Szanując opinię Igora Jankego o upadku mediów, diametralnie się z nią nie zgadzam – pisze Sławomir Jastrzębowski w najnowszym numerze „Uważam Rze”.


„Głośna sprawa śmierci półrocznej Madzi z Sosnowca, ekscentryczne zachowanie jej rodziców, spektakularne konferencje prasowe Krzysztofa Rutkowskiego i sposób relacjonowania tego przez media musnęły szaleństwem kilku znanych dziennikarzy. Zaczęli zadawać fundamentalne pytania o misję mediów, o ich jakość i przyszłość – to akurat dobrze. Gorzej, że z powodu niechęci do części opinii publicznej i tabloidów, a także z powodu, zdaje się, urażonej miłości własnej pytania doprowadziły do sformułowania dziwacznych, naiwnych i niestety fałszywych wniosków” – pisze Sławomir Jastrzębowski.


Autor polemizuje z tekstami Igora Janke, który ukazały się na portalu Salon24.pl. , atakującymi taloidyzację naszego medialnego życia. Jastrzębowski pisze, że „Janke się myli, ale warto nim myśleć”. Sam staje w obronie tabloidów (przypomnijmy, że jest red. naczelnym „SE” – red.), stwierdzając, że wielu komentatorów nie rozumie ich zadań i roli, jaką pełnią na rynku medialnym – „Tabloidy mają być namacalne, blisko życia tego wzniosłego i tego pozbawionego patosu. Przetrwają, choć może będą zmieniały się nośniki.”


Więcej: Sławomir Jastrzębowski, Ani święci, ani cisi, „Uważam Rze”, nr 30 (77)/2012, s. 74-76.

http://www.uwazamrze.pl/artykul/916636.html

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl