Czy wyobrażacie sobie w polskich księgarniach solidną biografię Bronisława Geremka? Pójdę dalej: czy wyobrażacie sobie choćby cieniutką biografijkę Zygmunta Solorza? Można pomarzyć. Na razie tylko tyle… - Piotr Zaremba analizuje w „Uważam Rze” dlaczego na polskim rynku tak mało jest biografii polityków.


Cezary Łazarewicz, obwołany hieną roku za tekst o ojcu Jarosława Kaczyńskiego, nie poczuwa się do winy. „Gazeta Wyborcza" przypomina, że tytuł nadali mu „konserwatywni dziennikarze" z SDP, więc problemu nie ma – pisze Zaremba. Autor przypomina argumenty wspierające Łazarewicza i zadaje pytanie jaki związek ma domniemany romans Rajmunda Kaczyńskiego z działalnością publiczną jego synów. - „I czy ojciec ten stracił, w związku z profesją synów, prawo do ochrony swojej prywatności, w tym przypadku podeptanej brutalnie?”

Piotr Zaremba przypomina kanony pisania o politykach w krajach anglosaskich i zauważa, że nastąpiły zmiany w porównaniu choćby z latami 30. XX wieku w USA, kiedy np. Amerykanie nie orientowali się, że ich prezydent, Franklin Delano Roosevelt, był kaleką, mimo, że dziennikarze wiedzieli o tym, ale dyskretnie milczeli. W dalszej części artykułu analizuje polskie próby pisania o politykach przez dziennikarzy i naukowców, m.in. przez Sławomira Cenckiewicza, Piotra Gontarczyka, Piotra Śmiłowicza, Andrzeja Stankiewicza i Wiktora Świetlika. Zaremba wyciąga wniosek, że są to tematy drażliwe, wymagające solidnej pracy, a często obarczone groźnymi konsekwencjami.

 

Więcej czytaj: Piotr Zaremba, Półki bezpiecznie puste, „Uważam Rze”, nr 33 (80)/2012, s. 58-60.

mp

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl