W programie „Loża Prasowa” w TVN24 w dniu 20 listopada prowadząca Małgorzata Łaszcz zadała pytanie co rozmówcy sądzą o Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich, które poleca tekst Krzysztofa Kłopotowskiego „Głos ludu”. W tekście tym – przytoczyła prowadząca program – Kłopotowski napisał: Płonący wóz TVN obok pomnika Romana Dmowskiego w dniu Święta Niepodległości wygląda mi na ofiarę z łupu zdobytego na wrogu i złożonego na ołtarzu ojca narodu w rocznicę triumfu. Niech ten obraz zostanie z wami, koledzy z TVN. Niech da wam do myślenia. I niech was pochłonie.
Janusz Majcherek z „Tygodnika Powszechnego” odpowiedział, że tekstu nie czytał, ale zrozumiał, że prowadząca cytowała in extenso, i że to jest coś niewiarygodnego. To są rzeczy skandaliczne.[…]to jest przyczynek do hańby pewnej części tego środowiska.
Piotr Stasiński z „Gazety Wyborczej” też tekstu nie czytał, natomiast powiedział, że on tej metafory nie rozumie, ale pan Kłopotowski powinien udać się po pomoc.
Jedynie Piotr Zaremba powiedział, że nie będzie komentował tekstu, którego nie czytał.
I nie byłoby sprawy, bo po co zajmować się różnymi wypowiedziami o naszym Stowarzyszeniu czy portalu. Ale muszę to skomentować, bo niepełny cytat jest nadużyciem. Metaforyczna puenta Krzysztofa Kłopotowskiego jest niezrozumiała bez przytoczenia całego wywodu. Tymczasem dziennikarze (nie wszyscy) ustosunkowali się do niej nie znając całości felietonu, a jeden z nich wręcz posunął się do insynuacji. Portalowi SDP Małgorzata Łaszcz postawiła zarzut, że polecamy tekst Kłopotowskiego (robimy to zawsze, kiedy publikujemy jakikolwiek nowy felieton czy rozmowę dnia), a tymczasem od dziennikarzy zaproszonych do studia oczekiwała skomentowania tekstu, którego nie znali!? To ciekawe i nowe standardy dziennikarskie.
Do tej pory ostrożnie podchodziłem do tezy, że w niektórych programach TVN manipuluje się cudzymi wypowiedziami, wyrywa je z kontekstu i osadza w pożądanym. Teraz nie będę już miał wątpliwości.
Marek Palczewski
20 listopada 2011
ps. a poza wszystkim głos Krzysztofa Kłopotowskiego jest głosem felietonisty, członka SDP, a nie całego SDP.
Zastosowana figura retoryczna, synekdocha, zwana pars pro toto (część zamiast całości) w klasycznej retoryce jest traktowana także jako technika świadomego okłamywania słuchaczy poprzez podawanie do wiadomości jedynie jakiejś części informacji (prawdy), przy jednoczesnym sugerowaniu (sposobem wypowiedzi, kontekstem, itp.), że jest to cała prawda. (źródło: Wikipedia)
