![]()
O 30-letniej liście przebojów, głosach, które mają twarz i trójkomanni piszą w najnowszym numerze „Wprost” Marek Niedźwiecki i Wojciech Mann. Przez 50 lat obecności w eterze Trójka stała się wylęgarnią gwiazd, a dwaj wspomniani wyżej dziennikarze – jej ikonami. W „Newsweeku” temat podejmuje Cezary Łazarewicz.
Marek Niedźwiecki opisuje historię stworzonej przez siebie Listy Przebojów Programu Trzeciego. Ta Lista jeszcze mu się nie znudziła, jest ciągle fascynacja, pasja , wyzwanie. Ja tak mam – twierdzi jej twórca.
Wojciech Mann przyznaje, że dzięki Trójce chciał zawojować świat i kobiety; z czasem mu to przeszło. Zraca też uwagę, by nie popełniać błędów w wypowiedziach radiowych, nie przekręcać nazwisk, nie lać wody, nauczyć się mówić ciekawie, nie sucho.
Obaj, i Mann, i Niedźwiecki, piszą o swoim ogromnym przywiązaniu do Trójki, radia kultowego dla kilku pokoleń Polaków.
„Wprost”, nr13/2012, s. 42-46
Podobny temat, obchodów 50 – lecia Programu 3 porusza w „Newsweeku” Cezary Łazarewicz. Przypomina osoby, które pracowały przez te lata w Trójce, m.in. Monikę Olejnik, Wojciecha Manna, Marka Niedźwieckiego, Jana Mietkowskiego, Piotra Kaczkowskiego, Marcina Wolskiego, czy Magdę Jethon.
Podobno Trójkę wymyślił Stanisław Maria Stampf’l – akowiec, dziennikarz, literat i współautor radiowych „Matysiaków”. Przynajmniej tak twierdził prezes Radiokomitetu Włodzimierz Sokorski. Władza chciała mieć dobre radio, które konkurowałoby z Radiem Luxemburg i odciągało od niego młodzież.
Trójka istnieje już 50 lat, przetrwała dziejowe zawirowania, i - jak pisze Cezary Łazarewicz – „Nie wykończyła jej komuna, wolny rynek, komercja ani Jacek Sobala”.
„Newsweek”, nr 13/2012, s. 106-110.
opr. mp
