„Dla użytkowników serwisu to – przynajmniej na razie – niewielka zmiana. Dla rynku medialnego – ogromna” – tak o przejęciu Onetu przez koncern Ringier Axel Springer pisze w nowej „Polityce” Piotr Stasiak.

Ringier kupił polski portal za 956,25 mln złotych. „Tak dużej transakcji w branży internetowej nad Wisłą nie było od czasu, gdy w 2008 r. koncern Naspers z RPA przejął za 2 mld dolarów serwis Allegro” – zauważa Stasiak. Jak przekonuje, sprzedaż Onetu właśnie Ringierowi nie była niespodzianką – mówiło się o tym od pół roku. TVN przygnieciony kredytami oraz roszczeniami finansowymi licznych spadkobierców Jana Wejcherta, musi zmniejszać swój stan posiadania, jeśli chce uregulować 2,65 mld zł ciążących na nim długów.

Piotr Stasiak uważa, że transakcje na miarę tej ze sprzedażą Onetu rodzą u analityków rynku medialnego pytanie o przyszłość portali internetowych. „W gwałtownie rozwijającym się świecie Internetu portale od lat stoją w miejscu. W Ameryce mocno tracą na rzecz Facebooka. Ustawicznie podgryza je również Google (…) W Polsce portale mają się wciąż nieźle, ale z kolei jest ich za dużo – aż pięciu dużych graczy morderczo walczy o przychylność internautów i budżety reklamowe” – czytamy w „Polityce”.  Stasiak zastanawia się, co kierowało niemieckim koncernem, który kupując Onet – jego zdaniem – przepłacił za portal. I sam sobie odpowiada: masowy wśród wydawców tradycyjnej prasy trend przełamania kryzysu poprzez inwestycje w nowe media.

Na łamach nowej „Polityki” publicysta tygodnika prezentuje też krótko historię wydawnictwa Ringier Axel Springer. Pisząc o szwajcarskim, podstawowym trzonie koncernu przypomina, że wszystko zaczęło się w 1883 r. w kraju Helwetów. Mały warsztat drukarski po kilkunastu latach zamienił się w prężne wydawnictwo, które na największych maszynach w kraju drukowało popularne magazyny. Dziś Ringier to 11 wysokonakładowych tabloidów i prawie sto rozmaitych magazynów na Węgrzech, w Rumunii, Chinach czy Wietnamie.

Niemiecka część koncernu, który przejął Onet – Axel Springer, jest znana w Polsce od lat, dzięki „Newsweekowi” czy „Faktowi”. „Axel – w przeciwieństwie do kolegów z Ringiera – jest spółką giełdową, więc musi uważać na kurs akcji” – pisze Piotr Stasiak. „W przejmowanych udziałach w Onecie to Axel Springer ma złotą akcję, a więc to on włączy wyniki portalu do swojego giełdowego bilansu” – dodaje.

Na koniec Stasiak nawiązuje do teorii, która zakłada, że najważniejsze jest w mediach utrzymanie uwagi odbiorców i przekucie jej później w finansowy sukces. „Duży wydawca prasowy kupił sobie 13 mln odbiorców” – stwierdza publicysta „Polityki”. I rozważa, czy inwestycja Ringiera zwróci się „zanim tradycyjna ekonomia – przychodów i zysków – powie >>sprawdzam<<”.

 

Więcej w tekście Piotra Stasiaka „Kto zarobi na Onecie” na str. 40 – 42 najnowszego wydania tygodnika „Polityka”.

 

Opr. OG

 

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl