Skoro pracy w dziennikarstwie nie ma, to czemu ktoś się pcha do tego zawodu? – pyta w nowym wydaniu „Newsweeka” Aleksandra Krzyżaniak-Gumowska. Odpowiedzi szuka przepytując tych, którzy na studiach postawili właśnie na dziennikarstwo.
Po pierwsze: dziennikarstwo to jeden z kierunków najbardziej obleganych na wyższych uczelniach. Po drugie: pracy dla dziennikarzy jest coraz mniej. Dlaczego więc młodzi ludzie ciągle decydują się na studiowanie dziennikarstwa? Spełniają swoje marzenia, chcą się wyrażać w życiu na papierze, pokazywać ludziom nowe perspektywy i odmienne opinie, nie chcą studiować wbrew sobie, pragną pracy, która da im satysfakcję – wylicza Aleksandra Krzyżaniak-Gumowska. Studentów nie odstrasza fakt, że rynek medialny jest bardzo ciasny. Już w trakcie nauki odbywają staże w redakcjach i szukają sposobu, żeby po studiach legitymować się medialnym doświadczeniem. Praktyka to bowiem przepustka w przyszłej pracy. „Widać przemożną chęć, żeby za wszelką cenę zaistnieć. Są bardziej cyniczni, ale i pragmatyczni” – mówi w „Newsweeku” prof. Janusz Adamowski, dziekan Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW.
Pragmatyzm studentów dziennikarstwa potwierdza przykład jednej z bohaterek artykułu Krzyżaniak-Gumowskiej. Dziewczyna nie ma złudzeń, że w trakcie studiów znajdzie pracę w mediach, choć odbywała już staże w telewizji ogólnopolskiej i redakcji internetowej. Na wakacje szuka pracy jako kelnerka, bo wie, że pieniądze są potrzebne. Czysty pragmatyzm. Inny jego przejaw widać w specjalizacjach, które coraz częściej wybierają studenci dziennikarstwa. „Wygląda na to, że ambicje dziennikarskie zaczęły się przenosić w stronę komunikacji wizerunkowej, public relations” – tłumaczy w tygodniku dr Maurycy Graszewicz z Uniwersytetu Wrocławskiego. Co napędza tę modę? W opinii akademika z Wrocławia młodzi ludzie nie są głupi. „Są nakierowani na przyszłą karierę. Strasznie się urynkowili” – przekonuje Graszewicz. Zadaniem wykładowców jest więc „odwracać” studentów – uczyć ich ciekawości świata, kłócenia się z wykładowcami, przekonywać, że Facebook się niedługo skończy i przyjdzie coś nowego.
Jedna z bohaterek artykułu na pytanie, dlaczego mimo pesymistycznej rzeczywistości, studenci decydują się na naukę dziennikarstwa, odpowiada: „Myślę, że nie o samo dziennikarstwo chodzi. Wszyscy mamy świadomość, że nie ma pracy, że ludzie po studiach zmywają naczynia”. Więc co za różnica, jakie kończy się studia? – pyta w podsumowaniu Aleksandra Krzyżaniak-Gumowska.
Więcej w tekście Aleksandry Krzyżaniak-Gumowskiej „Dziennikarz pokolenia FB” na str. 30-32 najnowszego wydania tygodnika „Newsweek”.
Opr. OG
