „Uważam Rze” przez Krzysztofa Feusette. Autor pisze o Robercie Kozyrze, wieloletnim prezesie Radia ZET , który ma zostać jurorem TVN-owskiego show „Mam talent”: „To ekstremalny przykład snobującego się bufona z przerostem poczucia własnej wartości, graniczącym z mitomanią”.
Feusette opisuje wojnę Kuby Wojewódzkiego z Kozyrą, kampanię reklamową Radia ZET z udziałem Madonny, i wywiad z „Galii” sprzed 2 lat, w którym – jak twierdzi Feusette – Kozyra przypisuje sobie wiele pseudo- sukcesów polskiego show biznesu.
Więcej czytaj: http://uwazamrze.pl/2011/05/diabel-ubiera-sie-u-kozyry/
opr. mp
Elita w amoku
Rafał Ziemkiewicz w „Uważam Re”, w artykule „Tak zwana elita w amoku” stawia pytanie: czego obawia się salon, że przy najmniejszej pikiecie skierowanej przeciwko sobie wywołuje medialne szaleństwo, oskarżenia o próbę obalenia demokracji?
Ziemkiewicz przypomina ostatnie wydarzenia z Krakowskiego Przedmieścia sprzed Pałacu Namiestnikowskiego. Czy chodzi o faszyzm czy wolność słowa? Czy mieszkańcowi demokratycznego, zachodniego państwa można by w ogóle wytłumaczyć przyczyny tak silnych emocji polskiej klasy panującej w mediach – pyta autor.
Zdaniem Ziemkiewicza media „nie toczą debaty publicznej, bo jej odbiorców tak naprawdę nie interesują programy, wizje przyszłości, historyczne wyzwania i problemy”. Za ten stan obwinia elity, jej układy, sitwy i grupy wpływu, które – pisze – „stopniowo sparaliżowały reformy, aż ostatecznie wyniosły do władzy Donalda Tuska – polityka, który nierobienie niczego i nikomu się nienarażanie uczynił najwyższą zasadą”.
Więcej czytaj: http://uwazamrze.pl/2011/05/tak-zwana-elita-w-amoku/
opr. mp
