Marek Lasyk (PAP) laureatem konkursu Klubu Fotografii Prasowej SDP.
W Domu Dziennikarza w Warszawie odbyła się 7 marca ceremonia wręczenia nagród w konkursie Klubu Fotografii Prasowej SDP.
Komisarzem konkursu był Wojciech Druszcz, a Jury pracowało w składzie: Jacek Barcz, Zbigniew Furman, Karina Łopieńska, Tadeusz Późniak, Borys Skrzyński oraz Stefan Zubczewski.
Konkurs otwarty jest dla wszystkich zawodowych fotoreporterów – etatowych, współpracujących z redakcjami czy agencjami fotograficznymi, a także wolnych strzelców. Przez cały rok fotoreporterzy przysyłali swoje aktualnie wykonywane zdjęcia, pojedyncze lub fotoreportaże, i każdego miesiąca jury wybierało 3 najlepsze prace – nominacje do nagrody głównej. Wszystkie konkursowe prace oraz comiesięczne nominacje można było oglądać na stronie www.klubfotografiiprasowej.pl. W efekcie powstał interesujący zbiór zdjęć, dający wyobrażenie o tym, co robią na co dzień nasi koledzy, jakie tematy zaprzątają ich uwagę – ale również nawołujący do dyskusji na temat kondycji polskiej fotografii prasowej i przyszłości zawodu fotoreportera. Niełatwa, a czasem wręcz dramatyczna się staje sytuacja zawodowych fotoreporterów, zwalnianych z pracy, zmuszanych do zgody na upokarzające warunki i stawki, pozbawianych praw autorskich, wypychanych z rynku przez „oszczędność” wydawców, którzy niekiedy preferują amatorów fotografujących komórką. Klub Fotografii Prasowej trochę bezradnie to wszystko obserwuje, nie widząc dobrych perspektyw dla fotografii prasowej.
Prace nadsyłane na konkurs wzbudzały w gronie jurorów spory, niekiedy gorące. Udane dynamiczne zdjęcia sportowe wywoływały dyskusję, co w tego rodzaju pracy jest decydujące: szybkostrzelna kamera z silniczkiem, czy może jednak umiejętność wstrzelenia się fotoreportera w ten jeden kluczowy moment? Ostatecznie zgodzono się na tezę, że dobre zdjęcie robi dobry fotograf, a szczęście jest mu i tak potrzebne. Dziwił bardzo zróżnicowany poziom prac, zdarzały się zdjęcia zupełnie banalne, nieostre i złe technicznie, jakby autorzy nie rozumieli, że na konkurs się wysyła zdjęcia w jakiś sposób nadzwyczajne. Jurorzy z żalem zaobserwowali fakt, że zwykła codzienność jest słabo zdokumentowana. Czy przyczyną jest coraz bardziej chyba powszechny zwyczaj, że fotoreporter fotografuje wtedy, gdy ma zadany przez redakcję lub kalendarz wydarzeń temat (znaczy, zdjęcie ma szansę się sprzedać)? Czy zanikł naturalny niegdyś u fotoreportera nawyk czujności, ciągłego obserwowania, co się wokół nas dzieje – tej zwyczajnej codzienności – i szybkiego reagowania, gdy banalne elementy codzienności złożą się nagle w ciekawy kadr? Taka fotografia jest niełatwa, wymaga napiętej uwagi i cierpliwości, a także pewnej ciekawości i empatii. A może dominuje przeświadczenie, że tego rodzaju zapis rzeczywistości nikogo już dziś nie obchodzi? Ale to w ten właśnie sposób powstaje „opis obyczajów”, fotografie, które za 10-20 lat będą ważnym świadectwem dzisiejszych czasów. Niewesołe refleksje wywołały zdjęcia wykonane w listopadzie podczas zamieszek w dniu Święta Niepodległości. Należy podziwiać fotoreporterów, którzy maja odwagę zanurzyć się w taki pejzaż, jako że fotografowanie ulicznych bójek stało się naprawdę niebezpieczne. Jeszcze parę lat temu fotoreporter był postrzegany jako osoba z boku, element niezaangażowany po żadnej ze stron, a więc nie atakowany. Klub Fotografii Prasowej wypuścił nawet w porozumieniu z Komendą Główną Policji partię 100 kamizelek przypisanym zawodowym fotoreporterom, które w ulicznych zamieszkach miały zdefiniować osobę w takiej kamizelce jako człowieka w pracy, niejako pod ochroną. Teraz można sobie łatwo wyobrazić, jak taki wyróżnik mógłby dodatkowo rozjuszyć. Coraz częściej widok fotoreportera, kamerzysty czy dziennikarza budzi agresję tłumu.
Na koniec trochę konkursowej statystyki: nadesłano ok. 2000 prac (zdjęcia pojedyncze oraz fotoreportaże) , spośród których jury wyróżniło 31 jako nominacje do nagrody głównej. Niektóre nazwiska się powtarzały, a rekord pobił Andrzej Grygiel (PAP), który zgarnął aż 5 nominacji. Warta odnotowania jest też nadreprezentacja PAP – aż 12 wyróżnień przyznano fotoreporterom współpracującym z tą zasłużoną agencją.
Była to już druga edycja konkursu; w poprzedniej nagradzano zdjęcia wykonywane w 2009 roku i wówczas laureatem został Tomasz Gzell, również fotoreporter PAP.
Lista fotoreporterów nominowanych do nagrody TUTAJ
Wszystkie zdjęcia TUTAJ
Karina Łopieńska
7-03 (Warszawa)
