„Chcę, żeby wszyscy, którzy mnie słuchają, poczuli się jak na stadionie” – mówi w nowym wydaniu „Wprost” Tomasz Zimoch. Komentator sportowy Pierwszego Programu Polskiego Radia opowiada w tygodniku o emocjach, jakie towarzyszą mu przy każdym meczu.

Magdalena Rigamonti wylicza na łamach „Wprost” najbardziej metaforyczne komentarze Zimocha z meczów polskiej reprezentacji w czasie Euro 2012. „Nic nie pamiętam. To jest taki stan, że nic. Kompletnie nic. Słuchacze mi później przypominają” – przekonuje dziennikarz radiowej Jedynki. Czego nie pamięta? Na przykład tego, jak przy okazji gola Jakuba Błaszczykowskiego w spotkaniu z Rosją mówił o polach rzepaku, albo jak Roberta Lewandowskiego stawiał na czerwono-białym pomniku w trakcie meczu z Grecją. Skąd u Zimocha skłonności do takiego metaforyzowania? „Jak mnie pani zapyta, skąd mi się to bierze, to nie umiem odpowiedzieć” – wyjaśnia komentator Magdalenie Rigamonti. „Kiedy uczę studentów, to ich namawiam, by codziennie robili proste ćwiczenie: jak się obudzisz, spójrz za okno i w 15 zdaniach to opisz, opowiedz (…) Kiedy tak gadamy, to zdaję sobie sprawę, że jak idę ulicą, to w myślach opisuję, co widzę” – dodaje Zimoch. Dziennikarz tłumaczy, że nie lubi szablonu, sztampy, wyświechtanych zwrotów. „Mnie w sytuacjach ekstremalnych puls wchodzi na takie obroty, że czasem myślę, że wykituję, nie dam rady, nie przeżyję tych emocji” – tłumaczy.

W nowym wydaniu „Wprost” dziennikarz Polskiego Radia zabiera głos w wielu kwestiach – od poetyckich opisów widowisk sportowych, przez stosunek do swoich fanów i opinię na temat Jana Tomaszewskiego („Bardzo lubiłem go jako sportowca, ale teraz się dziwię, że nikt nie powiedział mu: Stop, Janek. Dosyć tego gadania. Ja mu mówię: Stop!), po wyposażenie własnego stanowiska komentatorskiego w czapki, szaliki i flagi. Pytany o liczbę meczów, które komentował na antenie Jedynki, nie potrafi jej dokładnie określić – od 1986 r. jeździ na mistrzostwa świata, igrzyska olimpijskie i inne ważne imprezy sportowe. Zaraz po Euro 2012 wybiera się do Londynu, by cieszyć uszy słuchaczy poetyckimi opisami z olimpiady.

 

Więcej w tekście Magdaleny Rigamonti „Gooooooooool!” na str. 36-39 najnowszego wydania tygodnika „Wprost”.

 

Opr. OG

 

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl