Niniejsze omówienie dotyczy wywiadów z zeszłego tygodnia (15-20 sierpnia), które ukazały się w tygodnikach opinii „Uważam Rze”, „To Robić!”, „Gazecie Polskiej”, "Dużym Formacie", „Polityce”, Newsweeku” i „Wprost”.
Do subiektywnej analizy, a bardziej precyzyjnie – refleksji medioznawczej – wybrałem tylko te, które w największym stopniu przykuły moją uwagę. Zatem zamiast uwag odnoszących się do 25 wywiadów (bo tyle ukazało się we wspomnianych tygodnikach w zeszłym tygodniu) czytelnik znajdzie szerszy opis 8 z nich. Terminy „wywiad” i „rozmowa” potraktowałem jako równoznaczne, nie wchodząc w tłumaczenie medioznawczych dystynkcji istniejących w tej materii.
W dziedzinie wywiadów politycznych (z politykami lub o polityce) pierwszeństwo przyznaję Jackowi i Michałowi Karnowskim („Uważam Rze”) za wywiad z Januszem Korwin-Mikkem.
Jest to tzw. adversary interview, gdzie dochodzi do polemiki, kontrowersji, a obie strony wywiadu (prowadzący i odpowiadający) stoją na przeciwległych pozycjach, mimo, iż mogłoby się wydawać, że poglądy całej trójki są przynajmniej w niektórych sprawach zbieżne. Ale w tej rozmowie są to rzadkie momenty, bo jej schemat polega na prowokowaniu rozmówcy, kontrowaniu jego wypowiedzi i zastawianiu pułapek, w które Janusz Korwin – Mikke wpada, chyba nie będąc tego całkiem świadomy.
Już pierwsze pytanie – komentarz do działalności polityka wskazuje, że dziennikarze nie będą oszczędzać swojego rozmówcy. Mówią: Każdy normalny człowiek, który startował w wyborach niemal 20 razy, a tylko raz został posłem załamałby się. Sens tego zdania jest dwuznaczny; może być odczytane jako wyraz podziwu dla nieustępliwości polityka, z drugiej strony może też być ironicznym komentarzem do podejmowanych przez niego prób w wyborach do Sejmu i na Prezydenta RP, prób, z których tylko jedna zakończyła się powodzeniem. Dociekając tej materii dziennikarze wchodzą w role wyrazicieli opinii publicznej.
Bracia Karnowscy pytają czy Korwin – Mikke nie chce dostosować się do wymogów współczesnej walki politycznej. Właściwie jest to pytanie quasi-retoryczne, bo prowadzący (jak i my wszyscy) znają odpowiedź. Ale odpowiedź polityka pokazuje, że i tym razem wierny swoim zasadom, powtórzy stare błędy. Jego nonkonformistyczna teza, iż podstawową zasadą w polityce jest unikanie wszelkich kompromisów przeczy teoriom polityki, a powoływanie się na Chrystusa i chrześcijaństwo (gdyby Chrystus szedł na kompromisy nie byłoby chrześcijaństwa) jest – w mojej ocenie - co najmniej myleniem dwóch porządków rzeczywistości. Oczywiście Korwin – Mikke znany jest z bon-motów i krasomówczych popisów i ta rozmowa również ich dostarcza, ale jednocześnie poświadcza, że będzie mu trudno osiągnąć w dzisiejszej polityce jakąś znacząca rolę, skoro – jak mówi: opinię większości mam gdzieś. Ale - jak słusznie zauważają Karnowscy - osób, które chcą go popierać jest nie więcej niż 1-2 procent.
Celem tej rozmowy było przedstawienie sposobu rozumienia polityki przez Janusza Korwin – Mikkego. Z wywiadu wynika, że jest to sposób anachroniczny. Korwin - Mikke atakuje wszystkich dookoła, włącznie z Lechem Kaczyńskim. Karnowscy za pomocą pytań osaczających dopadają „swoją ofiarę” i udowadniają, że wszystko co robi, to robi dla grepsu. Kiedy zaczynają zadawać ważne politycznie pytania o służby specjalne, budżet, narkotyki, to ich rozmówca zaczyna się gubić i jego wypowiedzi wskazują, że albo dodałby wszystkim pieniędzy albo wszystko sprywatyzował. Można domniemywać, że jego program wyborczy jest dużo bardziej spójny i bogatszy, ale z tej rozmowy pozostaje wrażenie całkowicie odmienne.
Zaletą wywiadu jest bardzo dobre przygotowanie się do rozmowy braci Karnowskich, którzy byli zaopatrzeni w cytaty z wcześniejszych wypowiedzi polityka, opinie o nim, mieli też pod ręką dane kontrujące nieścisłości podawane przez niego (np. kiedy przypominają, że w obozie pracy w Stutthofie zginęło 70 tys. osób, podczas gdy JKM twierdził, że byli z tych obozów zwalniani – zdarzały się to, ale bardzo rzadko – M.P). Wykazują mu, że jego wypowiedzi prowadzą do banalizacji zła i gloryfikacji państwa Hitlera.
Seria szybkich pytań, sprawdzających co polityk ma do zaoferowania wyborcom również pokazuje, że jego propozycje zamykające się w krótkich jedno-, dwuzdaniowych odpowiedziach, i mimo swojej „oryginalności” (Edukacja? Wszystko prywatne; Ubezpieczenia społeczne? Przymusowe? Likwidacja całkowita; Ochrona zdrowia? Całkowita prywatyzacja.) są szybkimi i bulwersującymi strzałami niemającymi żadnych szans na realizację, niezależnie od przewrotnego sensu, który w nich tkwi. No, ale nie da się owego sensu wypowiedzieć w jednym zdaniu, a gdy się już to robi (czy tylko w warunkach wywiadu i dla jego potrzeb?), to się popada w śmieszność. A obnażenie swojego rodzaju pustki wypowiedzi zawdzięcza czytelnik prowadzącym rozmowę.
Całość rozmowy Jacka i Michała Karnowskich z Januszem Korwin – Mikkem jest klarowna, dynamiczna, wartka i interesująca. Ten długi jak na gazetę czterostronicowy wywiad czyta się jednym tchem. I z przeświadczeniem, że czasu nie zmarnowaliśmy.
W dziedzinie tekstów dotyczących spraw międzynarodowych ciekawe były wszystkie trzy przeczytane przeze mnie wywiady – Jerzego Haszczyńskiego z Alaa as Aswany, pisarzem egipskim, uczestnikiem rewolucji, która doprowadziła do obalenia Hosniego Mubaraka („Uważam Rze”); Artura Domosławskiego z prof. Zygmuntem Baumanem o wstydzie i bezwstydzie Izraela, o bezecności polityki Izraela wobec Palestyny i demokratycznej zgodzie na zamordyzm („Polityka”); i trzeci, Katarzyny Surmiak – Domańskiej z Jamesem Anslowem, byłym redaktorem „News of the World” („Duży Format”). Ze względów zawodowych i moich zainteresowań problematyką mediów wybrałem do omówienia właśnie ten trzeci. I niezależnie od tego czy rzeczywiście ten temat jest ważniejszy od dwóch pozostałych, mnie wydał się bardziej pociągający i pouczający niż tamte.
Wywiad przeprowadzony przez Katarzynę Surmiak – Domańską z Jamesem Anslowem, byłym redaktorem zamkniętego przez Murdocha niesławnego tabloidu, ma charakter informacyjno-publicystyczny z naciskiem na ten pierwszy człon. Jest to również wywiad będący kombinacją typu zur sache (- o sprawie, czyli z naciskiem na przedmiot rozmowy, którym w tym przypadku jest NotW) z zur person (o osobie - bo dotyczył również osobistych doświadczeń b. redaktora inkryminowanego tabloidu).
Autorka wyciąga informacje na temat wiedzy o metodach działania gazety jaką posiadali jej pracownicy przed wybuchem afery w 2011 roku, redagowania gazety, działań Murdocha, kupowaniu wiadomości, scoopach (ekskluzywne newsy) i spoofach (newsy udające scoopy) , dziennikarstwie przyszłości, itp. Wywiad ma schemat tunelu, albowiem autorka „okręca” swoje pytania wokół pracy Anslowa w NotW. Posługuje się naprzemiennie pytaniami zamkniętymi i otwartymi, pytaniami – prośbami o komentarz, wyjaśnienie, lub uzupełnienie. Wielokrotnie stosuje tzw. follow-up questions, czyli pytania kontynuujące wątki, które pojawiły się w ostatnich zdaniach wypowiedzianych przez interlokutora. Z powodzeniem osiąga cel rozmowy: ukazanie specyfiki pracy redakcyjnej brytyjskiego tabloidu, a jednocześnie w zakresie w jakim to było możliwe, biorąc pod uwagę perspektywę, z której mógł to obserwować Anslow, wpływu Murdocha na działalność gazety.
Dla dziennikarzy wywiad ten może być o tyle interesujący, że pokazuje odmienności w pracy dziennikarzy polskich i brytyjskich, choćby relacje pomiędzy redaktorami a reporterami i prawne przeszkody na drodze do publikacji, jeżeli negatywny bohater zablokuje ją w ostatniej chwili (a ma takie możliwości poprzez procedurę injuction, co oznacza, że sędzia zakazuje publikacji). Katarzyna Surmiak – Domańska pyta: „Nigdy się nie interesowaliście jak powstają historie, które reporterzy składają wam na biuro?”. James Anslow odpowiada: „ Redaktor nie pyta dziennikarza, skąd bierze newsa. Zadaje tylko dwa pytania. Ile to będzie kosztować i czy masz dowód”. A wcześniej w odpowiedzi o gonitwę w mediach za seksaferami mówi, ze tabloidy stają się coraz bardziej moralne. Ta wypowiedź pozostała bez echa, choć domagała się kontry ze strony dziennikarki. Jednak zadanie jakie sobie postawiła było inne: nie polemika, tylko wysłuchanie. KS-D postawiła się w roli słuchającej akuszerki, pomagającej interlokutorowi sformułować opowieść, ale i nie polemizującej z wygłaszanymi przez niego informacjami czy opiniami. Taka rola swoistej podrzędności, pozostawania jak gdyby w cieniu rozmówcy wyraźnie ujawnia, że wywiad w większym stopniu jest określony przez odpowiedzi, w których autorka znajduje tworzywo do konstruowania kolejnych pytań.
W końcówce pojawia się ważne dla wszystkich dziennikarzy pytanie o różnice w pisaniu newsów dla internetu i dla prasy drukowanej. Pada zaskakująca, ale jakże zarazem oczywista odpowiedź: „O dziwo wszystko, czego ja się nauczyłem, jest dziś adekwatne dla internetu. Fact-checking (sprawdzanie faktów – M.P.), ortografia, gramatyka, znajomość prawa, doskonały angielski, umiejętność pisania zajawek. No i pióro. Język musi być ostry, prosty i jeszcze do tego wciągający”.
Nic dodać, nic ująć. Ale czasem warto się dowiedzieć, że Anglicy uczą się na tych samych wzorcach, co my. Tylko, z jakim skutkiem? Afera „NotW” wcale nie dostarcza jednoznacznej odpowiedzi.
W omawianym okresie obrodziło w wywiady o tematyce gospodarczej. I każdy z nich, co prawda w różnym stopniu, ale zasługiwał na uwagę. Dziennikarze, którzy je przeprowadzali byli przygotowani do rozmów (Robert Azembski, Ryszard Holzer, Michał Kobosko, Sebastian Stodolak, Wiktor Świetlik, Teresa Wójcik). Najwięcej tego typu wywiadów było w tygodniku „Wprost” (3), gdzie stanowiły one 50 procent wszystkich wywiadów. Na ogół dziennikarze starali się odgrywać rolę partnerów swoich rozmówców, chociaż nie zawsze było to możliwe ze względu na kompetencje i wiedzę interlokutora.
