Jutro obchodzony będzie Światowy Dzień Wolności Prasy. „Gazeta Wyborcza” zamieściła raport Międzynarodowego Instytutu Prasy (IPI) o zagrożeniach czyhających na dziennikarzy.

 
W Somalii i Syrii, na Filipinach i w Meksyku, w Iraku i Pakistanie trwa brutalne polowanie na dziennikarzy. Ten rok może przynieść rekordową liczbę zamordowanych reporterów od czasu, gdy 15 lat temu Międzynarodowy Instytut Prasy (IPI) zaczął prowadzić ten rejestr śmierci – czytamy w GW.
„W pierwszym kwartale 2012 r. zabito już 29 dziennikarzy za wykonywanie zawodu. W całym roku 2011 - 102. Najgorszy do tej pory był rok 2009 - zginęło 110 dziennikarzy; w jednym ataku na Filipinach podczas wyborów zmasakrowano aż 32”.

Najbardziej niebezpiecznym dla dziennikarzy krajem świata jest dziś Syria. Niebezpieczne są lub były również Libia, Egipt oraz wyżej wymienione. „Także w krajach, gdzie media są wolne, dziennikarze są mordowani przez zawodowych zabójców i zdeprawowanych policjantów; często dlatego, że ujawniają zbrodnie, tropią korupcję. Nigdzie nie jest to tak widoczne jak w Meksyku, gdzie codziennie giną reporterzy demaskujący przestępcze gangi. W roku 2011 bandyci narkotykowi zabili tam bestialsko dziesięciu dziennikarzy”.

IPI stwierdza: „Monitorujmy poczynania rządów - albo brak tych poczynań - w celu wykrycia i postawienia przed sądem sprawców ataków na dziennikarzy. Zbierajmy informacje na temat postępów śledztw - lub ich braku - przeciwko zabójcom dziennikarzy. A rządy, które nie wywiązują się ze swoich zobowiązań w dziedzinie ochrony dziennikarzy, pociągajmy do odpowiedzialności przed agendami ONZ i innymi szanowanymi gremiami międzynarodowymi.

Nadszedł czas, aby dać wyraźny sygnał, że jedynie słowne deklaracje, podpisanie traktatu bądź umowy międzynarodowej, zdawkowe potępienie kolejnego zabójstwa dziennikarza - nikogo już nie oszukają”.
 
 

Więcej...
 
 

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl