Nocną porą przeczytałem o konkursach na stanowiska dyrektorów w TVP, między innymi w Telewizji Łódź, gdzie przez lat prawie 20 pracowałem. i pomyślałem, że znowu wygra najlepszy, bo najlepszy zawsze wygrywa, a ja nawet wiem już kto!
Kiedy ogłoszono konkurs na dyrektora Jedynki, to mój kolega z portalu, Stefan Truszczyński, bezbłędnie wytypował zwycięzcę. A ja wtedy się dziwiłem, skąd on to wiedział. No, może nie całkiem się dziwiłem, bo Stefan w TVP przepracował ponad pół swojego życia i wie, w co się tam gra, w każdym razie zazdrościłem koledze daru przewidywania.
A dzisiaj rano zrobiłem sobie kawę, normalną z fusami, żeby powróżyć. Takiej kawy nie lubię, ale się przemogłem i dalej zacząłem wróżyć. I co? I wyszło mi, że szefem w Łodzi zostanie specjalista z Kielc! Nieprawdopodobne, ale prawdziwe, naprawdę nie oszukuję, bo tak mi wyszło; w fusach zobaczyłem jego twarz, twarz fachowca wielokrotnie sprawdzonego, z dobrym zapleczem politycznym, z dobrym audytem za Kielce, którego dotąd nie ujawniono, żeby nie zniechęcać jego ewentualnych konkurentów.
Wczoraj szef TVP Juliusz Braun w wywiadzie dla Newsweeka na pytanie, co zrobi, jeżeli za dwa lata będzie miał (tylko) 120 milionów złotych na telewizję, odpowiedział: będę musiał powiedzieć posłom [...] że trzeba zamknąć co najmniej 10 z16 oddziałów regionalnych.
Ilu jeszcze specjalistów będzie naprawiać telewizje regionalne, żeby je ostatecznie zepsuć? Tak czy owak, w konkursie na dyrektora w Łodzi stawiam na specjalistę z Kielc!
