Instytucja, bez której trudno wyobrazić sobie świat wiedzy i kultury. Ministerstwo? Organizacja pozarządowa? Międzynarodowy komitet? Nic z tych rzeczy. Edwin Bendyk w nowym wydaniu „Polityki” zastanawia się, czym naprawdę jest Wikipedia – źródłem wiedzy, czy śmietnikiem?
Polska Wikipedia jest dziewiątą najpopularniejszą witryną w kraju. Zawiera prawie 900 tysięcy haseł, co daje jej szóste miejsce wśród wszystkich dostępnych wydań tej internetowej encyklopedii. „Te statystyki często służą za przykład żywotności polskiego Internetu, który pod innymi względami jest dość przeciętny, jak cała nasza rzeczywistość” – komentuje Bendyk. Przypomniane przez publicystę liczby są też potwierdzeniem, że Wikipedia stała się najważniejszym źródłem wiedzy dla Polaków – korzysta z niej połowa użytkowników sieci.
Imponującym statystykom towarzyszy jednak kilka mniej chlubnych faktów. Po pierwsze, polska encyklopedia charakteryzuje się niską głębokością haseł. Co to znaczy? Że pozbawione są one intensywnej opieki edytorskiej i podają niewielką ilość źródeł. Po drugie, Wikipedię krytykują feministki, które uważają ją za seksistowską witrynę, co widać – ich zdaniem – w usuwaniu z wyrazów żeńskich końcówek, dominacji mężczyzn-edytorów i niewielkiej długości haseł dotyczących kobiet.
Twórcy Wikipedii, zirytowani podobnymi uwagami, bronią się. Encykopedia internetowa nie tworzy rzeczywistości, ale ją odzwierciedla. Wiele haseł powstaje dzięki botom – robotom informatycznym, które korzystają z informacji zawartych w ogólnodostępnych bazach danych. Aktywnych działaczy jest tylko 500-600, ich praca wymaga ciągłej dyskusji, współdziałania. A jeśli oponentom nie wystarczają te wyjaśnienia, twórcy Wikipedii dodają: „Brakuje ważnego hasła? To je napisz. Hasło jest zbyt krótkie? To je rozwiń. W haśle jest błąd? To go popraw”.
Edwin Bendyk nie ma wątpliwości co do tego, że Wikipedia jest ikonicznym przykładem ponowoczesnego projektu społecznego. „Łączy on prywatne jednostki, które na czas działania zawieszają swoje prywatne tożsamości, by szanując przyjęte reguły, zrealizować wspólny cel” – pisze publicysta. O jakim celu mowa? Rozwijanie zasobu wiedzy, nieustanne doskonalenie i aktualizacja haseł, pisanie, edytowanie i merytoryczne dyskusje – to motywy napędzające twórców internetowej encyklopedii do nieustannego działania.
Więcej w tekście Edwina Bendyka „Napisz to sam” na str. 88-89 najnowszego wydania tygodnika „Polityka”.
Opr. OG
