Eryk Mistewicz w najnowszym numerze „Uważam Rze” i przedstawia losy nagradzanego dokumentalisty, który pogubił się w świecie nowych mediów i dziś szuka jakiejkolwiek pracy.
Ów człowiek zgłosił się do Mistewicza o poradę, gdzie mógłby znaleźć zatrudnienia. Mistewicz w felietonie daje mu (a jednocześnie wszystkim czytelnikom) wskazówki, żeby zaczął od utworzenia eksperymentalnego kanału na Youtube, zbudowania aplikacji , nadawania na Ustream. Autor felietonu uważa, że w nowych mediach nie istnieje bariera finansowa czy technologiczna.
„Nowe media to wyścig otwartych, często współpracujących ze sobą, ale przede wszystkim wierzących w siebie głów”.
Redakcje padają – pisze Mistewicz – ale szanse na odrodzenie dziennikarstwa widzi gdzie indziej. Gdzie? Oczywiście w Internecie.
Czytaj więcej:
E. Mistewicz, Redakcje padają, dziennikarstwo przetrwa, „Uważam Re”, nr 37(78)/2012, s.95.
mp
