„Pokazaliście, że można zmieniać otaczający nas świat. Daliśmy Polsce z siebie bardzo wiele. Mogliśmy dać, bo byli Państwo z nami. Dziękujemy” – pisze do swoich czytelników Tomasz Sakiewicz. Niemal cały najnowszy numer „Gazety Polskiej” poświęcony jest tysięcznemu wydaniu tygodnika.
W związku z ukazaniem się tysięcznego numeru „Gazety Polskiej”, niemal całe wydanie zajmują teksty opisujące jej historię. Tomasz Sakiewicz przypomina, jak wszystko się zaczęło. „Był rok 1992. Razem z Piotrem Wierzbickim siedzieliśmy w pokoju byłego już red. naczelnego prawicowej gazety codziennej >>Nowy Świat<<. Wierzbicki został zmuszony do dymisji równo pół roku po wydaniu pierwszego numeru. Ja i kilka lojalnych wobec niego osób postanowiliśmy odejść z redakcji. Byłem pewien, że ta historia nie może się tak po prostu skończyć. Widziałem, ile osób chciało pomagać prawicowej gazecie, która była wtedy jedyną odtrutką na monopol >>Gazety Wyborczej<<. Musieliśmy coś wymyślić. I wymyśliłem” – pisze Sakiewicz w jubileuszowym wydaniu „Gazety Polskiej”. Redaktor naczelny tygodnika dodaje, że „GP” zdążyła przyzwyczaić się do „bycia na ostrych wirażach” i jest przygotowana na kolejne zakręty. „>>Gazeta Polska<< stała się matką dla wielu nowych mediów i ruchu społecznego. Niektórzy się na nas wzorują, czasem wstydliwie zapominając, skąd wzięli te wzorce” – dodaje Sakiewicz.
W specjalnym wydaniu „GP” można przeczytać również m.in. przegląd najważniejszych i najgłośniejszych tekstów, jak przez 20 lat ukazały się w „Gazecie Polskiej” dokonany przez Piotra Lisiewicza, artykuł Anity Gargas na temat początków istnienia tygodnika, w które wpisane były przesłuchania, rewizje, zastraszanie reklamodawców i piętnowanie dziennikarzy, tekst Krzysztofa Zielke o udziale „Gazety Polskiej” w procesie włączania Polski do NATO, czy artykuł Piotra Ferenca-Chudego i Patryka Nowaka o przedwojennej edycji „GP”.
Na łamach jubileuszowej „Gazety Polskiej” swoje opinie o tygodniku wyrażają także przedstawiciele środowisk akademickich, politycy, dziennikarze, artyści. Swoje zdanie wyraża m.in. prof. Barbara Fedyszak-Radziejowska, socjolog, która uważa, że „GP” powstała z bardzo prostego powodu – „ze sprzeciwu wobec budowania III RP z surowca, którzy Polacy odrzucili w sierpniu 1980 i 4 czerwca 1989 roku. Tym surowcem był PRL ze swoimi zbrodniami”. Krzysztof Cugowski, lider zespołu Budka Suflera twierdzi z kolei, że istnienie „GP” stanowi naturalną przeciwwagę dla największych mediów. „Jestem za pluralizmem i cieszę się, że >>Gazeta Polska<< bardzo dobrze realizuje tę dziennikarską misję!” – ocenia Cugowski. Jarosław Kaczyński, który również zabiera na łamach „Gazety Polskiej” głos w sprawie jej istnienia na rynku medialnym, gratuluje tygodnikowi przejścia do pięknej historii polskiej prasy, a Antoni Macierewicz życzy sobie, czytelnikom i redakcji „GP” kolejnego tysiąca wydanych numerów.
Więcej w najnowszym wydaniu tygodnika „Gazeta Polska”, w większości poświęconemu jubileuszowemu – tysięcznemu numerowi pisma.
Opr. OG
