Bezpośrednią transmisję z zawodów przeprowadzało dziennie 100 stacji, ale TVP odwróciła głowę od niepełnosprawnych – pisze na łamach „Wprost” Bartosz Janiszewski. I zastanawia się, dlaczego Telewizja Polska nie pokazywała paraolimpiady w Londynie.
Paraolimpijczyków można było oglądać w Pakistanie, Mongolii, Iranie, ale nie w Polsce. Dlaczego? „Cały świat potrafił dostrzec piękno prowadzonej nadludzkimi siłami rywalizacji, wielkiego charakteru i niesamowitych emocji paraolimpiady. Polska telewizja przeszła obok nich tak, jak niepełnosprawnych mija wielu ludzi na ulicy – odwracając głowę” – stwierdza we „Wprost” Janiszewski. Redaktor przypomina, że TVP tłumaczyła się brakiem pieniędzy, a koszt pełnego pakietu transmisyjnego wynosił ponad milion euro. Ale cytuje przy okazji słowa Roberta Szaja, wiceprezesa Polskiego Komitetu Paraolimpijskiego: „Można było wziąć tylko część strumieni transmisyjnych i zapłacić mniej. Chodzi przecież przede wszystkim o to, żeby pokazać występy Polaków, ich medale i granego Mazurka Dąbrowskiego”.
Janiszewski przywołując inną wypowiedź Szaja informuje w tygodniku „Wprost”, że w TVP uznaje się niepełnosprawnych za mało estetycznych i trudnych do ciekawego pokazywania na ekranie. „Dziś ci ludzie podkulają ogon, bo ze względu na poprawność nie mogą tego powiedzieć głośno. Gdyby było inaczej, mielibyśmy przecież jakiekolwiek odzew na nasze wielokrotne prośby rozmów z władzami telewizji” – tłumaczy we „Wprost” Szaj. I zapewnia, że komitet paraolimpijski mógłby pomóc TVP sfinansować transmisję z Londynu, tak jak zrobił to przy okazji igrzysk z 2004 r. w Atenach. Nie było jednak szans, żeby na ten temat porozmawiać.
„Promowanie idei sportu niepełnosprawnych znakomicie wpisuje się w misję, która jest powierzona mediom publicznym. I której od lat nie potrafią wypełniać. Wolą stawiać na estetykę?” – podsumowuje pytająco Bartosz Janiszewski.
Więcej w tekście Bartosza Janiszewskiego „Superludzie” na str. 38-42 najnowszego wydania tygodnika „Wprost”.
Opr. OG
