W poniedziałek dyrektor TVP Kielce Krzysztof Herod ma wydać oświadczenie na temat sytuacji w ośrodku - dowiedział się portal sdp.pl w sekretariacie kieleckiego oddziału Telewizji Polskiej. Tego dnia do Kielc ma przyjechać audytor z Warszawy. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że po ośrodku krąży list z poparciem dla dyrektora.
Sytuacja w TVP Kielce nadal jest napięta. Niektórzy pracownicy obawiają się utraty pracy. Nie przedłużono umowy z wieloletnim, doświadczonym reporterem Rafałem Wolskim, który w mediach pracuje od 1997 roku. Współpracował m.in. z redakcjami „Wiadomości” TVP1 i TVP3 Warszawa. Z TVP Kielce jest związany od początku 2010 roku.
Dyrektor Krzysztof Herod zrezygnował ze współpracy z nim mimo wcześniejszych pozytywnych ocen i obietnic rozszerzenia współpracy. 29 czerwca w sekretariacie oddziału Rafał Wolski otrzymał informację, że nie ma dla niego aneksu do umowy. Trzy dni wcześniej o nieprzedłużeniu umowy z Wolskim zostali poinformowani kierownicy produkcji.
Dowiedzieliśmy się, że Rafał Wolski zwrócił się z prośbą o interewencję w jego sprawie do Prezesa TVP, Juliusza Brauna, Przewodniczącego KRRiT Jana Dworaka, Prezes SDP Krystyny Mokrosińskiej i Przewodniczącej Zarządu ZZPT TVP SA WIZJA Barbary Markowskiej-Wójcik.
Od piątku 24 czerwca w Oddziale TVP w Kielcach ze współpracownikami są podpisywane aneksy do ramowych umów o dzieło. Jeden z punktów tego aneksu brzmi: „W przypadku trzykrotnej odmowy lub zaistnienia sytuacji uniemożliwiającej wykonanie dzieła leżącej po stronie Wykonawcy Zamawiający może rozwiązać ze skutkiem natychmiastowym niniejszą umowę”.
Pracownicy ośrodka obawiają się, że ten punkt aneksu może posłużyć do zwolnienia niepokornych i niewygodnych dziennikarzy. Można przecież zlecić dziennikarzowi wykonanie rozmowy czy przygotowanie materiału, które będą kłócić się z jego wewnętrznymi przekonaniami, a co więcej – ze standardami etyki dziennikarskiej. Praktyka w tym ośrodku pod rządami Libertas, SLD, czy PiS wskazuje, że dziennikarze byli zmuszani do przygotowywania newsów na polityczne zamówienie – o czym informowały już kieleckie media. Idą wybory – mówią oponenci aneksu – i posłuszeństwo dziennikarzy będzie bardzo przydatne.
Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich wielokrotnie apelowało o wprowadzenie tzw. klauzuli sumienia w takim brzmieniu, żeby gwarantowała dziennikarzom możliwość odmowy wykonania polecenia, niezgodnego z jego sumieniem. I żeby za to nie groziło zwolnienie z pracy. Jak się ma zarządzenie dyrekcji TVP w Kielcach do postulowanych przez nas standardów? Kodeks Etyki Dziennikarskiej SDP (art. 23) mówi wyraźnie: „wobec przełożonych i wydawców lub nadawców obowiązuje dziennikarza lojalność, ale nie mogą oni nakazać dziennikarzowi, a dziennikarz ma prawo odmówić - wykonywania poleceń sprzecznych z prawem, etyką zawodową lub swymi ugruntowanymi przekonaniami”. Wydaje się, że wyżej wspomniany aneks może dawać prawo na naruszeń etycznych standardów.
Jeszcze rok temu finansowa i kadrowa sytuacja TVP w Kielcach nie była najlepsza. Fora internetowe pełne były wpisów na temat niskiej jakości programów i politycznego podporządkowania ośrodka. W tym czasie zmieniło się kierownictwo stacji, ale pozostały te same problemy. Dziennikarze nie mają etatów, lecz muszą podpisywać umowy jako współpracownicy. Powoduje to zależność od dyrekcji, zależność, która teraz ma być dodatkowo wzmocniona, a nawet wymuszona nowymi aneksami. Dyrekcja broni się, że mają one być po to, żeby pracownicy trzymali się grafików, nie wymieniali zadaniami i pracowali za na ogół niskie stawki. Znane są przypadki poleceń typu: „ten materiał dobrze byłoby zrobić”, „nagrajcie pan X”, „sfilmujcie odsłonięcie pomnika, bo będzie tam Y”, itd. - praktyki powszechnie znane z publicznej telewizji i można by je nazwać polityką redakcyjną, gdyby nie groźba, że teraz będzie można zwolnić pracownika, za niewykonanie takiego polecenia, w całkowitej zgodzie z prawem.
W ośrodku mówi się, że wprowadzenie aneksu odbija styl zarządzania wprowadzony przez dyrektora Krzysztofa Heroda, który „wychowuje” pracowników. A aneks ma być lojalką wobec linii programowej dyrekcji stacji.
Otrzymaliśmy również informacje ze żródeł nieoficjalnych, że w TVP Kielce były czyszczone komputery z dokumentacji dotyczącej programów.
Na marginesie tej sprawy warto postawić pytanie o prawny status tego aneksu w kontekście praw pracowniczych obowiązujących w całej TVP SA:
- czy jest to standardowy wzór aneksów do Umów o dzieło obowiązujący lub właśnie wprowadzany w całej Spółce, czy też propozycja o charakterze lokalnym, nie posiadająca akceptacji Biura Prawnego TVP?
Pytani przez portal sdp.pl pracownicy Biura Prawnego Telewizji Polskiej nie słyszeli o takim aneksie. Prawnik TVP Kielce uchyliła się od komentarza.
Prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Krystyna Mokrosińska wysłała zawiadomienie o sprawie do przewodniczącego KRRiT.
TVP Kielce istnieje od 2005 roku. Krzysztof Herod jest piątym dyrektorem od momentu powstania stacji.
MP
27 czerwca 2011
ostatnia aktualizacja 2 lipca 2011
