Znani i lubiani nie będą już spać spokojnie – piszą w „Newsweeku” Aleksandra Krzyżaniak-Gumowska i Magdalena Rigamonti. – Internauci wypatrzą i oplują każde potknięcie, wpadkę, a najchętniej – ich samych.
 
„Przecz z Hołdysem”, „No i jak się masz, drański ludziku bez ambicj?” (to do Jarosława Kuźniara), „Katarzyna Kolenda-Zaleska to głupia pinda” – takie wpisy w sieci to codzienność.
 
Autorki artykułu zauważają, że jeszcze 15 lat temu, gdy ktoś pisał do redakcji, to zaczynał: „Szanowny Panie Redaktorze”. Teraz wpisy pełne są słów na ch i k. Dostało się ostatnio Jarosławowi Kuźniarowi, Zbigniewowi Hołdysowi, Joannie Musze, Katarzynie Kolendzie-Zaleskiej, Katarzynie Cichopek i wielu innym za postawy, zachowania, wypowiedzi.
Dr Krzysztof Krejtz, psycholog internetu z SWPS w Warszawie ma jednak dla czytelników niespodziankę: W badaniach, które zrobiliśmy – mówi – okazuje się, ze w Internecie norma kultury jest przekraczana w mniej niż 1 procent wszystkich wypowiedzi. Nie ma więc tego więcej niż w społeczeństwie – podsumowuje.
 
Więcej czytaj: Zabic celebrytę, „Newsweek”, 10/2012, s. 16-21.
 
Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl