Paparazzi oddana żarliwie wyznawanej idei –pisze Cezary Michalski w nowym wydaniu „Wprost”. Bezkompromisowa, sprzeciwia się kłamstwu, nie kalkuluje zysków i strat – wylicza na łamach „Uważam Rze” Marzena Nykiel. W obu tygodnikach opinii publicyści kreślą sylwetkę Ewy Stankiewicz.

Cezary Michalski wyjaśnia czytelnikom „Wprost”, czym różni się Ewa Stankiewicz od tradycyjnego paparazzi. „Na jej filmy i zdjęcia, a nawet na polityczne deklaracje nie czekają Pudelek czy >>Fakt<<, ale portale i tabloidy prawicowe ożywiane nadzieją wyzwolenia Polski spod prawicowego jarzma” – pisze Michalski. Dodaje, że wyróżnikiem Stankiewicz nie są wyłącznie jej motywacje, czyli działanie w duchu idei smoleńskiej, ale też wykształcenie i dorobek twórczy. „Absolwentka łódzkiej szkoły filmowej (…) Jej wczesne filmy przypominają trochę kino Marka Koterskiego (…) – tyle że są smutniejsze, czasem wręcz patetyczne” – przekonuje redaktor „Wprost”.

Michalski przypomina, że prawdziwą sławę przyniósł Ewie Stankiewicz dopiero film „Trzech kumpli”, gdzie pokazała (razem z Anną Ferens) losy Stanisława Pyjasa, Bronisława Wildsteina i Leszka Maleszki – złamanego przez SB i donoszącego na swoich przyjaciół. Film – jak czytamy we „Wprost” – wyemitowała telewizja TVN, od której dziennikarka odcięła się później grubą kreską. „Po drodze wydarzył się Smoleńsk” – zauważa Cezary Michalski. „A Ewa Stankiewicz oddała swój filmowy warsztat w służbę jednej wielkiej sprawy” – dodaje. I wyraża swoje niezrozumienie dla zachowania niepokornej wcześniej dziennikarki, która dzisiaj – pod wpływem katastrofy smoleńskiej – stała się fanatyczną propagandystką jednej partii i jednego politycznego lidera.

Z innej strony patrzy na Ewę Stankiewicz Marzena Nykiel. Na łamach „Uważam Rze” dziennikarka przypomina zeszłotygodniowy incydent z udziałem Stankiewicz i posła Niesiołowskiego. „Film przedstawiający zdarzenie wywołał burzę. Wielu dziennikarzy, w tym Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich i międzynarodowa organizacja Reporterzy bez Granic, podpisało się pod apelem potępiającym zachowanie posła RP, domagając się wyciągnięcia konsekwencji” – przypomina Nykiel. I zauważa, że od dawna starano się zrobić ze Stankiewicz paparazzi i natrętną prowokatorkę w chwili, kiedy to bezkompromisowa, przeciwna kłamstwu i manipulacjom, dokonująca trudnych wyborów, wykluczona z życia zawodowego utalentowana dziennikarka i filmowiec. „Ewa Stankiewicz, trwająca konsekwentnie przy obranej życiowo ścieżce, nadal dąży do prawdy” – czytamy w „URze”. „Nie poddaje się krzywdzącym ją opiniom i wciąż pracuje, tworząc dokumentalny zapis rzeczywistości” – pisze Marzena Nykiel w nawiązania do zrobionych przez Stankiewicz filmów („Solidarni”, „Lista pasażerów, „Krzyż”).

 

Więcej w tekstach Cezarego Michalskiego „Ewa Stankiewicz – ideowa paparazzi” na str. 26-28 najnowszego wydania tygodnika „Wprost” i Marzeny Nykiel „Nie liczę zysków i strat” na str. 22-25 najnowszego wydania tygodnika „Uważam Rze”.

 

Opr. OG 

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl