Grzebanie w życiorysach

      Wziąłem udział w dwuosobowej „Paradzie kłamców” – za to gromi mnie i mego rozmówcę Krzysztof Czabański w tekście po tym tytułem, zamieszczonym w tygodniku Uważam Rze (8-15.VIII). Paradowałem na stronach Portalu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w dniu 16 lipca.

W wywiadzie z p. prof. Januszem Adamowskim, dziekanem Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych rozmawiałem m.in. o upolitycznieniu mediów ( nie tylko w naszym kraju). Zadałem mu – jako znawcy systemów medialnych w Europie i za Oceanem, a także członkowi (trzecią kadencję) Rady Nadzorczej Polskiego Radia - również takie pytanie: „Wielu dziennikarzy radiowych ciągle głośno narzeka na decyzje personalne zarządu [PR] za prezesury Krzysztofa Czabańskiego. Wielu czuje się skrzywdzonych tzw. czystką personalną, którą obecnie były prezes nazywa odchudzeniem załogi w ramach walki z przerostem zatrudnienia…”  Profesor odpowiedział: „ Gdyby to było odchudzenie? Ale wówczas zwolniono kilkaset osób, które zastępca prezesa Czabańskiego, Jerzy Targalski nazwał „złogami gomułkowsko-gierkowskimi ”. Na ich miejsce przyjęto znacznie więcej osób, tzw. swoich” .

     Były szef  PR (VI.2006 – XI.2008) poczuł się dotknięty zakwestionowaniem sensu owego „odchudzenia” i nazwał to „kłamstwem”. Podał kilka liczb i twierdzi, że stan załogi podległej sobie firmy zmniejszył o 200 osób. Gdy zadawałem  profesorowi ogólne pytanie nie znałem liczb. Profesor także odpowiedział ogólnie. Jako były, ceniony reportażysta dobrze wiesz, że gdybym oceniał lata Twojej prezesury w PR, na pewno bym nie napisał o niej ani słowa bez wcześniejszej rozmowy z Tobą (audiatur et altera pars). Dla potrzeb pytania w wywiadzie posłużyłem się opiniami o tej prezesurze przeczytanymi w prasie oraz Portalu SDP. I w tej chwili uważam, że to wystarczyło.

     Krzysztofie – ubiegasz się o funkcję prezesa naszego Stowarzyszenia, którego członkostwo odnowiłeś po latach. Podobno masz szanse. Boję się, że zrobiłbyś z niego przybudówkę partyjną, choć napisałeś niedawno tekst pt. „Co mogą dziennikarze”. Nie wierzę, że czujesz się dziennikarzem. Polityka zawsze Cię nęciła, o czym świadczy Twoje kilkunastoletnie członkostwo w PZPR, które się zaczęło, gdy miałeś lat dziewiętnaście. Cenię fakt, że w ostatnim momencie się ocknąłeś. Nie wspominałbym o tym, ale bliska Ci formacja polityczna lubi grzebać w życiorysach. Ty też coś tam „wytknąłeś” Profesorowi oraz mnie - że jestem „pracownikiem wydziału, kierowanego przez dziekana Adamowskiego”. Tak, uczę studentów zawodu jako współpracownik Instytutu Dziennikarstwa zatrudniony na umowę - zlecenie, co sobie bardzo cenię. Zapewniam Cię jednak, że to ja prosiłem Profesora o wywiad, a nie odwrotnie.     

 

Wiesław Łuka   

12 sierpnia                    


 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl