Tomasz Lis w programie Kuby Wojewódzkiego
Tomasz Lis został przepytany przez Kubę Wojewódzkiego. Tematem wiodącym dyskusji był przedwyborczy wywiad Lisa z Jarosławem Kaczyńskim, ale nie zabrakło też pytań o Donalda Tuska. Redaktor naczelny Wprost za wszelką cenę nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy jest „na ty” z premierem.
Więcej:www.se.pl/wydarzenia/kraj/tomasz-lis-zmieszany-pytaniem-o-bycie-na-ty-z-donaldem-tuskiem_210568.html
Jak Hajdarowicz zmieni „Rzeczpospolitą”
Paweł Lisicki zostaje, choć krążą plotki, że może go tymczasowo zastąpić Piotr Gabryel, ale tak czy owak, gazeta zmieni swój charakter. Los "Uważam Rze" niepewny – udało nam się ustalić na dwa dni przed ogłoszeniem decyzji nowego zarządu spółki "Presspublica" – analizuje Mariusz Majewski.
Czytaj:
rebelya.pl /post/146/dokad-zmierza-rzepa
Dziennikarz nękał pełnomocnika Kościoła?
Prokuratura bada, czy reporter "Gazety" nękał podejrzanego o korupcję w Komisji Majątkowej. Pierwszy raz dziennikarzowi piszącemu teksty o łamaniu prawa zarzuca się stalking – informuje „Gazeta Wyborcza”.
Czytaj:
wyborcza.pl/1,75248,10494163,Pelnomocnik_Kosciola_czuje_sie_nekany_przez_dziennikarza.html
TVN reorganizuje się przed sprzedażą
Wystawiona na sprzedaż przez właścicieli stacja telewizyjna TVN przeniesie znaczącą część swojego majątku do spółki zależnej Highgate Capital Investment – informuje Urszula Zielińska na stronie ekonomia.24.pl.
Czytaj:
www.rp.pl/artykul/706258,735523-TVN-reorganizuje-sie-i-wycenia-marki.html
Rewolucja w telewizji
Już w listopadzie 2012 r. w niektórych miejscach kraju niemożliwe będzie odbieranie naziemnej telewizji dotychczasową drogą, czyli z wykorzystaniem zwykłej dachowej anteny (potrzebny będzie dodatkowo dekoder). Sygnał zacznie być odłączany. Nadawcy uważają, że widzowie nie są o tym odpowiednio informowani – pisze Magdalena Lemańska w „Rzeczpospolitej”.
Czytaj:
www.ekonomia24.pl/artykul/706258,735170-Nadciaga-koniec-analogowej-telewizji-naziemnej.html
Spowiedź hakera anarchisty
Niebezpieczny i naiwny idealista z przerośniętym ego i poczuciem misji, który głoszonych zasad nie stosuje do siebie – pisze o Julianie Assange’u w nowym wydaniu „Polityki” Krzysztof Mroziewicz. Na rynek trafiła właśnie autobiografia twórcy Wikileaks.
Wydawca książki uznał, że publikacja nada zupełnie nowego znaczenia dziennikarstwu śledczemu. Do tej pory bowiem, ludzie mediów badający ciemne sprawy polityczne, biznesowe i przestępcze posługiwali się wiadomościami z drugiej ręki – albo ktoś ich informował, albo wyposażał w wyselekcjonowane dokumenty. „Assange postanowił pominąć dziennikarzy i zaczął informować czytelników za pomocą niezmąconych źródeł z pierwszej ręki, przekazując >>czystą prawdę<<” – czytamy w „Polityce”.
Mroziewicz przypomina w tygodniku, że twórca Wikileaks przebywa obecnie w Anglii. „Z bransoletką elektroniczną na nodze. Mieszka u Vaughama Smitha, byłego dziennikarza i komandosa, który prowadzi klub dla ludzi mediów uprawiających dziennikarstwo ekstremalne” – wyjaśnia publicysta. I dodaje, że Assange’owi nie postawiono póki co żadnych zarzutów, i że nie są to pierwsze kłopoty globalnego hakera. „Jako syn australijskich wagabundów chodził do 30 różnych szkół. Już jako nastolatek uzależnił się od komputera, z którym się nie rozstawał. A dziś jako utalentowany haker, genialny matematyk i zafascynowany mechaniką kwantową fizyk jest celem 120 specjalistów z Pentagonu i FBI, którzy chcą go przejąć lub zneutralizować” – tłumaczy Mroziewicz. W ocenie publicysty Assange żyje w poczuciu, że zbawia świat. W swojej autobiografii wyznaje, że jego działania wynikają z lewicowych poglądów i zmierzają ku ustaleniu nowych standardów wolności medialnych przekazów i dostępu do źródeł informacji. „Chciał ujawnić niegodziwości popełniane przez banki i rządy, bez względu na ich adres. Według niego, historia dziennikarstwa to właśnie historia przecieków” – pisze publicysta „Polityki”.
Autobiografia twórcy Wikileaks opisuje jednak nie same przecieki, ale przybliża też jego poglądy. Assange uważa na przykład, że nowoczesne państwo nie ma prawa kontrolować informacji, a tajemnice pozbawione są dzisiaj racji bytu. Książka powstała na podstawie 50 godzin rozmów Assange’a z „ghostwriterem” Andrew O’Huganem. Jej bohater z jednej strony uważa publikację za jednoczącą pokolenia, a z drugiej – za zbiór dowodów, które mogą zostać wykorzystane przez prokuraturę.
Więcej w tekście Krzysztofa Mroziewicza „Wyznania hakera anarchisty” na str. 67-69 najnowszego wydania tygodnika „Polityka”.
Ponadto w numerze:
- "polski e-sport rośnie w siłę" - pisze w swoim tekście Edwin Bendyk i na przykładzie festiwalu sportów elektornicznych zastanawia się, co utrudnia w Polsce swobodny rozwój tej dziedziny ("Cyfrowa liga mistrzów" str. 80-81),
- co o publicystyce, pisaniu artykułów i felietonów sądzi Jan Hartman - filozof, bioetyk, profesor nauk humanistycznych i publicysta? - na to pytanie odpowiada w swojej stałej rubryce Daniel Passent ("Na oko i na ucho" str. 105).
Opr. OG
