W odpowiedzi na felieton red. Stefana Truszczyńskiego, który został opublikowany na stronie internetowej Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i na portalu wPolityce....
Rada Programowa Radia Wrocław uczciła jubileusz pracy dziennikarskiej dwojga zasłużonych redaktorów rozgłośni wrocławskiej: red. Maksymiliana Kubicy i red....
My, niżej podpisani pracownicy i współpracownicy Programu Trzeciego Polskiego Radia, w związku z wypowiedzeniem przez Zarząd Polskiego Radia umowy o pracę z Jerzym Sosnowskim, wyrażamy zdecydowany sprzeciw wobec tej decyzji. Uważamy, że nie ma ona merytorycznych podstaw i oznacza wielką stratę nie tylko dla Programu Trzeciego, ale całego Polskiego Radia....
Czy można obiektywnie analizować media i jak to się robi? Czy można analizować rynek medialny? Jak to robią w innych krajach? Czy dzisiejsze polskie instytucje potrafią dokonać analizy polskich mediów i polskiego systemu medialnego? Czy wzorem innych krajów demokratycznych powinna zostać powołana Rada Prasowa albo Instytut Medialny?
Udział w debacie potwierdzili:
Krzysztof Cz.....
Z reżyserem filmów dokumentalnych Marcosem Gallego rozmawia Stefan Truszczyński
Informowaliśmy na stronie sdp.pl o niezwykle interesującym filmie dokumentalnym „Walizka Sofii” autorstwa hiszpańskiego reżysera, Marcosa Gallego (patrz: http://www.sdp.pl/sofia-casanova-lutoslawska). Jest to fabularyzowana historia dziennikarki i pisarki Sofii Casanova-Lutosławskiej, która w sposób bardzo czynny, pracowity, dała w 50 książkach i setkach korespondencji świadectwo historii I połowy XX wieku. Była wysyłana przez hiszpańską gazetę „ABC” na fronty działań obu wielkich wojen, rewolucji, wojen domowych. Była żoną Polaka. Zmarła w Poznaniu w 1958 r. W Hiszpanii nominowana do Nagrody Nobla. W Polsce jest prawie nieznana. Warto tę zaległość nadrobić. Stąd wywiad z autorem filmu (1 godz. 40 min) „Walizka Sofii”, wyprodukowanego przez hiszpańską „Saga TV”.
Pański dorobek filmowy jako reżysera filmów dokumentalnych jest imponujący. Obejrzałem „Walizkę Zofii”, bardzo ciekawy film z nieznanymi szerzej zdjęciami historycznymi, ale również sfabularyzowaną narracją. Oprócz informacji biograficznych o bohaterce filmu „Walizka Zofii” i bardzo ciekawych wypowiedzi hiszpańskich dziennikarzy, krytyków i historyków, zawiera on rozważania historyczno-filozoficzne, a więc jest próbą podsumowania groźnego wieku XX. Czy taki był pański zamiar?
Początkowo film był reakcją na niesprawiedliwe zapomnienie i brak wiedzy o pracy (przede wszystkim dziennikarskiej) tej odważnej kobiety. Pomimo swojego zaangażowania w kulturalne i dziennikarskie życie Europy w pierwszej połowie XX wieku, Zofia Casanova pozostaje dziś nieznana nie tylko w Hiszpanii i hiszpańskiej Galicji, ale także w Polsce. Jest to bez wątpienia powód, który doprowadził do powstania tego projektu w roku 2006. Jednakże sądzę, że film ma także wiele innych interpretacji. Oczywiście jest tu przegląd najważniejszych wydarzeń, które dały początek współczesnej Europie. Film zawiera także rozważania na temat kinematografii tego okresu. I w końcu przedstawia refleksję na temat słabości schematów postrzegania, do których codziennie się stosujemy, wierząc w to, co czytamy, oglądamy i słyszymy w środkach masowego przekazu.
Czy historia to nurt głównych pańskich zainteresowań?
Jako reżyser filmowy mam bardzo szerokie spektrum zainteresowań. Interesuję się efektami działalności anonimowych lub zapomnianych ludzi, którzy w praktyce realizowali takie podstawowe wartości jak wolność, solidarność czy szczerość.
Jakim kryterium kierował się Pan, dokonując wyboru historyków i historyków literatury oraz innych osób, którzy wypowiadają się w filmie?
Każda z osób, biorących udział w filmie „Walizka Zofii” miała swoje miejsce w jasno zdefiniowanym scenariuszu, który został zbudowany na zasadzie konfrontacji ekspertów protagonistów i ekspertów antagonistów. Dlatego właśnie dobór wybranych przez nas osób, wypowiadających się w filmie jest ograniczony, gdyż wiedzieliśmy czego możemy oczekiwać od niektórych z nich. Muszę przyznać, że czasami spotykaliśmy się opiniami, których się nie spodziewaliśmy, ale które ostatecznie obroniły się w fazie końcowego montażu. Poza tym, niektórzy mówiący o Zofii Casanova grają według moich poleceń, tak jak aktorzy. Taki sposób prowadzenia narracji jest znany jako podgatunek określany mianem ‘fałszywego dokumentu’ (mockumentary). Główną cechą tego rodzaju podejścia jest mieszanie faktu i fikcji lub też świadoma manipulacja w poszukiwaniu wiarygodności. Istnieje wiele filmów tak zrealizowanych, np. "Zelig" (Woody Allen), "Dark Side of the Moon" (Karen William), "C.S.A.: The Confederate States of America" (Kevin Wilmott), itp.
Myślę, że Polacy powinni posłuchać, co myślą o nich Hiszpanie. Swoim filmem daje Pan taką szansę. A co Pan sam bezpośrednio myśli o nas? Wiem, że był Pan kilka razy w Polsce, dokumentując temat.
Myślę, że film nie odzwierciedla tego, co Hiszpanie sądzą o Polakach. Jest to pewna narracja prowadzona w przedziale czasowym, obejmującym okres od momentu narodzin Zofii Casanova w roku 1861 do jej śmierci w roku 1958. Ja sam też nie mam jakiejś własnej, ogólnej opinii o Polakach. Jako Galicyjczyk i Hiszpan czuję się w Polsce bardzo mile widziany.
Czy będzie Pan kontynuował zainteresowanie sprawami naszego kraju i relacjami z Hiszpanią?
Jeszcze tego nie wiem. Projekty, nad którymi będziemy pracować w SAGA TV w najbliższych miesiącach nie idą w tym kierunku. Ale kto wie…
Osoby mówiące o Pani Zofii Casanowie-Lutosławskiej często stwierdzają, że niewiele o niej wiedzą, mimo że była to bardzo płodna pisarka i dziennikarka. Ci, którzy znają jej twórczość i życie, wypowiadają się w Pana filmie często krytycznie. Oczywiście wzbogaca to film. Jak jednak przy ambicjach przekazania pełnego obrazu tej postaci dokonuje Pan wyboru wypowiedzi? Czy z założenia ma być równowaga plusów i minusów, i co z ewentualną sympatią autora wobec opisywanej postaci?
Zaczęliśmy od poprzedniego scenariusza, w którym próbowaliśmy odkryć przed widzami kim była Zofia Casanova przy pomocy montażu opartego na przeciwstawnych opiniach. Oczywiście, znane są tylko literackie i dziennikarskie prace Zofii Casanova, drukowane w czasopismach i publikowane przez inne wydawnictwa. Ale jej osobiste dokumenty (jej dziennik, notatki z podróży, fotografie, itp.), które mogłyby pokazać jej prawdziwą osobowość uległy zniszczeniu w pożarze jej domu w czasie niemieckiego nalotu na Warszawę podczas Drugiej Wojny Światowej. I właśnie ten brak wiedzy o jej osobowości był podstawą do napisania przez nas scenariusza. Fabuła jest zbudowana wokół metaforycznych poszukiwań walizki, w której Zofia Casanova pieczołowicie przechowywała tak wiele mówiące dokumenty. Wszystkie wypowiedzi “ekspertów”, które słyszymy, zostały wybrane w czasie skomplikowanego procesu montażu. Po wielu próbach, uzyskaliśmy ostateczną wersję filmu.
Co spowodowało zajęcie się tym tematem? Sonda uliczna, którą umieścił Pan w filmie dowodzi, że bohaterka mimo niezwykłego życiorysu i bardzo ciekawego dorobku, również w Hiszpanii jest bardzo słabo znana. Dlaczego informacje o jej życiu były najprawdopodobniej niechętnie rozpowszechniane? Kto tu stanowił cenzurę?
Zofia Casanova jest równie nieznana w Polsce jak w Hiszpanii. Myślę, że nikt jej nie cenzurował a ona sama zawsze trzymała się standardów etyki zawodowej. Ale w czasie Drugiej Wojny Światowej jej artykuły już nie pasowały do polityki wydawniczej dziennika ABC, który, podobnie jak dyktator Franco i inni, popierał nazistowskie Niemcy.
Dziennik przestał publikować artykuły Zofii i zapomniał o niej tak, jak cały frankistowski reżim. Zofia została zapomniana, ponieważ nie była poprawna politycznie, a jej opinie mogły komuś przeszkadzać.
Jak dziś odbierają Polaków Hiszpanie, czy w ogóle interesują się Polską?
Tak jak już napisałem, nie mam jakiejś ogólnej opinii o Polakach i nie ośmieliłbym się generalizować jaka jest opinia hiszpańskiego społeczeństwa o mieszkańcach Polski. Jeśli bym tak zrobił, to na pewno tworzyłbym stereotypy i wydawał ogólnikowe sądy bez żadnej wartości. Osobiście mam dobre wspomnienia z września 2004, kiedy podczas wizyty w południowo-wschodniej Polsce – w polskiej Galicji – kręciłem film dokumentalny „Druga Galicja”. Czasami prawie zapominałem, że jestem w Polsce, tak podobna jest pod względem toponimicznym, krajobrazowym i antropologicznym (gastronoma, folklor, itp.) do hiszpańskiej Galicji, w której się urodziłem.
Marcos Gallego jest reżyserem i producentem w „Saga TV SL”. Interesuje go fabuła i dokument – zawodowo od 1992 roku. „La Maleta de Sofia” (Walizka Sofii) zakończył w 2011 roku. Teraz pracuje nad filmem „Laboratorio Seoane”. Brał udział w wielu festiwalach. Za „Lira, reserve de Vida na costa da Morte” („Lira, enklawa życia na wybrzeżu śmierci”) otrzymał wyróżnienie na ECOZINE 2010. Jego filmy pokazywane były na Festiwalu International du Film d’Environnement 2010 (Paryż), Festiwal Internationel de Films Pecheurs Cheurs du Monde 2011 (Lorient), Environnmental Film Festival in the Nation’s Captal 2011 (Waszyngton), Greek Unplugged Film Festiwal 2011, Nordkapp 2011 (Honningsvaag, Norwegia). Ma w dorobku filmy dokumentalno-fabularne, dokumentalne, krótkometrażowe, fabularne, naukowe, dla agencji meteorologicznej, dla telewizji. Otrzymał m.in. nagrodę publiczności na międzynarodowym festiwalu Ourense International Film Festiwal 2004.