Nie mogąc pożegnalnego felietonu zamieścić w „Uważam Rze”, postanowiłem opublikować go internetowo – pisze Waldemar Łysiak w serwisie Salon24.pl. Były redaktor „URze” dziękuje swoim czytelnikom za życzliwe przyjęcie dotychczasowych ponad 80 tekstów.

„Połknięcie >>Uważam Rze<< przez tamtych to nic nowego, zważywszy, że III Rzeczpospolitą już ćwierć wieku rządzą z >>tylnego siedzenia<< - o czym nieraz pisałem – ci sami >>chłopcy<< z tych samych >>służb<<” – czytamy w internetowym felietonie Łysiaka. Były redaktor „URze” w związku z sytuacją zaistniałą w redakcji tygodnika, snuje refleksje nad powtarzalnością zjawisk. Wychodzi od Księgi Koheleta, która mówi, że wszystko co wydaje się nam nowe, już kiedyś się zdarzyło. Łysiak przekłada biblijne słowa na teraźniejszość i stwierdza: „Wszystko już było zagrane dawno temu – każdy >>numer<<, każdy gest, każda inicjatywa i każda wredność”. Krótko mówiąc – nic nowego pod Słońcem (tak właśnie były felietonista „Uważam Rze” tytułuje swój tekst).

Łysiak ubolewa w swoim internetowym felietonie, że na estradzie medialnej zagościła w Polsce rozwiązłość, którą dostrzegają „ludzie starszego pokolenia”. I choć wiedzą, że rozwiązłość jest nieodłącznym kawałkiem historii ludzkości, dzisiaj szokuje swoim pojawieniem się w mediach. I co gorsza – jej reklamowaniem w mediach. „Czy winniśmy mówić, że najlepszym dowodem upadku naszego stulecia są kolorowe pisemka sprzedające >tajemnice alkowy<< Dodek, Edytek i sitcomowych komediantek?” – pyta Łysiak w Salonie24.pl. Felietonista zwraca uwagę również na coraz bardziej laicyzujące się media jako zjawisko wcale nie nowe. Podkreśla też, że powszechnością raczej były i są gestykulacyjne przejawy buntu czy wyzwiska. Właśnie gestem Łysiak chce z linijek swojego tekstu pożegnać się z Grzegorzem Hajdarowiczem i jego ludźmi. Były redaktor „URze” dedykuje właścicielowi Presspubliki „rozprostowany środkowy palec wysuniętej ręki Neptuna”, który kształtem przypomina „sterczącego penisa”. Łysiak nawiązuje tym samym do pomnika z bolońskiego Piazza Netuno. „Tym właśnie gestem żegnam nowych właścicieli >>Uważam Rze<< (Hajdarowicz & Co.), ich pożyczkodawców (Czarnecki & Co.), ich mocodawców (tych wiejskich, ze WSI Komorówka) oraz ich jamników żurnalistycznych (tych spod znaku >>wraca nowe<<, a ściślej: >>nowoekranowe<<)” – podsumowuje swój felieton Łysiak.

 

Więcej: http://czytelnia.salon24.pl/468080,felieton-w-lysiaka-w-s24-zamiast-w-urze

Opr. OG

 

 

 

 

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl