Kuba Wojewódzki wyjaśni, o co chodziło w dowcipie – zapowiada Zdzisław Pietrasik w nowej „Polityce”. To jest konwencja – tłumaczy autor rubryki „Mea pulpa” i prezenter Radia Eska Rock.
Zdzisław Pietrasik na łamach nowego wydania „Polityki” przypomina, że rubryka, którą od lat Wojewódzki redaguje w tygodniku ma złośliwy charakter i z dystansem opisuje „nasz rodzimy jarmark próżności”. Z racji tego, że niedawna audycja „Poranny WF”, którą Wojewódzki prowadził na antenie Eski Rock razem z Michałem Figurskim, stała się głośna i wywołała lawinę komentarzy, autor „Mea pulpy” wyjaśni czytelnikom, o co naprawdę chodziło w żartach na temat Ukrainek – zapowiada Pietrasik.
A Wojewódzki odpowiada: „Jest taki termin: konwencja. To dzięki niej nie traktujemy kabaretu jak publicystyki, satyry jak osobistej napaści, a żartu jako nienawiści”. Zdaniem współgospodarza „Porannego WF-u” formuła, w jakiej toczyła się audycja opierała się na absurdzie – komentowaniu świata poprzez groteskę, wyolbrzymianiu, karykaturyzowaniu, walce z lenistwem pojęciowym i stereotypem. „Radio ma tylko słowo i dźwięk. Potrzebuje zrozumienia i wyobraźni, że tam gdzie inni widzą bezceremonialne chamstwo, nienawiść i ksenofobię, jest stworzona rola, wykreowana postać. Jest próba wcielenia się w język, słowa czy retorykę tych, którzy swojego chamstwa, ksenofobii czy nienawiści nie biorą w nawias” – przekonuje Wojewódzki.
Redaktor „Polityki” i prezenter Eski Rock wyjaśnia czytelnikom, że z jego i Figurskiego żartu urządza się dzisiaj polowanie na czarownice, w chwili, kiedy był to „brzydki, może źle opowiedziany, może źle zilustrowany przykład, jak niefajni potrafimy być”. „Satyra ma to do siebie, że potrafi się czasem zagalopować” – stwierdza Wojewódzki. „Niemniej każdego mieszkańca Ukrainy chętnie przeproszę za zaistniałą sytuację i swój poziom satyry. Zadajmy sobie jednak pytanie, czy po przekroczeniu granic ona nagle staje się zbrodnią, a jej twórca zbrodniarzem?” – dodaje.
Więcej na str. 6 najnowszego wydania tygodnika „Polityka” w tekstach Zdzisława Pietrasika i Kuby Wojewódzkiego.
Opr. OG
