„My, faszyści”


Pod takim tytułem ukazał się felieton Marcina Wolskiego w najnowszym wydaniu „Gazety Polskiej”. Autor ustosunkowuje się w nim do artykułu Stefana Bratkowskiego „Bez niedomówień” (opublikowanego 14 kwietnia na stronie warszawskiego oddziału SDP – red. sdp.pl).

Wolski, którego – jak pisze w artykule – Stefan Bratkowski przywitał na zebraniu wyborczym SDP w Warszawie słowami „Widzę, że przystałeś do faszystów, Marcinku”, zwraca się do Bratkowskiego z pytaniami o faszyzm. Czy jest nim korzystanie z „konstytucyjnych praw do zrzeszania się, manifestacji i wypowiadania się publicznie?”; czy jest faszyzmem „protestowanie przeciw wykluczaniu z mediów zdań niezgodnych z aktualną linią Partii i Rządu, wyrzucanie niepokornych dziennikarzy na skalę nieznaną od czasu stanu wojennego?” Dalej stawia kolejne pytania i na koniec porusza sprawy środowiska dziennikarskiego: „Czy jest faszyzmem – dopytuje - próba działania w naszym Stowarzyszeniu tak, żeby mogło być forum dla wszystkich opcji, a przede wszystkim zajmowało się obroną każdego dziennikarza, niezależnie czy poturbowanego pałką strażnika miejskiego czy mobbingowanego w redakcji?”

Autor felietonu pisze w zakończeniu: jeśli odpowiedź na te pytania „brzmi twierdząco – jestem faszystą, Jeśli nie, to znaczy, że to my jesteśmy wierni wszystkiego czego nas uczyłeś [...]”


 

Więcej w „Gazecie Polskiej” , nr 18/2011 z 4.05.

www.klubygp.pl/art3.php

 

mp

 


 

Z ministerstwa rolnictwa do telewizji

Szkoda, że w Polsce nie można zarządzać równocześnie i bydłem, i mediami. Dziennik pl doniósł, że premier Donald Tusk odwołał Mariana Zalewskiego ze stanowiska wiceministra rolnictwa, na jego prośbę. Z komunikatu wynika, że "prośba o odwołanie była związana z wyborem dotychczasowego podsekretarza stanu Mariana Zalewskiego na stanowisko członka Zarządu Telewizji Polskiej S.A.".

Marian Zalewski jest absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, doktorem nauk humanistycznych. W latach 1994-1997 pełnił funkcję doradcy Prezesa Rady Ministrów i Wiceprezesa Rady Ministrów, był członkiem i wiceprzewodniczącym Rady Nadzorczej TVP S.A. (1996-1998) a następnie członkiem Zarządu TVP S.A. (1998-2000) nadzorującym m.in. programy informacyjne: Teleexpress, Panoramę, Wiadomości, Telegazetę a także pion administracji. W 1999 roku koordynował z ramienia Zarządu TVP medialną obsługę pielgrzymki Jana Pawła II do Polski. Obecnie pełni funkcję podsekretarza stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Jest prezesem zarządu Stowarzyszenia Dziennikarzy im. Władysława Reymonta. Od 2006 roku jest członkiem Rady Programowej TVP S.A.

Czytaj więcej: wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/334406,marian-zalewski-odwolany-z-funkcji-wiceministra-rolnictwa.html

opr. tor

 


Gazety przepraszają ministra

Walkę internetowym chuliganom za „wulgarne” i „obraźliwe”wpisy na forach pod artykułami z gazet wytoczył minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, kierując pozwy prywatne przeciwko wydawcom. Wydawcy "Pulsu Biznesu" i "Faktu" natychmiast zareagowali przeprosinami dla szefa MSZ, jak informuje „Rzeczpospolita” i zaczęły te wpisy usuwać.

Ringier Axel Springer , wydawca „Faktu”, największej polskiej gazety, napisał w komunikacie: "Jest nam niezwykle przykro, że pan Radosław Sikorski i jego żona zostali obrażeni komentarzami opublikowanymi m.in. na forum fakt.pl i z osobistych powodów zdecydowali się wstąpić na drogę prawną" .

"Antysemickie komentarze w Internecie uważamy za ohydne i niedopuszczalne. Wszystkie tego typu wpisy zostały już usunięte z forum na fakt.pl, a redakcja dokłada wszelkich starań, aby reagować zdecydowanie i usuwać obraźliwe treści najszybciej jak to możliwe w ramach istniejących przepisów prawa. Sądzimy jednak, że na gruncie polskiego prawa pozew pana Sikorskiego jest bezzasadny" – wynika także z oświadczenia.

Minister Radosław Sikorski powołał się w pozwach przeciwko wydawcom na „wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie, który w marcu br. stwierdził, że jeśli właściciel strony internetowej jest świadomy bezprawności wpisów, to ma obowiązek natychmiast je usunąć; jeśli tego nie zrobi - ponosi odpowiedzialność”.

Ale cytowany przez „Rzeczpospolitą” redaktor naczelny "Super Expressu" Sławomir Jastrzębowski nie kryje swej bezsilności:

„- Mamy specjalne programy, które wychwytują i eliminują słowa powszechnie uznane za obraźliwe, ale wystarczy, że internauta zmieni w nich jedną literę lub zastąpi ją np. kropką i program nie zadziała”.

Czytaj:

www.rp.pl/artykul/118849,653372-Media_przepraszaja_Sikorskiego.html

opr. tor


 

Krzysztof Feusette skomentował oświadczenie Miecugowa


Na stronie „Opinie w sieci. W sieci opinii” Feusette odniósł się do telewizyjnego wystąpienia Miecugowa, w którym dziennikarz przeprosił Joannę Lichocka, współprowadzacą debatę prezydencką, za to, że zasugerował, iz przekazała wcześniej pytania Jarosławowi Kaczyńskiemu.

Feusette pisze: „Grzegorz Miecugow pokazał dziś (5.05. - red. sdp.pl) na żywo w TVN24, że gdyby nie był dziennikarzem, zostałby Madonną. Kimś, kto chce grać wielkie role, ale nie umie. Goszcząc u Jarosława Kuźniara, gwiazdor "Szkła kontaktowego" próbował wcielić się w postać wyluzowanego kowboja, a wyszedł z tego zwykły poganiacz bydła. Na wstępie poinformował, że zobowiązał się do wygłoszenia oświadczenia, iż nie jest prawdą to, co sugerował przed rokiem w swojej wypowiedzi o dziennikarce Joannie Lichockiej. A mówił wtedy rzeczy, które dyskwalifikują go już nie tylko jako redaktora, ale nawet byłego gospodarza „Big Brothera”. Zarzucił koleżance po fachu złamanie zasad etyki dziennikarskiej, sugerując, że podczas debaty prezydenckiej przekazała wcześniej pytania Jarosławowi Kaczyńskiemu”.

Dalej Feusette komentuje styl w jakim Miecugow wygłosił swoje oswiadczenie:

„Dziś miał wygłosić oświadczenie – sprostowanie i przeprosiny. I zrobił to - w sposób żenujący. Obrażał Lichocką prawie każdym zdaniem, tyle że tym razem zabrakło mu odwagi, by pojechać po bandzie, więc bawił się ironią, sarkazmem, kpiną”.


 

Więcej czytaj: www.wsieci.rp.pl/opinie/cala-naprzod/Lekcja-stylu-Miecugowa

 

op. mp

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl