„Nie ma mowy, żeby wydawca zakazywał mi publikowania, bądź niepublikowania jakiegoś dziennikarza czy publicysty” – mówi w serwisie wPolityce.pl Paweł Lisicki, były redaktor naczelny tygodnika „Uważam Rze”.

O zwolnieniu z funkcji redaktora naczelnego Lisicki dowiedział się od wydawcy „Uważam Rze”, Grzegorza Hajdarowicza. Jak szef Presspubliki argumentował tę decyzję? „Po pierwsze, fakt udzielenia przez mnie krytycznego wobec wydawcy wywiadu, po drugie – brak deklaracji, że nie będę publikował na swoich łamach artykułów Cezarego Gmyza, no i po trzecie, zdaniem wydawcy – podjąłem nie dosyć skuteczną akcję zwalczania dwutygodnika >>W sieci<<” – wyjaśnia Lisicki w portalu wPolityce.pl.

Jak Lisicki odnosi się do stawianych mu zarzutów? Przede wszystkim podkreśla, że nie dopuszcza myśli, aby wydawca zakazywał mu bądź pozwalał na publikowanie jakiegoś dziennikarza czy publicysty. „To jest radykalne naruszenie praw dziennikarskich i redaktorskich. W ogóle to działanie wydawcy, odwołanie Cezarego Gmyza, odwołanie innych dziennikarzy >>Rzeczpospolitej<< było całkowitym naruszeniem obowiązujących w tej materii norm w Polsce” – przekonuje były naczelny „URze”. Jego zdaniem Grzegorz Hajdarowicz przekroczył swoje uprawnienia i złamał reguły współdziałania między dziennikarzem a wydawcą.

W efekcie w redakcji przy Prostej powstała niezdrowa sytuacja. „Czuć było narastającą atmosferę niechęci i tego, że pewnie dojdzie do jakiegoś przesilenia, i tak się właśnie stało” – tłumaczy Piotr Lisicki. Zaznacza jednak, że starał się mimo wszystko robić pismo niezależne, które zostawia ze średnią sprzedażą 130 tys. egzemplarzy, z rosnącymi przychodami z reklam i mocną pozycją na rynku. Jak będzie wyglądało pismo bez Lisickiego na fotelu redaktora naczelnego? On sam nie stara się sobie tego wyobrazić. Wie jednak, że nie po to na okładce „URze” widniała informacja, że to gazeta autorów niepokornych, żeby posługiwać się nią wyłącznie do celów promocyjnych.

 

Więcej: http://wpolityce.pl/wydarzenia/41554-nasz-wywiad-pawel-lisicki-zwolniony-z-uwazam-rze-nie-po-to-mielismy-etykiete-autorow-niepokornych-zeby-poslugiwac-sie-nia-tylko-dla-marketingu

Opr. OG

 

 

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl