Czy Polska przetrwa do 2030r.? – pyta Edwin Bendyk w „Buncie sieci”. Kto go przeczyta, nie powinien mieć wątpliwości, że za 20 lat Polski, jaką znamy, nie będzie – odpowiada Jacek Żakowski i w nowym wydaniu „Polityki” recenzuje książkę redakcyjnego kolegi.

„Zaledwie sto dni minęło od wybuchu afery wokół ACTA, a na czytelniczym stole dymi przed nami gorący i treściwy, gotowy do skonsumowania >>Bunt sieci<<” – pisze Żakowski. „Dzięki Bendykowi możemy zrozumieć, że żadnego poważnego problemu nie da się w miarę trwale rozwiązać, jeśli się czegoś nie zrobi z całym tym podziemnym jeziorem kipiącej coraz mocniej lawy, która trysnęła na powierzchnię przez krater nazywający się ACTA” – metaforyzuje publicysta „Polityki”.

Oceniając książkę Bendyka, Żakowski podkreśla, że autorowi udało się już dzisiaj idealnie uchwycić przyszłość. Dzięki temu nie musimy się bać ani czuć zastraszeni, ale mamy szansę dać sobie lepiej radę z gwałtownie i nieoczekiwanie zmaterializowanym „jutrem”. „Jutrem”, które w teorii było ciekawe, a w rzeczywistości okazało się groźne i niepojęte. Dlaczego, skoro przygotowywaliśmy się na nie od dawna, boimy się? –zastanawia się Żakowski. Jego zdaniem „Bunt sieci” przynosi rozwiązanie tej zagadki.

Jak tłumaczy w swojej książce Bendyk – zbyt długo czekaliśmy na nadejście zmian i kiedy się już pojawiły, traktujemy je jak czyjąś wizję, staramy się żyć po staremu, udając, że nic się nie stało. Po drugie, protesty przeciwko ACTA to tylko jeden z wielu punktów zapalnych nowych czasów. Poza tym światem rządzi nowa logika i nowe dylematy. Już nie mnożenie kapitału i tworzenie bogactwa się liczy – ważne jest, jak je dzielimy. „Wytwarzamy i gromadzimy zbyt dużo, a dzielimy zbyt mało” – stwierdza Żakowski. Kumulacja wszystkich wymienionych przez Bendyka czynników sprawia, że stajemy wobec zmieniającej się przyszłości, która dzieje się już dzisiaj, jako bezradne społeczeństwa, zagubione jednostki. Znaleźliśmy się w miejscu, gdzie „odpowiadać nieustannie trzeba, a odpowiedzieć się nie da”.

„Po przeczytaniu książki nie wiemy dużo więcej o czekającej nas drodze, ale za to mamy dość precyzyjny obraz terytorium na jakim się znaleźliśmy” – recenzuje Jacek Żakowski. „Wartość >>Buntu sieci<< polega właśnie na tym, że oferuje przewodnik po pełnym gorącej lawy podziemnym labiryncie systemowych problemów, przed którymi stoi cały cywilizowany świat” – kwituje publicysta „Polityki”.

 

Więcej w tekście Jacka Żakowskiego „Witajcie w przyszłości” na str. 68-69 najnowszego wydania tygodnika „Polityka”.

 

Opr. OG

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl