Trwa wielka mobilizacicja sił wyznawców o. Rydzyka – piszą w nowym wydaniu „Polityki” Juliusz Ćwieluch i Adam Szostkiewicz. W temacie z okładki czytamy dzisiaj o skargach napływających do KRRiT, znaczeniu, jakie dla toruńskiego duchownego ma miejsce na cyfrowym multipleksie i wsparciu Kościoła w walce o nie.

Ćwieluch i Szostkiewicz piszą, że spontaniczny zryw planowany na najbliższą sobotę, wcale taki spontaniczny nie jest. W biurach poselskich PiS w całej Polsce trwa proces intensywnego werbowania chętnych, którzy pomaszerują w obronie wolności słowa i TV Trwam. W sprawę zaangażowała się nawet gdańska Solidarność, która zbierała podpisy za przyznanie telewizji o. Rydzyka upragnionej koncesji. W całej Polsce organizowane są wyjazdy na sobotnią manifestację do Warszawy. „Ile osób przyjedzie do stolicy, nie wiadomo. Ojciec Rydzyk długo i sprawnie mobilizował swoich odbiorców do tego pokazu siły. (…) Spora część dała się przekonać, że to atak na nich i wiarę ich ojców, a nawet na całą ojczyznę” – stwierdzają publicyści „Polityki”.

Skąd w ogóle pomysł na marsz? Wszystko przez negatywną decyzję Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w sprawie przyznania TV Trwam koncesji na naziemne nadawanie na cyfrowym multipleksie. KRRiT uznała, że stacja o. Rydzyka nie wykazywała przejrzystości i pewności w sposobie jej finansowania. „Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Do Wydziału Skarg i Wniosków przy KRRiT przychodzi około 2 tys. skarg rocznie, tylko 24 stycznia 2012r. listonosz przyniósł 3280 listów. Wszystkie w sprawie Trwam” – wyjaśniają Ćwieluch i Szostkiewicz. Dodają, że każdy list zajmował co najmniej kilka kartek. „Na każdej kilka rzędów podpisów i numerów PESEL, z których łatwo się zorientować, że silnie dominują ludzie starsi” – czytamy w tygodniku. Jak szumnie ogłosił o. Tadeusz Rydzyk, za przyznaniem koncesji jego telewizji odpowiedziało się listownie ponad 2,2 miliona Polaków. Mobilizacja, którą podjął przypomniała wielu czasy jego walki o zwalniane częstotliwości dla Radia Maryja z początku lat 90.

Obecna batalia o multipleks jest ważna nie tylko dla toruńskiego duchownego, ale – jak zauważają publicyści „Polityki” – również dla całego Kościoła i polskiej prawicy. To dowód dyskryminacji katolików przez ekipę rządzącą. Zdaniem Ćwielucha i Szostkiewicza, wyznawcy religii katolickiej i zwolennicy o. Rydzyka zostali zarażeni specyficzną retoryką – mówią przetworzonym językiem hierarchów. „Oni rzucają słowa wielkie, patetyczne, lud je okrasza agresywnym, wulgarnym tonem. Obelgi bez problemu sąsiadują z dewocyjnymi wyznaniami wiary” – przekonują redaktorzy.

 

Więcej w tekście Juliusza Ćwielucha i Adama Szostkiewicza „Golgota i Gomora” na str. 10-13 najnowszego wydania tygodnika „Polityka”.

 

Opr. OG

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl