Gra to całkiem niewinna. Ulżyj sobie: rzuć w prezydenta. Według ABW na stronie AntyKomor.pl ćwiczono rzuty fekaliami. Według autora głośnej strony fekaliów nie było. Ale i tak szmbo się rozlało.

Gra ocenzurowana: rzuć dobrem słowem i nazwij kogoś matołem. Na jedno wyjdzie: i tu, i tam ABW przyjdzie po ciebie. 6 rano – dobra pora dla rannych ptaszków. Pamiętam ogłoszenia w USA, gdy ktoś organizował wystawkę używanych rzeczy, to pisał: żadnych rannych ptaszków! Zdziwiłby się, gdyby zobaczył panów z ABW na swojej posesji.

Zostawmy agencję. Pełno jej w mediach. Może coś o Libii. Walczą tam jeszcze? Jak się w ogóle pisze nazwę tego kraju? Zginął tam ktoś dziś? Bo jeśli nie, to szkoda Zachodu, przełączam kanał. Wolę swojskie szambo.

Wróć. Podobno żona i córka Kadafiego miały przyjechać do Polski. Podobno, bo nikt ich nie widział. Nie przyjechały do kraju, który wielu kojarzy się z Holandią. Ma podobną nazwę, chociaż w Holandii nas już nie lubią. A gdzie nas lubią? Może w Stanach, i może wizę dadzą?

U nas na szczęście nie jest źle. W „dzikim kraju” „białokutafoński” minister może być nazwany „wpierdalaczem ogórków kiszonych” i włos mu za to z głowy nie spadnie.

W „Tygodniku Powszechnym” Michał Olszewski pisze: „Szaleństwo czai się wszędzie”, i dalej, że w Białymstoku, w mediach, na KUL-u i w domu Roberta Frycza. A prezydent Komorowski zapowiedział, że będzie bronił tego ostatniego (Frycza, a nie jego domu) w jego prawach do wolności wypowiedzi - wypowiedzi, za którą z artykułu 135 kk grozi do 3 lat więzienia. Hm, sympatycznego mamy prezydenta. I słupki mu rosną (poparcia, rzecz jasna), gdy ktoś go obrzuci g......Zastanawiające.

Dużo jeżdżę pociagami, a w pociagach, jak to w podróży. Coraz więcej cyborgów z kompami, tabletami, iPadami, iPhonami, komórami, i grają, zawzięcie grają. Kogo tym razem zabijają? Zerknąłem,eee, jakichś robokotów, czy coś w tym rodzaju. Trochę krwi, emocji mało, a nawet zero.

Więcej mam na forach w internecie. Kuba Wojewódzki, to kloaczny showman i błazen dworu (bez obrazy!), arcybiskub G. to alkoholik i flaszka (bez obrazy!), a znany wszystkim JK to ch...Polskie szambo rozlało się i czas posprzątać.

Ale niektórzy mówią: szambiarnia to nie perfumeria i pachnieć nie będzie. Pachnieć przestało już dawno, gdy wylały się brudne pomyje z real-mowy w świecie reality. Kto nie wierzy, niech obejrzy 8 minut z Frytką w barze nr 3. Sto przekleństw w pięćset sekund (rekord Guinessa!??- Polka potrafi!), z których najłagodniejsze to: „zasraniec”, „pedał jeden”,„curva”,„pier....” i „ch...”. Reszty nie da się nawet wykropkować. Polski cham zatriumfował już wiele lat temu. Na drogach, w knajpach, nad morzem, na dyskotekach. Bez złudzeń: media są tylko częścią tej kultury chamstwa, która dziś zalewa nas po samą szyję. Albo i uszy.

Przypomniał mi się stary kawał: chodzą grzesznicy po piekle i mają sobie wybrać kocioł, w którym chcieliby się smażyć. Jeden wygląda przyzwoicie, choć cuchnie, bo z szambem. Ale ludzie w nim sobie stoją, rozmawiają i papieroski palą. Tu zostajemy, tu będzie dobrze – mówi wycieczka. Za chwilę przychodzi diabeł i daje komendę: „koniec palenia, zanurzamy się!”.

Ale źle nie jest wcale. Z badań profesora Fleischera z Uniwersytetu Wrocławskiego wynika, że Polacy są nad wyraz kreatywni w przeklinaniu i potrafią się świetnie komunikować za pośrednictwem czterech słów. Te słowa to (uwaga, cytuję!) : „kurwa”, „chuj”, „jebać” i „pierdolić”.

Jest o czym rozmawiać. A jeśli komuś się nie podoba, to niech zasraniec jeden poszuka sobie innego kotła. W naszym miejsca dla popaprańców, oszołomów i szambonurków NIE MA!


 

Marek Palczewski

26 maja 2011

 

ps. w ostatnich dniach z wielu forów zniknęły wulgaryzmy. Pytanie, na jak długo?

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl