Nie ma dyskursu, jest lans – o mediach po wyborach pisze Piotr Legutko w najnowszym numerze „Uważam Rze”.

Po raz pierwszy po 1989 roku naczelni najważniejszych tytułów i stacji niemal w komplecie wezwali do głosowania na partię rządzącą, a teraz mają problem – pisze autor. Podjęli desperacką obronę normalności przed szaleństwem,  choć demokracja nasza jesienią 2011 roku nie była zagrożona. Dramatyczne wstępniaki i egzaltowane komentarze były zbyteczne. Zdaniem Piotra Legutko  chodziło jednak o coś więcej: o jasne zdeklarowanie do obozu zwycięzców. Dla jednych był to czysty koniunturalizm, dla innych wybór środowiskowy, estetyczny czy biznesowy. Ważne, że z jakichś powodów w większości redakcji uznano za celowe zawieszenie nawet formalno-stylistycznej bezstronności – stwierdza autor.

Media mainstreamowe znalazły się po wyborach w pozycji zakładnika władzy. Te media nie zrobiły po wyborach żadnego rachunku sumienia. Dziś już z niczego nie trzeba się tłumaczyć, a takie ciała jak REM czy Komitet Obywatelski Mediów Publicznych zapomniały o szczytnych hasłach, które miały przyświecać ich działalności. Domyka się również rynek prasowy, o czym świadczy jednolitość oferty. „Nasz dziennik” czy „Gazeta Polska” są w praktyce całkowicie i solidarnie ignorowane. Zamknięte zostały również szczeliny na rynku dzienników regionalnych.

Autor zastanawia się czy nikogo w Polsce nie interesuje już los tych dzienników, w których dokonuje się konsolidacji, ciecia kosztów i synergii, a przecież chodzi też  o rząd dusz, kształtowanie postaw obywatelskich, świadomości narodowej, itp.

Konkluzje autora są niewesołe: nie zadajemy pytań. Bo znamy wszystkie odpowiedzi, nie wątpimy – bo jesteśmy pewni. Taka jest nowa, jedynie słuszna, trendsetterska misja mediów.

 

Więcej czytaj: Piotr Legutko, Jednym mocnym głosem, „Uważam Rze”, nr 40/2011, 7-13 listopada 2011, s. 58-60.

 

mp


 

Kiedy kilka dni temu ogłoszono wiadomość o zdjęciu Pawła Lisickiego z funkcji redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej”, ogarnęła mnie złość – pisze Maciej Nowicki w „Newsweeku”.

Autora oburzył tekst Ziemkiewicza, który – jak stwierdził – szydził z kilkunastu dziennikarzy „Newsweeka” właśnie wyrzuconych z gazety, „ mimo kolejnych rozpaczliwych prób podlizywania się swemu panu”.  Problem polega na tym – pisze Nowicki – że dziennikarze „Rzeczpospolitej” i tygodnika „Uważam Rze” często w ciemno zakładają, że jedynie oni mają jakieś poglądy czy zasady, a w przypadku wszystkich innych to tylko ściema i pic na wodę. I do znudzenia powtarzają znane z PRL schematy: podział na zakłamana prasę reżimową i podziemie – nosiciela prawdy.

A jednak kiedy ogłoszono wiadomość o odwołaniu Pawła Lisickiego ogarnął mnie smutek połączony ze złością – pisze Maciej Nowicki. Nowy właściciel „Rzeczpospolitej”, Grzegorz Hajdarowicz, na list SDP odpowiedział szyderstwem: jeśli chcecie pomóc, to przyślijcie plan biznesowy albo znajdźcie reklamodawców. „Ton i treść listu wskazuje, że nowy właściciel nie uznaje dziennikarzy za autonomiczne osoby mające swoje poglądy i swoją godność. Są dla niego tylko częścią biznesu jak biurka i komputery”.

 

Czytaj więcej: Maciej Nowicki, „Uważam, że nie”, Newsweek, 45/2011, 7-13.11.2011, s. 40-41.


mp



 

pon., 07/11/2011 - 11:17 — Błażej Torański

Presspublica inwestuje w Internet

Od stycznia "Rzeczpospolita" i "Parkiet" poszerzają ofertę w Internecie. Jednocześnie wprowadzamy opłaty za unikalne i eksperckie treści – informuje ekonomia24.pl.

Czytaj:www.ekonomia24.pl/artykul/706258,747942-Jakosc-kosztuje.html


 

 

Kupują „Tygodnik” dla Bonieckiego

Redakcja Tygodnika Powszechnego trafiła w dziesiątkę, przyspieszając o jeden dzień wydanie kolejnego numeru swego czasopisma. Wydanie sprzedaje się znakomicie, a Czytelnicy Tygodnika traktują wizytę w kiosku jako formę wyrażenia poparcia dla ks. Bonieckiego, któremu zakon zakazał wypowiedzi do mediów – informuje wyborcza.pl.

Czytaj:wyborcza.pl/1,75248,10597197,Sprzedaz__Tygodnika_Powszechnego__jak_votum_zaufania.html


 

 

Telewizje tracą, zyskuje Internet

Coraz mniej widzów ogląda programy informacyjne. Wolą szukać wiadomości w sieci. Polityka ich nudzi – informują Jarosław Stróżyk i Kamila Baranowska w „Rzeczpospolitej”.

Czytaj:www.rp.pl/artykul/118849,747945-Programy-informacyjne-w-telewizji-maja-mniej-widzow.html

 



 
Wielki Brat w Internecie
 
MSWiA uważa, że do walki z przestępczością potrzebne są szersze uprawnienia do inwigilacji internetu i naszych komputerów. Czy powinniśmy się na to godzić? – pyta Ewa Siedlecka w „Gazecie Wyborczej”.
 
Czytaj:
 

 


 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl