Paweł Lisicki, były redaktor naczelny „URze” pisze w Salonie24.pl, że sukces tygodnika wydawanego przez Presspublikę można powtórzyć. „Wolna myśl i niezależna opinia nie mogą przegrać” – przekonuje Lisicki.
Paweł Lisicki pisze w Salonie24.pl, że kiedy półtora roku temu powstawało „Uważam Rze”, myślał, że żyje w kraju, w którym działa wolny rynek, gdzie liczy się praca i umiejętności. Co się okazało? Lisicki zapomniał, że cała historia dokonuje się w Polsce. „Że nie chodzi tu o kapitalizm i wolny rynek, ale o polski kapitalizm i polski wolny rynek” – tłumaczy były naczelny „URze”. „Polski kapitalizm, który polega na tym, że ktoś, kto nawet palcem nie kiwnął przy tworzeniu >>Uważam Rze<<, rości sobie prawo, by teraz ot tak jakby nigdy nic tygodnik ten nam zabrać, wyjąć do z rąk prawowitych autorów i, nie bacząc na obyczaje i zasady, rozporządzać nim zgodnie ze swoim widzimisię” – dodaje Lisicki. Są na szczęście czytelnicy, którzy jak przekonuje były szef redakcji „URze”, wymierzą „uzurpatorowi” sprawiedliwość.
Szansą dla ludzi przyzwyczajonych do lektury „Uważam Rze” mógłby być nowy tygodnik, budowany na wzór sukcesu „URze” – pisma całkowicie wolnego i niezależnego, pisma nieprzekonanych, pisma kierującego się zdrowym rozsądkiem. „Nie mam wątpliwości, że ten wielki sukces można powtórzyć. Że od nowa można zbudować tygodnik, którego polityczne potęgi będą się bać” – przekonuje Lisicki. Jego zdaniem powodzenie nowego projektu, który miałby zastąpić na rynku tygodnik Presspubliki, będzie opierać się na zasadzie własności lub współwłasności mediów – jedynego kryterium, które w polskich warunkach gwarantuje niezależność. „To warunek podstawowy powodzenia następnego projektu, o którym myślę” – pisze Lisicki w Salonie 24. Z racji tego, że wielu czytelników i blogerów okazało solidarność w stosunku do redaktorów „URze”, były redaktor naczelny tygodnika Presspubliki zaprasza ich do wypowiadania się na gościnnych stronach Salonu. Lisicki prosi, by sugerowali, co byłoby w nowym tytule dobre, co by się sprawdziło, czego nie warto kontynuować. „Jestem pewien, że nowy tygodnik, jeśli powstanie, dzięki tym pomysłom i uwagom będzie jeszcze lepszy i ciekawszy niż poprzednik” – podsumowuje Lisicki.
Więcej: http://lisicki.salon24.pl/469439,niepokorni-ida-do-przodu
Opr. OG
