Podział łupów w TVP

Kto będzie za co odpowiadał w nowym zarządzie TVP? – na to pytanie, po pierwszym spotkaniu zarządu, próbuje odpowiedzieć Kamila Baranowska w „Rzeczpospolitej”.

Nie podjęto jeszcze decyzji o nowym podziale kompetencji, ale dziennikarka „Rz” zdobyła nieoficjalne informacje. „Najbardziej prawdopodobny scenariusz przewiduje, że prezesowi Braunowi podlegać będą dyrekcje wszystkich anten oraz biura, m.in. koordynacji programowej, prawne, zarządu i kadr oraz Akademia Telewizyjna – Ośrodek Szkolenia”.

Bogusławowi Piwowarowi, związanemu ze Stowarzyszeniem Ordynacka, przypadną zapewne „biura: reklamy, zakupów i zamówień publicznych, marketingu, administracji oraz Agencję Produkcji Telewizyjnych”.

Marianowi Zalewskiemu z PSL „prawdopodobnie przypadnie w udziale nadzór m.in. nad dyrekcjami wszystkich ośrodków regionalnych, a także Agencją Produkcji Audycji Informacyjnych”.

PO, SLD i PSL podzielą się antenami. Program 1 TVP ma być we władzy PO, TVP2 - SLD, a ośrodki regionalne – PSL.

Prezesowi Juliuszowi Braunowi według nieoficjalnych informacji „Rzeczpospolitej” - podlegać mają dyrekcje TVP1, TVP2 i TVP Info

Czytaj więcej:

www.rp.pl/artykul/15,654184-Zarzad_TVP_dzieli_miedzy_siebie_wplywy.html

opr. tor


 

Czy „Rzeczpospolita” odpowie za porównanie

Politycy często pozywają media do sądu, ale tym razem poszło o … smycz. Wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski (PO) pozwał „Rzeczpospolitą" i – co ciekawe – nie domaga się przeprosin, tylko 10 tys. zł zadośćuczynienia.

Poszło o komentarz redaktora naczelnego „Rz” Pawła Lisickiego, który w tygodniku "Plus Minus" (z 12 marca tego roku) napisał: "nic nie pomaga spuszczenie ze smyczy Stefana Niesiołowskiego. Wprawdzie po staremu ujada za swoim panem tyle, że szkody nie czyni".

„Tekst dotyczył strategii zarządzania emocjami społecznymi przez Donalda Tuska” – przypomina „Rzeczpospolita”.

Stefan Niesiołowski poczuł się obrażony – jak mówi - porównaniem go do psa, czyli tym, „co robili naziści, czyli próbą odczłowieczenia”.

„– Pozew posła Niesiołowskiego wydaje mi się nie mniej kuriozalny niż wiele jego wypowiedzi” – komentuje Paweł Lisicki.

Politolog Artur Wołek nie kryje zdziwienia:

„– Stefan Niesiołowski jest tym politykiem, obok Janusza Palikota, który najczęściej obraża innych. To oni wprowadzili w tym zakresie nowe standardy w naszej debacie publicznej”.

Czytaj:

www.rp.pl/artykul/118849,654095-Pozew_za_smycz_.html

opr. tor

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl