Nie było konfliktu interesu. Poszło o udziały w nowym serwisie - mówi Lis dla dziennika "Polska The Times".
- Moje zwolnienie z "Wprost" nie ma nic wspólnego z nowym projektem, bo właściciel tygodnika sam powiedział, że konfliktu interesów nie ma. I oczywiście nie było. I by nie było. Konflikt powstał, gdy właściciel w sposób natarczywy zaczął się domagać 25 proc. udziałów w tym projekcie - powiedział Tomasz Lis w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem.
