Wczoraj po „Faktach” TVN ukazał się komunikat. Wedle PAP Krzysztof Wyszkowski, założyciel Wolnych Związków Zawodowych w Gdańsku i publicysta „przeprosił b. prezydenta Lecha Wałęsę za zarzucenie mu współpracy z SB”. Wyszkowski zaprzecza: - Nie przeprosiłem i nie przeproszę Lecha Wałęsy.

Okazało się, że za przeprosiny zapłacił ... Lech Wałęsa.

Krzysztof Wyszkowski w swym oświadczeniu zaprzeczył, aby przeprosił Lecha Wałęsę za nazwanie go „Bolkiem”. „Nie przeprosiłem i nie przeproszę” – stwierdził stanowczo. Dodawał: „Lech Wałęsa sam siebie – w moim imieniu – przeprasza za nazwanie go przeze mnie tajnym współpracownikiem o ps. ‘Bolek’. Taką możliwość dał mu absurdalny wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z marca 2011 r., który wbrew faktom historycznym orzekł, że ‘nie było i nie ma’ ‘sprawdzonych i pewnych dowodów’ agenturalności Wałęsy”. Tym samym Krzysztof Wyszkowski zdementował depeszę PAP: „podtrzymuję swoje słowa, które stały się podstawą wytaczanych mi przez Lecha Wałęsę procesów. Nie przeprosiłem i nie przeproszę Wałęsy za moje słowa prawdy”.

Krzysztof Wyszkowski był działaczem antykomunistycznym w PRL, założycielem Wolnych Związków Zawodowych w Gdańsku, twórcą biuletynu strajkowego - „Solidarność”, niezależnym obserwatorem obrad „Okrągłego Stołu", doradcą premierów Jana Krzysztofa Bieleckiego oraz Jana Olszewskiego. Od lat jest publicystą, aktualnie współpracuje m.in. z „Tygodnikiem Solidarność" i  „Gazetą Polską". Jest autorem książki „Głową w mur" (zbiór jego publicystyki politycznej).

tor

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12894461,To_Walesa_oplacil_przeprosiny_Wyszkowskiego___Jedni.html

Oświadczenie Krzysztofa Wyszkowskiego nadesłane portalowi sdp.pl:

Gdańsk, 19 listopada 2012 r.

W dniu 19 listopada 2012 r. po „Faktach” TVN zamieszczono komunikat, w
którym Lech Wałęsa sam siebie – w moim imieniu – przeprasza za
nazwanie go przeze mnie tajnym współpracownikiem o ps. „Bolek”. Taką
możliwość dał mu absurdalny wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z marca
2011 r., który wbrew faktom historycznym orzekł, że „nie było i nie
ma” „sprawdzonych i pewnych dowodów” agenturalności Wałęsy.
W związku z nieprawdziwymi informacjami jakobym „wbrew wcześniejszym
zapowiedziom, wykonał wyrok sądu i przeprosił b. prezydenta Lecha
Wałęsę za zarzucenie mu współpracy z SB” (depesza PAP z godz. 21.18 z
19 listopada br.) oświadczam z całą odpowiedzialnością, że podtrzymuję
swoje słowa, które stały się podstawą wytaczanych mi przez Lecha
Wałęsę procesów. Nie przeprosiłem i nie przeproszę Wałęsy za moje
słowa prawdy.
Nawet najbardziej bezprawne wyroki i najgłośniej propagowane przez
telewizje i inne media „przeprosiny” nie zagłuszą prawdy o
agenturalności Lecha Wałęsy, którą wybitni przedstawiciele opinii
publicznej streścili w oświadczeniu z 23 maja 2012 r.:

„1. Lech Wałęsa był w latach 70. (rejestracja czynna obejmuje okres
1970-1976) tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa o ps.
„Bolek”;
2. Donosił na kolegów i brał za to pieniądze;
3. W okresie urzędowania Lecha Wałęsy jako Prezydenta RP, wypożyczył
on podstawowe dokumenty dotyczące swojej osoby, z których
najważniejsze zaginęły i nigdy nie zostały zwrócone do archiwum”.

Krzysztof Wyszkowski
Gdańsk, 19 listopada 2012 r.


Czytaj także wywiad z Krzysztofem Wyszkowskim dla portalu sdp.pl:

http://www.sdp.pl/rozmowa-dnia-wyszkowski

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl