Prof. Środa: Mam przepraszać za opinię?

- Ja przecież nie mówiłam o faktach, tylko wyrażałam swoją opinię. Jak mogę za to przepraszać? - pisze Magdalena Środa, której sąd nakazał przeprosić za obraźliwe słowa wobec TVP. Na łamach "Uważam Rze" Waldemar Łysiak pisze o "sądowym kneblu dla mówiących bez ogródek prawdę". Czyżby po raz pierwszy publicyści się zgodzili? – pyta gazeta.pl.

Czytaj:

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,10040348,Knebel_i_przeprosiny__Sroda_i_Lysiak_o_wolnosci_slowa.html


O jeden wpis za daleko

- Popełniłem błąd. Nie będę udawał, że nic się nie stało - tak o swoich wpisach na Facebooku powiedział dyrektor kanału Religia TV ksiądz Kazimierz Sowa w wywiadzie udzielonym Cezaremu Michalskiemu dla "Newsweeka". Duchowny przeprosił za wyrażenia takie jak: "dzicz PiS-owska", "mali mściwi ludzie" i "Jacek Kurski, polityczny kłamczuszek i prymityw".

Czytaj:

www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/ks--sowa--zrobilem-o-jeden-wpis-za-daleko-,80318,1


Kolejny tabloid Murdocha na celowniku

Dochodzenie ws. działań koncernu medialnego Ruperta Murdocha News Corp. zatacza coraz szersze kręgi - pracownikom należącego do niego "New York Post" zalecono, by zachowali wszelkie dokumenty mające związek z podsłuchami i wręczaniem łapówek urzędnikom – podało Radio TOK FM (za PAP).

Czytaj:

www.tokfm.pl/Tokfm/1,103088,10033432,Kolejny_tabloid_Murdocha_czeka_sledztwo_ws__podsluchow_.html


Jedna sprawa, dwa wyroki

 

„Sąd domaga się ode mnie, bym przeprosiła za wypowiedź niezgodną z faktami. Ale ja przecież nie mówiłam o faktach, tylko wyrażałam opinię” – pisze w nowym wydaniu „Wprost” Magdalena Środa. W swojej stałej rubryce komentuje wyrok, który zobowiązuje ją do przeproszenia Telewizji Publicznej.

Poza przeprosinami w radiu TOK FM, Środa musi również wykupić miejsce na to w wielu gazetach i przekazać 10 tysięcy złotych na cele dobroczynne. Skąd taka kara? W 2007 r. komentatorka „Wprost” oceniając w TOK FM kondycję publicznej telewizji powiedziała, że realizowana na jej antenie „Misja specjalna” jest ubeckim programem (nie biorąc za słowo „ubecki’ odpowiedzialności). Sąd uznał, że Środa naruszyła reputację i dobrą sławę Telewizji Polskiej. Publicystka pyta więc: Jak to możliwe w sytuacji, kiedy ta instytucja od dawna nie posiada reputacji?

Oburza ją jeszcze coś – reakcje na wyrok w sprawie Jarosława Marka Rymkiewicza. Środa nie rozumie, dlaczego za poetą wstawili się inni pisarze i dziennikarze tłumacząc, że jego przypadek to przejaw tłumienia swobodnej wymiany myśli, skoro ona również jedynie „wyrażała opinię”. Publicystka przypomina, że po jej stronie stanął jedynie redaktor naczelny „Newsweeka” Wojciech Maziarski, który miał nadzieję, że obrona Środy będzie równie ofensywna, jak Rymkiewicza. Jak się okazuje, nadzieję złudną.

„W obronie wolności słowa liczy się zapewne nie tylko to, co się mówi, ale kto mówi. Prawdziwy patriota może więcej, nieprawdziwy – znacznie mniej. Ważny w problemie wolnego słowa jest też obiekt, którego dotyczy” – pisze publicystka „Wprost”. Ironizując tłumaczy, że w Polsce można powiedzieć wszystko na „Gazetę Wyborczą” i III RP, natomiast w temacie Telewizji Polskiej z czasów rządów PiS i IV RP trzeba trzymać język za zębami.

 

Więcej w tekście Magdaleny Środy „Dwa wyroki, dwie Polski” na str. 38 najnowszego wydania tygodnika „Wprost”.

