Presspublica będzie zwalniać

19 pracowników Presspubliki straci pracę. Będą wśród nich dziennikarze "Rzeczpospolitej" i "Życia Warszawy" - informuje Presserwis (cytujemy za wyborcza.biz).

Koncern szuka oszczędności z powodu mniejszego wpływu z reklam i planuje okroić też ubezpieczenia medyczne pracowników, dofinansowanie obiadów i limity na paliwo i rozmowy telefoniczne. Presspublica przestanie wydawać dodatek "Kresy".

Wydawca tłumaczy cięcia spadkiem przychodów z reklam, a dziennikarze wskazują na koszty wydawania tygodnika "Uważam Rze".

„Wprowadzenie pisma na rynek miało kosztować około 5 mln złotych. Tymczasem wpływy z reklam kształtują się na poziomie 100-200 tys. zł. Z tymi zarzutami nie zgadza się zarząd spółki” – informuje wyborcza.biz za Presserwisem.

Czytaj:

wyborcza.biz/biznes/1,101558,9752359,Beda_zwolnienia_w_Presspublice__wsrod_dziennikarzy.html

opr. tor


Zakazano mówić po polsku

Administracja aresztu grodzieńskiego, w którym przetrzymywany jest korespondent „Gazety Wyborczej” Andrzej Poczobut, przerwała dziś po 20 minutach widzenie z ojcem, które pierwotnie miało trwać dwie godziny – za to, że rozmawiali ze sobą po polsku – podała Telewizja Biełsat.

„Przyszedłem dziś do więzienia by przekazać paczkę oraz złożyłem podanie o spotkanie z synem. Na spotkanie zezwolono, ale powiedziano mi, że nie mam prawa mówić do syna po polsku – jedynie w językach urzędowych. Andrzej powiedział mi jednak, że to jest wbrew prawu i możemy rozmawiać ze sobą w naszym języku ojczystym. Około 20 minut ochrona uzgadniała, co ma z nami zrobić, po czym Andrzeja wyprowadzono” - powiedział reporterowi gazety „Nasza Niwa” Stanisław Poczobut.

Ojciec więźnia sumienia dodał, że „w domu niemal zawsze używają języka polskiego, jedynie z żoną Andrzeja Oksaną mówią po białorusku. Według ojca dziennikarza, Andrzej trzyma się dobrze - „nie złamią go” - twierdzi. „Dla nas, Polaków jest to bardzo ważne po tym jak haniebnie zachował się nasz kandydat w wyborach (Jarosław Romańczuk – red.), mój syn powinien trzymać się godnie. Ten proces będzie szyty grubymi nićmi, i właśnie dlatego rozprawa została utajniona” - podsumował Stanisław Poczobut”.

Czytaj więcej:

www.belsat.eu/pl/wiadomosci/a,3290,poczobutowi-zabraniaja-mowic-w-ojczystym-jezyku.html

opr. tor



Czy o władzy można pisać wszystko

Bloger, który pisał, że magistrat w Mosinie to „burdel na kółkach”, został uniewinniony – pisze Łukasz Zalesiński w „Rzeczpospolitej”.

„Łukasz Kasprowicz jest dziennikarzem i prowadzi blog, w którym krytykuje burmistrza Mosiny Zofię Springer. Napisał m.in., że magistrat to „burdel na kółkach", a pani burmistrz „to jego szefowa". Zofia Springer wystąpiła do sądu z prywatnym aktem oskarżenia. Powołała się na § 2 art. 212 kodeksu karnego dotyczący zniesławienia za pomocą środków masowego przekazu. Sąd pierwszej instancji uznał Kasprowicza za winnego. Orzekł wobec niego roczny zakaz wykonywania zawodu dziennikarza, 300 godz. prac społecznych, 500 zł nawiązki na rzecz PCK i nakazał publikację przeprosin”.

„Od tego orzeczenia odwołali się i skazany, i Zofia Springer. Helsińska Fundacja Praw Człowieka oraz Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji uznały, że godzi ono w wolność mediów. Wczoraj Sąd Okręgowy w Poznaniu stwierdził, że wpisy w blogu to nie materiał dziennikarski, lecz opinie obywatela. A burmistrz jako osoba publiczna musi być przygotowana na krytykę, także niesłuszną. Kasprowicz został uniewinniony. Jednak w przypadku dwóch wpisów (m.in. o zmuszaniu urzędników „do bezprawia") sąd uznał, że mogły narażać dobre imię pani burmistrz. Lecz umorzył sprawę ze względu na niską szkodliwość. – Nie zgadzam się z polityką Zofii Springer. Jeśli nic się nie zmieni, będę ją krytykował – mówi „Rz" Kasprowicz. Choć dodaje, że złagodził język”.

„– Sąd wziął pod uwagę standardy wypływające z orzecznictwa strasburskiego. Liczę, że ta sprawa będzie przełomowa, jeśli chodzi o traktowanie art. 212 – podkreśla Dominika Bychawska z Helsińskiej Fundacji”.

„Burmistrz zapowiada kasację. – Wyrok oznacza, że jako urzędnik nie mam żadnych praw – uważa”.

Czytaj:

www.rp.pl/artykul/118849,671047_Sad__kazdy_moze_krytykowac_wladze.html

podał do druku: tor


 

„Rzeczpospolita” ma przeprosić Bondaryka

"Rzeczpospolita" ma przeprosić szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Krzysztofa Bondaryka za naruszenie jego dóbr osobistych artykułem o sprawie jego brata, który był podejrzany w sprawie przemytu złota - orzekł prawomocnie Sąd Apelacyjny w Warszawie.

„Sąd Apelacyjny uwzględnił apelację Bondaryka od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie, który w 2010 r. oddalił jego pozew o ochronę dóbr osobistych wobec wydawcy "Rz", jej redaktora naczelnego i autora tekstu Cezarego Gmyza”.

„W 2008 r. w artykule "Szef ABW i kłopoty jego brata" "Rz" pisała, że brat Bondaryka, współwłaściciel spółki Sandra, jest zamieszany w sprawę z połowy lat 90. przemytu 700 kg złota z Belgii na Białoruś i do obwodu kaliningradzkiego. Według informatorów gazety nie byłoby to możliwe bez wsparcia służb specjalnych, a - jak przypominał Gmyz - Bondaryk kierował wtedy delegaturą UOP w Białymstoku”.

Krzysztof Bondaryk zarzuty „Rz” uznał za "nieprawdziwe i naruszające dobra osobiste" i pozwał gazetę, a dziennikarzowi wytoczył proces karny.

O sprawie czytaj:

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9756970,Sad_zmienil_wyrok___Rzeczpospolita__ma_przeprosic.html

opr. tor


 

 

W oczekiwaniu na proces dziennikarza

Z powodu zmiany adwokata nie zaczął się wczoraj w warszawskim sądzie proces oskarżonego o korupcję dziennikarza Wojciecha S. Jednym ze świadków w tej sprawie może być prezydent Komorowski – relacjonuje „Gazeta Wyborcza”.

Akt oskarżenia ogłoszono półtora roku temu, a trzy lata temu Wojciech S., zagrożony aresztowaniem, próbował podciąć sobie żyły. Dziennikarz specjalizował się w pisaniu o Służbie Bezpieczeństwa i nadużyciach Wojskowych Służb Informacyjnych.

„Wojciech S. zaprzecza oskarżeniom. Mówi, że padł ofiarą prowokacji dawnych służb. Wśród świadków, których chce wezwać zarówno prokuratura, jak i S. są: rzecznik rządu Paweł Graś, szef ABW Krzysztof Bondaryk i prezydent Bronisław Komorowski” – informuje „GW”.

Czytaj:

wyborcza.pl/1,75248,9749945,Dziennikarz_i_informator_przed_sadem.html

opr. tor


Złote jaja TVN

Pierwszą edycję show „X Factor” obejrzało w TVN średnio 4,5 mln widzów i program zarobił dla stacji 58,5 mln złotych – podsumowuje portal Wirtualnemedia.pl.

„Największą widownię zgromadził odcinek z 10 kwietnia, który oglądało 5,5 mln widzów (TVP1 nie emitowała wówczas serialu „Ranczo”) - wynika z danych Nielsen Audience Measurement dla portalu Wirtualnemedia.pl”.

Czytaj:

www.wirtualnemedia.pl/artykul/x-factor-mial-4-5-mln-widzow-i-zarobil-58-5-mln-zlotych

opr. tor


Chajzer upokorzony

Słynny prezenter Zygmunt Chajzer, od lat ikona kultowego programu "Lato z Radiem", nie został zaproszony na 40-lecie „Lata z Radiem” podczas festiwalu w Opolu. Organizatorem jest TVP 1. Zamiast Chajzera  koncert poprowadzi Piotr Bałtroczyk, który z audycją nigdy nie miał nic wspólnego – informuje największy polski tabloid „Fakt”.

Zygmunt Chajzer nie kryje oburzenia. „– Nikt nawet o tym ze mną nie rozmawiał. Nie wiem, dlaczego tak się stało”.  „Fakt” spekuluje, że  Chajzerowi mógł zaszkodzić udział w reklamie kontrowersyjnej loterii sms-owej.

Czytaj:

www.fakt.pl/Upokorzyli-Chajzera,artykuly,105838,1.html

opr. tor


TVP zadba o dzieci

Od września w Telewizji Polskiej będzie więcej nowych programów dla dzieci, a "Dobranocka" będzie stopniowo wydłużany do 25 minut – informuje „Gazeta Wyborcza”.

„Taką deklarację złożył prezes Braun w liście do Marka Michalaka, rzecznika praw dziecka. Michalak upominał się o programy dla dzieci i młodzieży - w ostatnich latach redakcje dziecięce dostawały okrojone budżety, więc na antenie było coraz mniej dziecięcych programów i trwały one coraz krócej”.

Prezes TVP Juliusz Braun zapowiada, że to się zmieni. „Od poniedziałku do piątku ok. godz. 9.50 TVP emitować będzie półtoragodzinny blok, w którym pojawią się nowe odcinki "Domisiów" czy "Budzika" oraz filmy animowane”.

Będą też „popularnonaukowe programy dla starszych dzieci, przybliżające wiedzę o nowych technologiach, np. "Cybermisja".

Czytaj:

wyborcza.pl/1,75248,9751662,_Dobranocka__bedzie_dluzsza.html

opr. tor


 

 

Sąsiedzki konflikt

Koncern ITI jest w konflikcie z sąsiadami Studia TV – historię sporu przypomina „Gazeta Polska” (cytujemy za portalem niezalezna.pl).

W 1997 r. ITI uzyskało zezwolenie na budowę hali Studio TV na okres czasowy z terminem użytkowania do lat trzech. Od końca tego okresu, czyli od roku 2000, a więc aż 11 lat, trwa walka sądowa między koncernem ITI a najbliższymi sąsiadami o zaprzestanie użytkowania studia. W wyniku ostatniej, nieprawomocnej decyzji koncernowi przyznano prawo użytkowania na czas nieokreślony. – Będziemy się odwoływać – mówią sąsiedzi.

O historii konfliktu czytaj:

niezalezna.pl/11711-studio-tvn-do-rozbiorki

opr. tor


 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl