„Wprost”: walka o nazwę i logo

Czy szykuje się sądowa wojna właściciela tygodnika "Wprost" i twórców nowego projektu – "Wprost przeciwnie"? – na te pytania próbuje odpowiedzieć Kamila Baranowska na portalu rp.pl.

Czytaj:

www.rp.pl/artykul/118849,686332-Wprost-do-sadu-za-logo-i-nazwe-.html



Ballada o Słapku

Chciał być gwiazdą telewizji, ale mu się nie udało. W skargach do prezesa TVP, lewica zarzucała mu „oszustwo, cenzurę i manipulację”. Publicznie skrytykował go nawet Tomasz Lis. O Łukaszu Słapku - byłym reporterze „Wiadomości”, który po wyrzuceniu z TVP pomówił Patrycję Kotecką o „działania bliskie korupcji” – pisze Marcin Mamorski na portalu niezalezna.pl w tekście „Ballada o Słapku”.

Czytaj:

niezalezna.pl/13146-ballada-o-slapku


Karnowski puści „Rzepę” z torbami?

Jacek Karnowski w trzecią rocznicę wybuchu afery sopockiej składa trzy pozwy. Jeden z nich  przeciwko "Rzeczpospolitej" o pół miliona odszkodowania – informuje Krzysztof Katka w „Gazecie Wyborczej” w Trójmieście.

Czytaj:

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9926798,Prezydent_Sopotu_pozywa__Rz___CBA_i_Prokurature_Krajowa.html


Dziennikarka uderzona na pielgrzymce

 

Reporterka Polsatu News Ewa Żarska została uderzona w twarz przez jednego z pielgrzymów Radia Maryja na Jasnej Górze. Musiała interweniować policja – o incydencie informuje „Gazeta Wyborcza” za PAP.

Czytaj:

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9925927,Dziennikarka_Polsat_News_zaatakowana_na_pielgrzymce.html


„Tygodnik Podhalański” odstrzelił senatora z listy

Po przegranym procesie w sprawie potajemnego nagrania władze PiS nie zamierzają wystawiać senatora Tadeusza Skorupy w jesiennych wyborach - dowiaduje się "Gazeta Wyborcza", co oznacza sukces „Tygodnika Podhalańskiego”. Przypominamy, że senator Tadeusz Skorupa próbował wymusić na sąsiedzie  – biznesmenie, by ten pozwolił mu postawiać elektrownie wiatrowe na swojej działce a jednocześnie lokalną społeczność przekonywał, że walczy o boisko szkolne.  Tę prywatę ujawnił Jurek Jurecki na łamach wydawanego przez siebie „Tygodnika Podhalańskiego”.

Czytaj:

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80270,9923707,Senator_Skorupa_w_nielasce_u_wladz_PiS_.html


Gwałcenie wolności słowa

 

- Były naciski Ministerstwa Skarbu w sprawie linii redakcyjnej "Rzeczpospolitej" - mówił rano w TOK FM redaktor naczelny "Rzeczpospolitej" Paweł Lisicki. Zapytany o to, czy w Polsce jest problem z wolnością słowa, tłumaczył na przykładzie własnej redakcji, jak jego zdaniem wygląda obecnie sytuacja – o tłamszeniu wolności słowa czytaj na stronie internetowej TOK FM.

 

Czytaj:
www.tokfm.pl/Tokfm/1,103088,9925871,Problem_z_wolnoscia_slowa___Byly_naciski_Ministerstwa.html


Bohaterowie z piętnem

Zostali posądzeni o tajną współpracę z SB. Zarzuty postawił znacznie młodszy dawny kolega redakcyjny. Jak sobie z tym radzą, oni i ich krewni? – o bohaterach książki Romana Graczyka „Cena przetrwania? SB wobec »Tygodnika Powszechnego«”, którym autor zarzucił podejrzane kontakty z funkcjonariuszami SB, pisze w „Polityce” Adam Szostkiewicz.

Czytaj:

www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1517230,1,zlustrowani-z-tygodnika-powszechnego.read


 

Medialne wpadki polskiej prezydencji

Śląsk to miasto, Rzeszów wyróżnia pomnik w kształcie łechtaczki, Łódź liczy sobie 123 studentów, nie zgadza się także liczba jej mieszkańców, a w Bydgoszczy nie ma co zwiedzać  - oto kilka zabiegów promocyjnych polskiego MSZ na czas prezydencji. Wszystko na godziny przed jej oficjalnym startem – o wpadkach na oficjalnej stronie internetowej polskiej prezydencji pisze Edyta Skubisz na portalu PRoto.pl.

Czytaj:

www.proto.pl/informacje/info


 

Skrytykował telewizyjne muzyczne turnieje

Zaskakujący wykład Bogusława Kaczyńskiego podczas finałowego koncertu Międzynarodowego Festiwalu im. Krystyny Jamroz. Wielki miłośnik i popularyzator opery z wyraźnym oburzeniem przestrzegał przed udziałem młodych ludzi w popularnych muzycznych show jak "Mam talent" czy "X-Factor" - o tym, jak dziennikarz, publicysta i znany krytyk muzyczny ostro skrytykował telewizyjne show pisze Agnieszka Drabikowska w „Gazecie Wyborczej”.

Czytaj:

kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255,9925319,Boguslaw_Kaczynski_o_szkodliwosci_X_Factora.html

 


Zdaniem prokuratury nie nadużyto władzy

- Nie doszło do przestępstwa przekroczenia uprawnień i działania na szkodę interesu prywatnego - zdecydowała prokuratura w Sieradzu odmawiając wszczęcia postępowania ws. nadużycia władzy przez ABW i prokuraturę w Tomaszowie Maz. z doniesienia autora strony antykomor.pl – informuje „Gazeta Wyborcza” za PAP.

Czytaj:

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9925732,Prokuratura_odmowila_sledztwa_dot__dzialan_ABW_ws_.html


 

Państwo niszczy opozycję – także medialną

Uważa tak Krzysztof Czabański. „Byłem wielokrotnie poddawany działaniom instytucji państwowych wykonywanych na gwizdek polityczny, ostatnio jako zbrodniarz PiS-owski z Polskiego Radia” – pisze w najnowszym „Uważam Rze”.

Czabański przypomina, że procesem karnym ścigała go Państwowa Inspekcja Pracy z siedzibą w Gdańsku, choć – jak opowiada były prezes zarządu Polskiego Radia – zarzuty (jego zdaniem absurdalne) dotyczyły firmy z siedzibą w Warszawie. „I co z tego, że proces wygrałem, skoro straciłem czas i wydałem pieniądze na adwokata, a za działania inspekcji pracy zapłacił podatnik – i nikt z tej instytucji nie poniósł konsekwencji za wymyślone zarzuty” – komentuje Czabański.

Publicysta „Uważam Rze” zauważa także, że nową tendencją praktykowaną przez rządzący obóz jest tzw. „knebel na wolność słowa”. Dotyczy on przede wszystkim mediów, co potwierdza przykład Krzysztofa Wyszkowskiego. Poza tym, potężne koncerny medialne wytaczają procesy publicystom  za ich wypowiedzi, a ci – w myśl polskiego prawa – stają na straconych pozycjach, bo oceniani są według norm powstałych w latach 80., w czasach Polski Ludowej. Zdaniem Czabańskiego, najskuteczniejszą bronią w walce z wolnością słowa jest w obecnym obozie władzy „wielka kampania przeciwko mediom publicznym”. „Pomysł był banalnie prosty – zniszczyć podstawy finansowe tych mediów, czyli zachęcić obywateli, żeby nie płacili abonamentu RTV. Operacja okazała się skuteczna” – ocenia były prezes zarządu PR. I dodaje, że obecna władza swoimi działaniami jedynie wzmocniła kurs na likwidację mediów publicznych, a jej wiodącym celem jest pełne sprywatyzowanie rynku medialnego. Tyle, że prywatyzacja ta będzie reglamentowana – wnioskuje Czabański. „To politycy będą decydować, kto z prywatnych nadawców otrzyma swoją szansę rynkową” – pisze na łamach „Uważam Rze”.

Publicysta ograniczanie wolności słowa widzi także w cenzurowaniu Internetu. Zwraca również uwagę, że większość polskich mediów staje się „propagandowym ramieniem obozu władzy”. „Zdecydowanie zbliżamy się do sytuacji, że jedyną akceptową przez media opozycją w Polsce będzie opozycja koncesjonowana przez władzę” – konkluduje Czabański.

 

Więcej w tekście Krzysztofa Czabańskiego „Testowanie granic władzy” na str. 52-54 najnowszego wydania tygodnika „Uważam Rze”.

 

Opr. OG


 


 

Imperium Solorza rośnie w siłę

„Dzięki przejęciu Polkomtela Zygmunt Solorz-Żak będzie potentatem telekomunikacyjnym i z majątkiem przekraczającym 22 miliardy złotych zdystansuje w rankingach polskich bogaczy” – oceniają w nowym wydaniu „Uważam Rze” Magdalena Lemańska i Urszula Zielińska.

Publicystki przypominają jednocześnie, że właściciel Polsatu ma do spłacenia ponad 14 miliardów złotych kredytów, które musiał zaciągnąć, by pokonać konkurencję. Lemańska i Zielińska zastanawiają się, w jaki sposób Solorz-Żak zamierza uregulować swoje finansowe zobowiązania. Rozważają kilka alternatyw. Po pierwsze, wykorzystanie kapitałowych możliwości samego Polkomtela, który przez najbliższe lata ma szansę zarabiać około miliarda rocznie. Po drugie, sprzedaż innych firm właściciela Polsatu i stawianie na najniższe koszty oraz najwyższy zysk w zachowanych przedsięwzięciach.

Po co tak naprawdę Solorz-Żak kupił Polkomtela? „Bo wierzy, że Internet, ten mobilny, w najnowszej technologii LTE zrewolucjonizuje rynek, na którym do tej pory działał i na którym zarabiał rynek telewizji” – odpowiadają Lemańska i Zielińska. Przywołują też opinie przeciwników medialnego potentata, którzy uważają, że zakup operatora komórkowego to nic innego, jak jedyny sposób na finansowy sukces w branży telekomunikacyjnej, na którą Solorz od początku stawiał.

Publicystki „Uważam Rze” spekulują, że w spłacie kredytów może pomóc właścicielowi Polsatu sprzedaż jego finansowych aktywów – banku, ubezpieczalni oraz towarzystwa emerytalnego. Niezagrożona jest na pewno telewizja, której Lemańska i Zielińska wróżą owocną przyszłość. „Jej głównym punktem odniesienia jest okrzepła na polskim rynku grupa TVN. Polsat będzie rósł chociażby dlatego, że dopiero walczy o rentowność swoich w części relatywnie nowych stacji tematycznych. TVN na razie ten czas ma za sobą” – oceniają. I przypominają, że stacja Solorza-Żaka przyniosła w pierwszym kwartale tego roku zyski większe o ponad 6%, w chwili, gdy TVN-u zaledwie o 0,2%.


 

Więcej w tekście Magdaleny Lemańskiej i Urszuli Zielińskiej „Spartańska przyszłość imperium Solorzów” na str. 86-87 najnowszego wydania tygodnika „Uważam Rze”.

W numerze ponadto:

- tekst Łukasza Adamskiego o tym, jak amerykańskie organizacje pro-life korzystają z mediów, by wspierać swoje kampanie („Siła mediów broni życia” str. 76-77).

Opr. OG


 


Brukowy skandal ostrzeżeniem dla światowych mediów?

„Stała się rzecz w świecie mediów niebywała. Rupert Murdoch ostentacyjnie zarżnął kurę znoszącą złote jaja” – komentuje na łamach nowego „Newsweeka” Piotr Bratkowski. Publicysta analizuje przypadek likwidacji brytyjskiego tygodnika „News od the World” i zastanawia się, czy światowe tabloidy wyciągną z tej lekcji jakąkolwiek naukę.

700 tysięcy z funtów z reklam przy okazji każdego numeru, 3-milionowy nakład, 168 lat historii pisma – Bratkowski przypomina liczby, które w przypadku „NOTW” brzmią imponująco. A raczej brzmiały, bo żywot pisma z prawie dwuwiekową tradycją skończył się w niespełna tydzień. Ostatni numer ukazał się 10 lipca. Rupert Murdoch, medialny potentat w skali świata zdecydował, że czas zakończyć „nieludzkie praktyki”, jakich dopuszczano się w redakcji brytyjskiego tygodnika. O czym mowa? Sprawa dotyczy stosowanych przez dziennikarzy podsłuchów telefonicznych. „Redakcja poprzez swoich detektywów odsłuchiwała wiadomości w telefonach około 7 tysięcy osób: od celebrytów i członków rodziny królewskiej po rodziny ofiar morderstw, a także wojen w Iraku i Afganistanie” – pisze Bratkowski. „Redakcja korumpowała policjantów, ba, zatrudniała dwóch detektywów podejrzanych o morderstwo” – dodaje.

Zdaniem publicysty, zamknięcie „News od the World” „może być krokiem milowym w dalszym rozwoju prasy”, zwłaszcza brukowej. Tabloidy dzisiaj lansują kulturalne gusta, prowadzą kampanie społeczne, uczestniczą w grach politycznych. „Przejmują rolę tradycyjnie zastrzeżone dla prasy opiniotwórczej. I coraz częściej narzucają jej zaniżone standardy etyczne i warsztatowe. >>Hienizm<< wygrywa z zawodową misją” – ocenia Bratkowski. Jego zdaniem, opinia publiczna odbiera tego typu prasę jako formę opresji niszczącą prywatność obywateli, zamiast patrzeć na nią jak na narzędzie demokracji. „Fundamentalna dla demokracji wolność słowa jest w coraz mniejszej cenie – używana nie do ekspresji poglądów, lecz do niszczenia ludzi” – wnioskuje publicysta „Newsweeka”.

Przypadek „NOTW” pokazuje, według Piotra Bratkowskiego, że czytelnicy powinni mieć się na baczności, bo „gdy kolejny polityk czy aktor zostanie zdemaskowany jako pijak i zdradzająca żonę świnia”, tabloidy mogą za chwilę – z braku interesujących tematów – zabrać się za niego.


 

Więcej w tekście Piotra Bratkowskiego „Brukowiec na bruk!” na str. 60-61 najnowszego wydania tygodnika „Newsweeka”.


 

Ponadto w numerze:

- Cezary Michalski występuje przeciwko opinii, jakoby polskie media były totalitarne i stosowały taktyki podobne do czasów PRL i Białorusi („Zniewolone media?” str. 28-29),

- Monika Rębała przestrzega przed grupowymi zakupami w sieci i opisuje sposoby nabierania klientów, jakie wykorzystują portale internetowe tego typu („Nabici w kupon” str. 50-51).


 

Opr. OG


 


TVN pod młotek

O sprzedaży TVN mówiło się od dawna, ale sądzono, że na spekulacjach się skończy. Tymczasem Grupa ITI ogłosiła, że chce pozbyć się swojej stacji. Nadchodzi rewolucja? – zastanawia się na łamach nowego tygodnika „Wprost” Sebastian Stodolak.

Publicysta przypomina, jak rodził się niepubliczny kanał. Zaczęło się od mariażu Jana Wejcherta z Mariuszem Walterem i produkcji chipsów. Potem przyszedł czas na import sprzętu elektronicznego i kaset wideo, aż w 1997 r. powstała największa i najnowocześniejsza telewizja w Polsce, która jawiła się branży jako szaleństwo. „Konkurować z bogatą telewizją publiczną i potężnym już Polsatem?” – zachodzono w głowę. Okazało się, że ITI trafiła w dziesiątkę.

W TVN postawiono na wyprodukowanie serwisu informacyjnego w amerykańskim stylu, konkurencyjnego dla „Wiadomości”. I choć pierwsze wydanie „Faktów” miało niewielką widownię, stało się dla odbiorców pierwszą poważną alternatywą wobec serwisu Jedynki. W zgromadzeniu publiczności nie pomogła też walka Andrzeja Gołoty z Lennoksem Lewisem, która zakończyła się po minucie, a w transmisję której TVN zainwestował ogromne pieniądze. Kanał utrzymywał się przez kilka miesięcy na poziomie 3% oglądalności, by już po dwóch latach poprawić wynik o 10%.

Oprócz konkurencji dla „Wiadomości”, TVN wprowadzał coraz to nowe programy rozrywkowe i liczne talk show. „Wejchert i Walter chcieli robić telewizję po amerykańsku. Kolorowo i z wielkim rozmachem. Zaczęli od tanich seriali i teleturniejów” – przypomina Stodolak. I stwierdza, że właściciele stacji szybko zrozumieli, ze można robić telewizję „tu i ówdzie ambitną”, ale przede wszystkim należy stawiać na masowego widza. Przełomem w przyciąganiu mas okazał się rok 2001, kiedy na antenie zagościło kontrowersyjne reality show „Big Brother”. Od tamtego momentu, TVN zaczął intensywnie korzystać z zagranicznych formatów.

Drugą siłą napędową stacji okazał się być kanał informacyjny TVN24, uruchomiony w sierpniu 2001 r. Przedsięwzięcie Grupy ITI zasilały regularnie gwiazdy, a markę TVN wyrabiała ich skuteczna promocja. Obok znanych dziennikarzy i prezenterów (Kamil Durczok, Ewa Drzyzga, Kuba Wojewódzki), w pracę zaangażowano dobrych menadżerów. Powstał zgrany zespół, wykorzystywano najlepszy sprzęt, była wizja i pasja. „Niczego w tej układance nie brakowało, więc skąd wzięły się kłopoty?” – pyta Sebastian Stodolak.

Wszystko zaczyna się od pieniędzy, bo żeby rozkręcić medialny biznes potrzebne jest mocne zaplecze finansowe, a co za tym idzie – zaciąga się kredyty. „W październiku 2009 r. zmarł Jan Wejchert, który całe przedsięwzięcie spinał finansowo” – tłumaczy publicysta „Wprost”. „Plotkowano o konfliktach między właścicielami, o sporach spadkowych po śmierci Wejcherta. Pełno było też pogłosek o różnych wizjach rozwoju TVN” – dodaje. W rezultacie stacja odnotowywała niższe przychody z reklam, „zaczęła przypominać drużynę bez kapitana, lidera i serca do walki”. Skończyło się na rozesłaniu do największych światowych graczy oficjalnego zapytania o zakup aktywów TVN i zagadek, póki co, bez odpowiedzi: kto TVN kupi?, kiedy? i jaki będzie miał plan?


 

Więcej w tekście Sebastiana Stodolaka „Wizja na sprzedaż” na str. 66-68 najnowszego wydania tygodnika „Wprost”.


 

Ponadto w numerze:

- Wojciech Cieśla portretuje Grzegorza Hajdarowicza – nowego właściciela Presspubliki („Dzieje Grzecha” str. 32-34),

- o aferze w redakcji „News of the World” i jej konsekwencjach pisze Sebastian Łupak („Życie i śmierć na podsłuchu” str. 60-62).


 Opr. OG


 

Cena TVN

TVN może kosztować nawet 6,5 mld zł – ocenia Michał Fura w „Dzienniku. Gazecie Prawnej”. Skąd ten szacunek?

Potencjalny nabywca koncernu medialnego będzie musiał zapłacić sprzedającym premię za przejęcie kontroli nad Grupą TVN oraz spłacić dług, jaki zaciągnęła polska firma. Możliwe, że w celu uzyskania wyższej ceny poszczególne części TVN będą sprzedawane oddzielnie.

Czytaj na portalu dziennik.pl:

gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/345146,tvn-moze-kosztowac-nawet-6-5-mld-zl.html

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl