„Telewizji o. Rydzyka nikt niczego nie zabierze i nie zabiera. Nawet by mi to do głowy nie przyszło” – mówi w rozmowie z portalem Onet.pl Jan Dworak. Portal publikuje wywiad, w którym przewodniczący KRRiT opowiada o koncesji dla TV Trwam, mediach katolickich i „innej Polsce” ojca dyrektora.
Zdaniem szefa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji nie doszło do dyskryminacji mediów o. Rydzyka, ani żadnych innych katolickich nadawców. „Zwalczanie któregokolwiek z nadawców byłoby niezgodne z zapisami Konstytucji RP i zadaniami, które Ustawa o radiofonii i telewizji stawia przed Krajową Radą” – wyjaśnia szef KRRiT. Dworak zaznacza, że jakakolwiek dyskryminacja nie byłaby też zgodna z jego osobistymi przekonaniami.
Nizinkiewicz w rozmowie z Janem Dworakiem pyta, co TV Trwam może zrobić, żeby w drugim konkursie koncesyjnym zyskać miejsce na cyfrowym multipleksie. „Fundacja Lux Veritatis powinna poważnie potraktować wymogi prawa polskiego i staranniej przygotować się do konkursu od strony formalnej. Dokumenty potwierdzające zabezpieczenie ekonomiczno-finansowe, są bardzo ważne” – tłumaczy przewodniczący Krajowej Rady. Dworak podkreśla w wywiadzie dla Onetu, że nie ma sobie nic do zarzucenia w spawie procesu koncesyjnego z udziałem telewizji o. Rydzyka. „Nikt nie jest doskonały, ale dochowaliśmy staranności” – mówi szef KRRiT. „Dziwię się komentarzom zwolenników mediów o. Rydzyka. Również same komentarze redemptorysty wprawiają mnie w zdumienie. Polska przedstawiana przez o. Rydzyka, to inny kraj od tego, w którym ja żyję. Ja żyję w wolnym kraju, w którym ciągle jest wiele do zrobienia. Polska, o której słyszę w Radio Maryja to kraj ponurej dyktatury, gdzie ludzie mają zakneblowane usta, a sądy są co najmniej podejrzane” – dodaje Dworak.
Opr. OG
