Czy teraz łatwiej będzie namierzyć „hejterów” w Internecie? Z wyroku wydanego 21 sierpnia przez Naczelny Sąd Administracyjny wynika, że firmy i osoby prywatne będą miały w tej materii ułatwione zadanie.
NSA, pomimo że oddalił skargę kasacyjną generalnego inspektora ochrony danych osobowych przeciwko spółce Agora S.A. , uznał, że udostępnianie danych osób komentujących w sieci prywatnej firmie będzie możliwe, jeśli jest to niezbędne dla realizacji uzasadnionych celów danego podmiotu. Z wyroku wynika również, że podmioty obrażone wpisami w sieci będą mogły korzystać z ochrony prawnej zapewnionej w ustawie o ochronie danych osobowych. Do tej pory nie było takiej możliwości.
- Sąd potraktował administratorów portali internetowych jak administratorów danych osobowych, którzy podlegają ustawie o ochronie danych osobowych. Ustawa ta przewiduje możliwość przetwarzania danych osobowych i ich udostępniania jeśli ma to realizować prawem nakazane cele. Wyrok NSA może spowodować, że firmy i osoby prywatne coraz chętniej będą występować o udostępnianie danych autorów obelżywych wpisów - informuje Bogusław Kosmus z kancelarii Gotkowicz Kosmus Kuczyński i Partnerzy Adwokaci.
Prawnik dodaje, że zainteresowani nie będą musieli się teraz bezpośrednio zwracać o udostępnienie danych osobowych „hejterów” do policji lub sądów, lecz podpierając się wyrokiem NSA prośba o dane powinna mieć większy skutek u administratorów portali. Jeśli dany portal odmówi udostępnienia danych osobowych wtedy zainteresowany podmiot będzie mógł wystąpić do GIODO, a ten nakazać firmie ujawnienie „hejterów”. GIODO będzie musiał jednak, po przeprowadzeniu postępowania administracyjnego, ocenić, które dobra chronione przez prawo są ważniejsze - czy dane osobowe internautów czy interes firmy.
Do wyroku NSA doszło ze względu na sprawę spółki Agora. To właśnie ta firma, pomimo nakazu GIODO, nie chciała zgodzić się na udostępnienie adresów e-mailowych i IP komputerów autorów 36 negatywnych wpisów na forum gazeta.pl. Wynikiem sporu z GIODO okazała się sprawa wniesiona do WSA. Sąd wojewódzki przychylił się do argumentów Agory i stwierdził, że IP komputera może być udostepnione tylko na żądnie sądu lub prokuratora oraz na potrzeby prowadzonych postępowań - tak wynika z ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Tego stwierdzenia nie podzielił NSA. Uznał, że dane eksploatacyjne w postaci adresu IP mogą być udostępnianie podmiotom innym niż organy państwowe.