W rozmowie z prof. Leszkiem Balcerowiczem Ryszard Holzer i Sebastian Stodolak usiłują być partnerami rozmówcy. Wywiad dotyczy kryzysu (Ale kryzys czego konkretnie? – dopytuje profesor) globalnej gospodarki (to zbyt ogólne stwierdzenie – odpowiada profesor). Autorzy przytaczają opinie fachowców od gospodarki (noblisty Paula Krugmana) i mówią o oczekiwaniach inwestorów. Mimo to bilans władzy w tym wywiadzie jest jednoznaczny: to profesor decyduje o jego przebiegu, a jego odpowiedzi są ocenami eksperckimi, które trzeba przyjąć do wiadomości, gdyż trudno z nimi na tym poziomie polemizować. Mimo to dziennikarzom udaje się przejść kilkakrotnie do roli partnerów, kiedy formułują pytania – stwierdzenia oraz własne opinie i oceny. Dla czytelnika bardzo ważne jest pytanie ostatnie: Czy statystyczny Kowalski, nie oglądając się na polityków, może zrobić coś, żeby na własną rękę zabezpieczyć się przed kryzysem? Sprzedawać dolary? Kupować złoto? Inwestować nieruchomości? Niestety, profesor ucieka od odpowiedzi: Nie chcę tu występować w roli doradcy inwestycyjnego. I klops, nie dowiedzieliśmy się, profesor nam nie pomógł, a po wnikliwej analizie sytuacji w światowej gospodarce chcielibyśmy wiedzieć co z tego całego zamieszania na giełdach, z kursem franka, rozruchów w Grecji, itd. wynika – w sensie porady „co robić?” – dla przeciętnego Kowalskiego. Tymczasem profesor Balcerowicz odsyła nas do wyborów: obywatel Polski Niech wybiera takich, którzy zrealizują potrzebne reformy. To najlepszy sposób na zabezpieczenie się przed kryzysem.
Dlatego – jako czytelnik – uzupełniłem swoją wiedzę w temacie „co się dalej będzie działo” lekturą wywiadu z wicepremierem Waldemarem Pawlakiem (Roberta Azembskiego i Michała Kobosko) i rozmową z dyrektorem banku Włodzimierzem Kicińskim (Robert Azembski). Wywiady mają charakter informacyjny, jest to rodzaj zur sache (dotyczą spraw, a nie ludzi). W tym pierwszym dziennikarze próbują dowiedzieć się jakie będą konsekwencje ustawy antyspreadowej, czy mamy krach na giełdzie i czy oraz kiedy przystąpimy do strefy Euro. Jak można się spodziewać wicepremier przedstawia rządowy punkt widzenia, a dziennikarze pytają tylko o jego uzasadnienie, natomiast nie wchodzą z nim w polemikę, pozostawiając przewagę w „bilansie władzy” (czyli chodzi o to, kto dominuje w rozmowie – M.P.) zdecydowanie po stronie rozmówcy. W drugim przypadku rozmowa dotyczy drogiego franka szwajcarskiego. Robert Azembski stawia kluczowe pytanie: Co dalej z kredytobiorcami, których nazywa się „frankowiczami”? Trudno jednak było oczekiwać - jak to zwykle bywa z odpowiedziami ekspertów - jednoznacznej odpowiedzi. I tym razem otrzymujemy wskazówkę, że To co będzie działo się w skali europejskiej, będzie decydujące przy kształtowaniu się kursu złotego względem innych walut. Ale dziennikarz nie rezygnuje i podrzuca rozmówcy rozwiązania w postaci pytań – podpowiedzi i prośby o komentarz. Nawiązując do pomocy dla kredytobiorców, z którą przyszedł zadłużonym we frankach szwajcarskich rząd węgierski (wprowadzenie sztywnego kursu i spłata odsetek po latach – M.P.), pyta: Według Pana takie rozwiązanie nie miałoby sensu u nas? Po przeczącej odpowiedzi zadaje kolejne pytanie w tym tunelu (według tego schematu jest zbudowany wywiad) o charakterze parafrazującym „czy dobrze Pana rozumiem?”: Czyli „frankowicze powinni po prostu przeczekać zły okres i nie podejmować żadnych pochopnych decyzji, np. przewalutować kredytów? I w tym miejscu cierpliwy czytelni otrzymuje odpowiedź, której nie doczekał się w wywiadzie z Leszkiem Balcerowiczem – Włodzimierz Kiciński odpowiada, że nie ma powodów, by złoty dalej się osłabiał, a dzieje się tak (osłabienie złotego – M.P) z powodu spekulacji rynkowych. Może nie jest to do końca – zauważmy - optymistyczna refleksja, ale już lepsza taka niż żadna.
Z innej perspektywy podeszli do spraw wielkiej i małej ekonomii Wiktor Świetlik („To Robić!”) i Teresa Wójcik („Gazeta Polska”). Nie szukali konkretnych rozwiązań i bieżących ocen, ale spróbowali zmusić swoją rozmówczynię, Zytę Gilowską, do spojrzenia na gospodarkę Polski w szerszym kontekście społeczeństwa i polityki.
Wiktor Świetlik stawia pytania, w których wyraża troskę o przyszłość polskiej ekonomii. Po stwierdzeniu, że Zyta Gilowska niedawno skończyła egzaminować kolejne roczniki swoich studentów docieka: Ci ludzie – przyszli ekonomiści – dobrze zadbają kiedyś o przyszłość moich dzieci?
Pytania Świetlika każą zastanowić się nad kondycją naszego Państwa (-jesteśmy skazani na biurokrację? - gdzie jest klucz do tych wszystkich problemów z państwem? – anarchia?- a kto rządzi Polską i ma największy wpływ na nasze życie?) To nie są pytania banalne, lecz dotykające „sedna sprawy” - od kogo jesteśmy zależni? Kto decyduje o naszym życiu? Gilowska odpowiada: Po pierwsze, rozmaici oligarchowie, bogaci Polacy, którzy mają poważne udziały w poważnych przedsięwzięciach gospodarczych. Po drugie media, na ogół związane z oligarchią, bo to przecież też jest biznes, tyle, że aspirujący do „rządu dusz”. Po trzecie, globalne instytucje finansowe, które zwłaszcza w ostatnim dziesięcioleciu sprawują coraz większą władzę w naszym kręgu kulturowym. Dopiero na czwartym miejscu lokuję demokratyczne władze krajowe, regionalne i lokalne.
Konkluzja do jakiej dochodzi autor wraz ze swoją rozmówczynią mówi o tym, że „Państwo nas opuściło”, rezygnuje ze swojej mocy i jeszcze się tym chwali. Być może z takich wniosków byłby zadowolony nieżyjący już prof. Leszek Nowak, który prognozował, że Państwo obumrze, ale on przynajmniej uważał, że będą silne struktury obywatelskie i władzy samorządowej. A tu – ani jedno, ani drugie.
Wiktor Świetlik – jako uważny słuchacz – drąży dalej: To co trzeba zrobić, żeby było lepiej? Gilowska odpowiada: trzeba pracować i się modlić. Czyli „ora et labora”. Przyznam, że nie takiej odpowiedzi oczekiwałem od Pani profesor i minister byłego rządu. Ale z drugiej strony trudno nie przyznać racji twierdzeniu, że wspólnota wartości jest głównym i najlepszym spoiwem każdego narodu.
W nieco innym kierunku prowadzi nas w rozmowie z Zytą Gilowską Teresa Wójcik („Gazeta Polska”). Mamy do czynienia z rozmową partnerską, w której momentami dziennikarz występuje w roli eksperta i znawcy przedmiotu, wchodzącego również w polemikę ze swoim rozmówcą. Jest to rozmowa o chciwości i spekulacji. Wyjaśnia mechanizmy obecnego kryzysu na świecie; mamy do czynienia z zalewem taniego pieniądza, deformacją wolnego rynku, utratą zaufania do pieniądza, autonomią rynków finansowych od gospodarki realnej. Nie jestem ekonomistą, aby oceniać siłę tych argumentów, ale rozmowa mnie wciąga i sprawia, że daje mi pewien klucz interpretacyjny do zrozumienia tego, co się dziś w gospodarce światowej dzieje. Pomaga mi w tym Teresa Wójcik, która jak akuszerka i pośrednik między mną a rozmówczynią wydobywa tę ekspercką wiedzę z Gilowskiej. Dziennikarka stawia własne hipotezy i oczekuje od interlokutorki ich weryfikacji, zadaje dociekliwe pytania „dlaczego rządy wzięły udział w tej oszukańczej grze” i chce się dowiedzieć „Czy jest jakiś scenariusz wyjścia z tego krachu systemu finansowego, uniknięcia globalnej katastrofy gospodarczej?” Gilowska odpowiada: Moim zdaniem nie ma. Ekonomiści nie rozważali sytuacji, w której deformacje pojawią się na tak wielką skalę. Żadnego pocieszenia, naga prawda, prawda, która boli. Płacimy cenę za bezkarne spekulacje finansowe. Wprawdzie obecne wysiłki państw i rządów są olbrzymie, ale chciwość trzyma wszystkich w szachu. Gilowska bez osłonek diagnozuje i demaskuje obecną sytuacje. Pocieszeniem dla nas może być tylko pamięć o tym, że i eksperci czasem się mylą.
Omówione wyżej wywiady na tematy gospodarcze są przykładem wartościowej i potrzebnej czytelnikom - zwłaszcza dziś, kiedy wielu przeżywa ciężkie chwile i tonie po uszy w długach – rozmowy, dostarczającej klucza interpretacyjnego do zrozumienia makro- i mikroekonomii.
Na zakończenie tego krótkiego przeglądu rozmów pochylę się nad wywiadem, którego rozmówczyni wywołuje kontrowersje, a jej działania spotykają się z oburzeniem i protestami społecznymi. Ale tym bardziej z tego powodu nie można go zlekceważyć. Na łamach „Dużego Formatu” Magdalena Grzebałkowska i Dorota Karaś rozmawiają z Dorotą Nieznalską, artystką i rzeźbiarką. Jest to wywiad zur person, wywiad profilowany, wywiad – portret. Jego bohaterem jest jedna osoba. Celem: poznanie życia artystki i zrozumienie motywów jej sztuki, czy jak kto woli – prowokacji artystycznej.
Rozmowa zaczyna się nietypowo od zdania wypowiedzianego przez rozmówczynię, po którym następuje pytanie-wrzutka: …zmieszli cię z błotem? Dalszy ciąg jest opowieścią Nieznalskiej, która chce zrekonstruować oryginalną bramę ze Stoczni Gdańskiej. Już sama ta wiadomość może być podwójnym szokiem: ta brama, która dziś stoi nie jest bramą oryginalną, i drugi, że chce to zrobić artystka odsądzana od czci i wiary. Następnie dziennikarki rekonstruują życie Nieznalskiej cyklem pytań zamkniętych – urodziłaś się tutaj? Mieszkanie w bloku? Podwórko? Nie chodziłaś na religię? A mama? A ojciec co na to? A brat? Jakim byłaś dzieckiem? Pytania ustawione w tunel, kontynuujące poprzednie odpowiedzi, dociekające i uszczegółowiające rysują portret psychologiczny bohaterki. Dowiadujemy się o niewierzących rodzicach, o ich rozwodzie, chrzcie Doroty Nieznalskiej i jej spowiedzi, o tęsknocie za ojcem.
Wywiad ma charakter osobisty, intymny, po trosze jest świecką spowiedzią. Dziennikarki odgrywają rolę jak gdyby „konfesjonału”, powierczyń tajemnicy dalej transmitowanej do czytelnika. Rekonstrukcja życiorysu za pomocą krótkich pytań typu „co było dalej”, „jak trafiłaś”, „dlaczego się zdecydowałaś”, itd. prowadzi do poznania motywów, które sprawiają, że Nieznalska jest dziś tym, kim jest. Zaprawiona w boju skandalami i w boju z sądami przygotowuje kolejny skandal.
Nie będę dalej analizował poszczególnych wywiadów. Wybrałem te, które zrobiły na mnie największe wrażenie. Nie znaczy to, że wszystkie pozostałe nie były godne uwagi. Wielu czytelników mogłyby choćby zainteresować rozmowy na temat samobójstw i samobójców, bo to aktualny temat po śmierci (samobójczej?) Andrzeja Leppera. Nie będę ukrywał, że niektóre wywiady wydały mi się mało interesujące albo zbyt powierzchowne. Na szczęście było ich zdecydowanie mniej niż tych, które były dla mnie wartościową i inspirującą lekturą
Przedstawione wyżej analizy, a właściwie subiektywne refleksje z lektury ubiegłotygodniowych wywiadów prasowych pozwalają na sformułowanie podstawowego wniosku: gazety szybko reagują na bieżące wydarzenia ze świata newsów, czego odbicie widać w sferze wywiadów prasowych. Ich poziom jest na ogół – przynajmniej w analizowanych tytułach - wysoki, co moim zdaniem wyróżnia korzystnie ten gatunek publicystyki na tle całego polskiego dziennikarstwa.
Marek Palczewski
21 sierpnia 2011
Autor jest dziennikarzem i medioznawcą
ANEKS:
Wywiady przejrzane i przeanalizowane to:
A. „Uważam Rze” , nr 28/2011 z 16-21 sierpnia
1. Z Grzegorzem Nowikiem, historykiem, profesorem w Instytucie Studiów Politycznych PAN, pracownikiem naukowym w Instytucie Piłsudskiego rozmawiał Maciej Miłosz
2. Z Piotrem Komierowskim, właścicielem zespołu pałacowo-parkowego w Komierowie rozmawiała Maja Narbutt
3. Z Aleksandrą Biniszewską, która prowadzi w dworze Biniszewicze Muzeum Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich rozmawiała Monika Rogozińska
4. Z Januszem Korwin-Mikkem, przewodniczącym Kongresu Nowej Prawicy rozmawiali Jacek i Michał Karnowscy
5. Z Alaa as Aswany, pisarzem egipskim, uczestnikiem rewolucji, która doprowadziła do obalenia Hosniego Mubaraka rozmawiał Jerzy Haszczyński
6. Z dr Julita Koszur , psychologiem społecznym, pracownikiem w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej we Wrocławiu rozmawiała Jolanta Gajda – Zadworna
B. „To Robić!”, nr 1/2011 z 16 sierpnia
1. Z Zytą Gilowską, była minister, profesor ekonomii, członkiem Rady Polityki Pieniężnej rozmawiał Wiktor Świetlik
2. Z Ryszardem Bugajem, politykiem i profesorem ekonomii rozmawiał Wiktor Świetlik
C. „ Gazeta Polska” , nr 33/2011 z 17 sierpnia
1. Z Zytą Gilowską, członkiem rady Polityki Pieniężnej, wicepremierem w rządzie Jarosława Kaczyńskiego rozmawiała Teresa Wójcik
2. Z Izabelą Brodacka – Falzmann, żoną Michała Falzamanna, który wykrył aferę FOZZ, rozmawiał Rafał Kotomski
D. „Duży Format” nr 31/2011 z 18 sierpnia
1. Z Jamesem Anslowem, byłym redaktorem „News of the World" rozmawiała Katarzyna Surmiak – Domańska.
2. Z Dorotą Nieznalską, artystką wizualną i rzeźbiarką rozmawiały Magdalena Grzebałkowska i Dorota Karaś
E. „Polityka” nr 34/2011 z 17-23 sierpnia
1. Z Piotrem Kowalskim, prezesem agencji ratingowej Fitch Polska rozmawiał Jacek Żakowski
2. Z prof. Zygmuntem Baumanem o polityce Izraela wobec Palestyny rozmawiał Artur Domosławski
3. Z Guy Arcizetem, Wielkim Mistrzem Wielkiego wschodu Francji, rozmawiał (Wawrzyniec Smoczyński – rozmowa niepodpisana)
F. „Newsweek”, nr 33/2011 z 21 sierpnia
1. Z Weroniką Rosati, aktorką, o najnowszej roli rozmawiał Paweł Szaniawski
2. Z prof. Konradem Michelem, psychiatrą, o samobójcach rozmawiał Tomasz Stawiszyński
3. Z Piotrem Rubikiem, o losie kompozytorów rozmawiała Magdalena Rigamonti
4. Z Lenny Kravitzem, muzykiem, rozmawiał Robert Ziębiński
G. „Wprost”, nr 33/2011 z 15-21 sierpnia
1. Z Leszkiem Balcerowiczem, byłym wicepremierem, ministrem finansów i prezesem NBP rozmawiali Ryszard Holzer i Sebastian Stodolak
2. Z Jackiem Santorskim, psychologiem biznesu rozmawiał Tomasz Machała
3. Z dr Hubertem Kowalczysem, psychiatrą, o samobójcach, rozmawiała Agata Jankowska
4. Z Robertem Biedroniem, jednym z założycieli Kampanii przeciw Homofobii rozmawiał Tomasz Machała Społeczeństwo
5. Z Waldemarem Pawlakiem, wicepremierem i ministrem gospodarki rozmawiali Robert Azembski i Michał Kobosko
6. Z Włodzimierzem Kicińskim, prezesem Nordea Bank Polska SA rozmawiał Robert Azembski