 

Opr. OG

 

Ponadto w numerze:

- Renata Kim i Barbara Leszczyńska opisują telewizyjny krajobraz przed kolejną edycją „Tańca z gwiazdami” i szukają klucza do sukcesu TVN-owskiego show („Emocje, emocje, emocje” str. 40-43),

- o coraz szerszej rzeszy Polaków, których rozrywką stają się gry on-line pisze Anna Bojar („Nolajfy zarywają nocki” str. 47-49),

- jaki związek ma Krzysztof „Diablo” Włodarczyk z polskimi tabloidami? – na to pytania odpowiada Anna Szulc („Diabeł w krainie tabloidów” str. 52-53).


Nie ilość, lecz jakość

100 tysięcy, a może i pół miliona fanów? Nieważne. Badania zachowań polskich użytkowników społecznościówki pokazują, że liczy się jakość – pisze Karol Jedliński w „Pulsie Biznesu”.

Czytaj:

www.pb.pl/2/a/2011/07/31/Masa_Facebooka_nie_podbijesz


Komornik na planie TVN

wydarzenie miało miejsce na planie "Kuchennych rewolucji" Magdy Gessler. Podczas nagrywania programu w restauracji, która brała w nim udział, zjawił się komornik – informuje dziennik.pl.

Czytaj:

kultura.dziennik.pl/telewizja-i-seriale/artykuly/348457,afera-na-planie-kuchennych-rewolucji-komornik-zajal-sprzet-tvn.html

 


 

 III RP jak Polska Ludowa

„Co do samej roli kłamstwa w publicznym dyskursie III RP wyśniona, niepodległa Polska okazuje się dziś nie lepsza od marionetkowej, sowieckiej PRL” – stwierdza na łamach nowego „Uważam Rze” Rafał Ziemkiewicz. Publicysta pisze o tematach, które są w dzisiejszych mediach przekłamywane i sposobach na oszukiwanie.

Kłamie się dziś w sprawie Wałęsy, tworząc jego wybiórcze biografie; publicznie gnoi się Sławomira Cenckiewicza czy Pawła Zyzaka; na narodową bohaterkę wybiera się Henrykę Krzywonos – wylicza Ziemkiewicza. A wszystkiemu winne przekazy, jakie płyną z mediów. „W publikacjach adresowanych do >>swoich<< przedstawiciele elit nie ukrywają, że >>coś<< było, ale ludzie >>na poziomie<< wiedzą, że to >>coś<< nie ma najmniejszego znaczenia” – ironizuje publicysta.

Z racji tego, że jedno posłużenie się kłamstwem, zachęca do kolejnego, w Polsce zakorzeniła się tendencja do oszukiwania w mediach na temat historii i bieżących spraw. Kłamstwa generuje się na dwa sposoby. Po pierwsze, stosuje się propagandę sukcesu. I najdokładniej widać ją przy okazji polskiej prezydencji w UE. „Nie wierzę, by ktokolwiek pracujący w tzw. wiodących mediach wierzył w te groteskowe brednie, iż >>Polska rządzi Europą<<, by zawodowy dziennikarz naprawdę mógł nie wiedzieć, na czym polega rotacyjna prezydencja Rady Unii Europejskiej” – przekonuje Ziemkiewicz.

Drugim sposobem na przemycenie do mediów kłamstwa jest oszczerstwo wobec przeciwników. Mechanizm jest prosty. „Oskarża się hucznie, na pierwszych stronach gazet i w czołówkach dzienników, praktycznie z punktu przesądzając o winie, że godzinami dywagują później o tym jako o czymś stwierdzonym zasiadający w radiowych i telewizyjnych studiach >>eksperci<<, a informacje, iż ostatecznie zarzuty się nie potwierdziły, drukowane są po wielu miesiącach malutką czcionką w kącie dziewiątej kolumny” – pisze publicysta „Uważam Rze”.

Zdaniem Ziemkiewicza, swobodne wykorzystywanie mediów przez elity rządzące po to, by w publiczny obieg wprowadzać kłamliwe newsy, wiąże się z czasami medialnego szumu i „faktoidów”, czasami, kiedy „opinię publiczną” zastępuje „publiczne wrażenie”. Odbiorcy podlegają emocjom kreowanym przez telewizję, są odporni na słowo drukowane, a przez to wierzą jedynie prawdom (czyli w ocenie Ziemkiewicza – kłamstwom) płynącym ze szklanego ekranu.

 

Więcej w tekście Rafała Ziemkiewicza „Kłamstwa III RP” na str. 56-59 najnowszego wydania tygodnika „Uważam Rze”.

 

Opr. OG

 

 

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl