Zarząd Główny SDP nie zawiódł. Zgodnie z oczekiwaniami, natychmiast wystąpił w obronie zwolnionego redaktora Lisickiego. Właściwie to tym razem nie byłoby się do czego przyczepić, bo od tego jest SDP, ale.. – pisze Bartosz Ławski na portalu NaTemat.pl.
„Trochę też dziwnie się czuję, bo nie dalej niż wczoraj ganiłem Zarząd Główny, że nie uznał za stosowne odnieść się do słów reżysera Brauna, a dzisiaj po raz kolejny już zabiera głos w sprawie tego samego tytułu. Czy to rzeczywiście jakiś specjalny nadzór? A może jednak SDP powinno monitorować sytuację we wszystkich wydawnictwach i stacjach, tam też zwalnia się dziennikarzy. Może jednak powinno protestować przeciwko propozycjom strzelania do - było nie było - kolegów, takich samych dziennikarzy, jak ci w Zarządzie zasiadający.
Może jednak - po prostu - powinno reprezentować całe środowisko, a nie tylko tę jego część, która jest mu bliska ideowo” – pisze Bartosz Ławski.
Więcej:
http://barteklawski.natemat.pl/41183,tytuly-pod-specjalnym-nadzorem
