Rosyjskie władze grożą likwidacją kanału telewizyjnego Dozhd. Oficjalnym powodem jest przeprowadzenie przez stację sondy na temat sensu obrony Leningradu podczas II wojny światowej. Obrona miasta przed Niemcami pochłonęła setki tysięcy ofiar, co według niekórych podważa jej słusznność. Stacja została oskarżona o "próbę rehabilitacji nazizmu" i zagrożono jej likwidacją. Mimo złożonych przeprosin, przyszłość TV Dozhd nadal jest niepewna. Tym bardziej, że naciski spowodowały rezygnację operatorów kablowych z retransmisji kanału.
Rosyjska Unia Dziennikarzy (RUJ) wskazuje, że przeprowadzona sonda - mimo iż kontrowersyjna - nie stanowi absolutnie żadnej podstawy do likwidacji kanału, gdyż jej wyemitowanie odbyło się całkowicie w zgodzie z prawem obowiązującym w Rosji.
Przeciwko możliwej likwidacji TV Dohd protestuje RUJ oraz Międzynarodowa i Europejska Federacja Dziennikarzy (IFJ, EFJ). Telewizja ta jest bowiem jedną z niewielu niezależnych mediów w Rosji. Odważa się ona na poważniejszą krytykę rządu, a ostatnio rzetelnie relacjonuje wydarzenia na Ukrainie.
