Bronisław Wildstein, Jerzy Jachowicz, Katarzyna Kolenda-Zaleska, Kamil Durczok – opinie między innymi tych dziennikarzy drukuje w weekendowym wydaniu „Fakt”. Przedstawiciele polskich mediów komentują w gazecie sytuację tygodnika „Uważam Rze”.

Zdaniem Bronisława Wildsteina to, co zdarzyło się w redakcji „URze” bardzo źle świadczy o tym, co generalnie dzikiej się w Polsce. Wildstein uważa, że w kraju istnieje pewien biznesowo-polityczny układ, w którym biorą udział dziennikarze. „Jest to ewidentnie działanie rządu w celu likwidacji przedsięwzięć niezależnych, których istnieje już niestety bardzo niewiele. Niezależnych nie w sensie finansowym, tylko w sensie politycznym” – przekonuje były redaktor „URze”. W jego ocenie to nie Grzegorz Hajdarowicz jest najważniejszy w całym zamieszaniu związanym z tygodnikiem wydawanym przez Presspublikę. Liczą się osoby, które rządzą Polską i które „przeprowadziły całą tę operację”.

Jerzy Jachowicz, były publicysta „Uważam Rze”, który odszedł z redakcji po zwolnieniu Pawła Lisickiego z funkcji redaktora naczelnego, twierdzi, że zachowanie 24 dziennikarzy tygodnika, którzy „poszli za Lisicikim”, to spontaniczny i oczywisty odruch. „Cieszę się, że wszyscy koledzy zareagowali podobnie. Uzyskaliśmy tym samym już absolutną swobodę w pisaniu. Od czasu do czasu hamowała nas myśl, że jednak nie można uderzać w swego wydawcę, właściciela, choć było ku temu kilka okazji” – mówi Jachowicz.  Choć nie ukrywa, że żałuje jak potoczyły się losy „Uważam Rze” – tygodnika bez cenzury, gdzie nikt nie poprawiał jego tekstów. „Mam nadzieję, że szybko uda się na miejsce >>Uważam Rze<< powołać w tym składzie nowy tygodnik i tą nadzieją będę żył” – podsumowuje były redaktor „URze”.

Swoje zdanie w dzisiejszym „Fakcie” wyraża też Katarzyna Kolenda-Zaleska. Jak przekonuje dziennikarka TVN, żal jej „Uważam Rze” – lubiła czytać bowiem gazetę, której publicyści mieli inny niż ona punkt widzenia. Dzisiaj „URze” przechodzi do historii polskiej prasy, ale Kolenda-Zaleska podkreśla, że właściciel ma prawo robić ze swoją gazetą, co mu się żywnie podoba. „Jesteśmy krajem demokratycznym, gdzie honoruje się prawa właścicielskie. To właściciel wykłada pieniądze na przedsięwzięcie i to on decyduje o jego ostatecznym kształcie. I nie ma tutaj żadnej mowy o jakimś kneblowaniu mediów czy o ograniczaniu wolności słowa” – stwierdza redaktorka TVN.

Kamil Durczok, szef serwisu informacyjnego „Fakty”, patrzy na sytuację w „Uważam Rze” z innej perspektywy. Podchodząc do sprawy pominąwszy Hajdarowicza, Lisickiego, Karnowskich,  Durczok zwraca uwagę, że to dość duży problem, jeśli właściciel pisma, wydawca i redaktor naczelny nie mają do siebie kompletnie zaufania i nie potrafią współpracować. „To są jednak problemy Hajdarowicza i Lisickiego. Mnie ten problem nie interesuje od czasu, gdy >>Uważam Rze<< pisze kompletne bzdury na mój temat i zespołu, którym kieruje” – ucina szef „Faktów”.

 

Więcej: http://www.fakt.pl/Od-jakiegos-czasu-widzimy-proby-likwidacji-osrodkow-niezaleznie-myslacych-i-krytycznych-wobec-wladzy-mowi-Wildstein-,artykuly,190102,1.html

http://www.fakt.pl/Decyzja-o-odejsciu-po-odwolaniu-Lisieckiego-to-byl-spontaniczny-i-oczywisty-odruch-mowi-Jerzy-Jachowicz,artykuly,190131,1.html

http://www.fakt.pl/Katarzyna-Kolenda-Zalewska,artykuly,190339,1.html

http://www.fakt.pl/Kamil-Durczok-szef-Faktow-TVN-komentuje-zmiany-w-tygodniku,artykuly,190278,1.html

Opr. OG

 

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl