O Niemczech stereotypowo

Polskie media opisują Niemcy powierzchownie i stereotypowo – tak uważają rozmówcy Ewy Wanat w  audycji „Mediacje”.

„Najczęściej pojawiają się kalki i stereotypy dotyczące tematów niemieckich” stwierdziła redaktor naczelna TOK FM, Ewa Wanat i zapytała  „Jak media polskie i niemieckie media opisują wzajemne stosunki naszych krajów?”

Z tą opinią zgodziła się Gabriele Lesser, korespondentka "Die Tageszeitung" w Polsce. „Kiedyś chodziło w gazetach o to, żeby informować jak to jest u sąsiada, była misja edukacyjna. Teraz mam wrażenie, że gazety orientują się tym, gdzie są jakieś sensacje, skandale, nowe konflikty, a w przypadku relacji z Niemcami - tym, kiedy można potwierdzić tezę, że jest się ofiarą”.

Andrzej Godlewski, publicysta "Wprost", uważa, że „pojawia się nowy trend w prasie zarówno polskiej, jak i niemieckiej - pisanie o aktualnych wzajemnych relacjach”. Powiedział: „- To trend, aby nie mówić o rzeczach z przeszłości, tylko żeby łamać stereotypy. Jak redaktorzy w redakcjach zobaczą, że takie teksty powstają, to zaczną je zamawiać. To taka śnieżna kula”.

Czytaj:

www.tokfm.pl/Tokfm/1,103088,9713587,Polskie_media_o_Niemczech__Stereotypy__kalki__lekcewazenie.html

opr. tor



 

 

TVN kontra „Gazeta Polska”

Sąd Okręgowy II Wydział Cywilny w Warszawie oddalił pozew TVN o ochronę dóbr osobistych przeciwko dziennikarzom „Gazety Polskiej” i jej redaktorowi naczelnemu Tomaszowi Sakiewiczowi. Wyrok jest nieprawomocny – informuje portal „Gazety Polskiej” niezalezna.pl.

Sprawa dotyczy historii chirurga z Białegostoku dr. Wojciecha S., który pomógł policji w prowokacji łapówkarskiej wobec szefa Kliniki Kardiochirurgii Szpitala AM w Białymstoku - docenta Tomasza H.

Najpierw był reportaż  „Kardiochirurg bez serca” w maju 2006 r. w Superwizjerze TVN. Dziennikarz tej stacji – relacjonuje niezalezna.pl - przedstawił doc. Tomasza H. jako ofiarę spisku, uknutego przez dr Wojciecha S. (w reportażu odgrywającego rolę „czarnego charakteru”). Autor reportażu otrzymał nagrodę  Grand Press.

„Gazeta Polska” przeprowadziła własne śledztwo. Znalazła świadków, w tym kardiochirurgów, którzy bronili dr. Wojciecha S. i pacjentów i ich rodzin, którzy mówili o korupcji w białostockim szpitalu. „Nie udało się do nich dotrzeć ani telewizji TVN, ani prokuratorowi Grzegorzowi Pukalowi z Prokuratury Okręgowej w Krakowie, prowadzącej postępowanie karne przeciwko dr Wojciechowi S. - którego oskarżono, wraz z trzema policjantami z Białegostoku, o nieuzasadnioną prowokację wobec doc. Tomasza H.”.

 Według ustaleń „Gazety Polskiej” to dr Wojciech S. stał się ofiarą reportażu TVN. TVN zarzucił dziennikarzom „Gazety Polskiej” nierzetelność i wystąpił przeciwko nim z pozwem cywilnym.

O historii tej sprawy czytaj:

niezalezna.pl/11427-pozew-tvn-przeciwko-%E2%80%9Egp%E2%80%9D-oddalony

opr. tor

 


 

Poczobut w liście: „U mnie wszystko w porządku”

Listy w więzieniu to ważna sprawa - pisze Andrzej Poczobut w liście do reporterki Radia TOK FM. Bardzo dziękuje za te, które już dostał. Piszą do niego również Polacy. Korespondencji ma już cała torbę – informuje TOK FM.

Poczobut, białoruski korespondent "Gazety Wyborczej" i zarazem działacz polonijny, czeka w grodzieńskim areszcie na rozprawę i wyrok za rzekome znieważenie i oszczerstwo pod adresem prezydenta Białorusi, Aleksandra Łukaszenki. Grozi mu kara do 4 lat więzienia.

„U mnie wszystko w porządku, więzienie to więzienie i nic przyjemnego w nim nie ma, ale daję sobie radę, zresztą przez tyle lat miałem możliwość psychicznie się przygotować do tego, że mogę trafić za kratki” – napisał do reporterki Radia TOK FM. 
Napisz do grodzieńskiego aresztu, do dziennikarza: Poczobut Andreij, 230023 Grodno, vul. Kirava 1, SIZO N 1, Belarus

Czytaj:

www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,9711614,Poczobut_dziekuje_za_listy___Wiezienie_to_wiezienie_.html

opr. tor

 


 

 

Kto i jak sfinansuje misję

Resort kultury nie wyklucza, że spróbuje zmienić zasady finansowania Telewizji Polskiej. To odpowiedź na krytykę Komisji Europejskiej – informuje „Rzeczpospolita”.

Komisja Europejska uważa, że „w polskim prawie misja jest zdefiniowana niewystarczająco i należałoby ją sprecyzować, zwłaszcza w zakresie nowych mediów, a także ograniczyć pomoc dla TVP do opłacania kosztów misji netto oraz poprawić nadzór nad wydawaniem publicznych pieniędzy”.

Do tej kwestii Ministerstwo Kultury musi się ustosunkować  do końca sierpnia.

Eksperci uważają, że „opinia KE tak naprawdę jest adresowana do ustawodawcy, który powinien zmienić model finansowania publicznej telewizji w Polsce”.

"Jest zdecydowanie zbyt wcześnie, by formułować ostateczną odpowiedź, ale nie można wykluczyć, że sposób wykonywania misji publicznej przez TVP i jej finansowanie będzie w przyszłości przedmiotem stosownej inicjatywy legislacyjnej w celu dostosowania polskiej ustawy o radiofonii i telewizji do wymagań Komunikatu Komisji Europejskiej z 27 października 2009 r. w sprawie zasad stosowania  pomocy publicznej dla radiofonii i telewizji publicznej" - napisało biuro prasowe Ministerstwa Kultury.

Pojęcie misji jest „zdaniem ekspertów zdefiniowane w polskim prawie bardzo szeroko, co powoduje, że - choć TVP prowadzi wymaganą przez prawo podwójną księgowość - można do niej zaliczyć bardzo wiele rozmaitych wydatków. W ubiegłym roku TVP z abonamentu radiowo-telewizyjnego otrzymała 221 mln zł, to 12,2 proc. jej przychodów uzyskanych w tym czasie. Gros wpływów TVP pochodzi dziś z reklamy i sponsoringu”.

Czytaj:

www.rp.pl/artykul/67344,667242_Resort_kultury__mozliwe_zmiany_w_systemie_finansowania_TVP.html

opr. tor

 

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl